<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>eGames.pl: recenzje gier, kody do gier, gry &#187; Recenzje</title>
	<atom:link href="http://www.egames.pl/category/teksty/recenzje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.egames.pl</link>
	<description>Gamers Blog</description>
	<lastBuildDate>Mon, 12 Jul 2010 14:49:37 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>[RECENZJA] HALF-LIFE 2</title>
		<link>http://www.egames.pl/2010/06/08/recenzja-half-life-2/</link>
		<comments>http://www.egames.pl/2010/06/08/recenzja-half-life-2/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Jun 2010 19:05:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>guy_fawkes</dc:creator>
				<category><![CDATA[Akcji]]></category>
		<category><![CDATA[First Person Shooter]]></category>
		<category><![CDATA[Galerie]]></category>
		<category><![CDATA[Gatunki gier]]></category>
		<category><![CDATA[PC]]></category>
		<category><![CDATA[Platformy]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[gordon freeman]]></category>
		<category><![CDATA[Half-Life]]></category>
		<category><![CDATA[pc]]></category>
		<category><![CDATA[the orange box]]></category>
		<category><![CDATA[valve]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.egames.pl/?p=4857</guid>
		<description><![CDATA[ Zadziwiające, jak różną treść może ze sobą nieść zawiłe naukowe pojęcie okresu połowicznego rozpadu! Dla fizyków jądrowych stanowi po prostu sens istnienia, esencję spędzanych przed komputerami i akceleratorami godzin; dla laika – kolejne hasło w encyklopedii i nic poza tym; dla gracza natomiast – rodzinę jednych z najlepszych FPS&#8217;ów wszech czasów – Half-Life, której [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><span style="font-family: Calibri,sans-serif;"> </span>Zadziwiające, jak różną treść może ze sobą nieść zawiłe naukowe pojęcie okresu połowicznego rozpadu! Dla fizyków jądrowych stanowi po prostu sens istnienia, esencję spędzanych przed komputerami i akceleratorami godzin; dla laika – kolejne hasło w encyklopedii i nic poza tym; dla gracza natomiast – rodzinę jednych z najlepszych FPS&#8217;ów wszech czasów – Half-Life, której genezę datuje się na rok 1998.<br />
<span style="font-family: Calibri,sans-serif;"><span id="more-4857"></span></span></p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;">
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-06-14-31-16-70.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1686" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1686__540xfloat=center_hl2-2009-09-06-14-31-16-70.jpg" alt="hl2-2009-09-06-14-31-16-70" title="hl2-2009-09-06-14-31-16-70" />
</a>
<br />
</span></p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;"> </span></p>
<p>Wtedy właśnie, 19 listopada świat ujrzał grę, która niemalże z miejsca zachwyciła krytyków i podbiła serca entuzjastów komputerowej rozrywki. Half-Life, zdobywca ponad 50 nagród w plebiscytach na grę roku, urzekał drobiazgowością, dbałością o detale, a przede wszystkim – zagadkową fabułą i świetnym, niemalże namacalnym, klimatem. Jako Gordon Freeman gracz lądował w Black Mesie – naukowym kompleksie, w którym nasz protagonista zasilał własną osobą pokaźny szereg jajogłowych. Jednakże, co zdarza się nagminnie w produkcjach tego typu, podczas jednego z eksperymentów nie wszystko poszło po myśli uczonych, co zaowocowało otwarciem portalu do innego świata. Od tego momentu Gordon Freeman był zmuszony czynić wszystko co konieczne, by ujść z życiem z ośrodka. Jeśli ktoś jeszcze nie zna na wskroś tego tytułu, a ma się za rasowego FPS-owca – popełnia grzech zaniedbania. Nawet dziś, po 11 latach od premiery, pierwszy Half-Life potrafi zmrozić krew w żyłach oferując rozrywkę na długie godziny.</p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;"> </span></p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="540" height="445" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/UKA7JkV51Jw" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="540" height="445" src="http://www.youtube.com/v/UKA7JkV51Jw"></embed></object></p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;"> </span>Half-Life 2, będący przedmiotem niniejszej recenzji, został wydany na jesieni 2004 roku, niedługo po premierze swego wielkiego rywala marketingowego – Dooma 3. Wszelako jednak, oba te tytuły dzieli przepaść, chociaż egzystują na przeciwnych biegunach tej samej planety – dreszczyku strachu, jeżącego włos na głowie. Rzecz dzieje się kilkanaście lat po wydarzeniach z pierwszej części i jej dodatków – Gordon Freeman trafia do miasta City 17, które stało się niejako agendą sił Kombinatu na Ziemi. Umiejscowione we wschodniej Europie, w samym centrum mieści Cytadelę – budynek, w którym rezyduje dr Wallace Breen, obecny władca naszej planety. A jak do tego doszło? Otóż wspomniany Breen był administratorem kompleksu Black Mesa. Po tragicznym w skutkach eksperymencie z rezonansem kaskadowym ludzkość stanęła w obliczu inwazji sił Kombinatu – kosmicznych zaborców, podbijających kolejne światy i niewolących ich mieszkańców. Najeźdźcy runęli na Ziemię ogromną siłą militarną, która zdusiła wszelki zorganizowany opór na planecie. Po tzw. wojnie siedmiogodzinnej dr Breen podpisał cyrograf – poddał Ziemię w niewolnictwo Kombinatu, zostając lokalnym kacykiem – władcą całego globu. W związku z powyższym, w Half-Life 2 jest on głównym schwarzcharakterem. W toku akcji poznajemy również sympatyczną Alyx Vance (oraz jej sympatycznego czworon&#8230; pupila ;), jej ojca Eli, dr Judith Mossman, dr Isaaca Kleinera, Barney&#8217;a Calhouna (bohater dodatku Blue Shift do pierwszej części gry) oraz wielu innych ludzi i vortigauntów, zrzeszonych w ruchu oporu, bądź tylko próbujących przeżyć w tych trudnych czasach. Wszystkie te wymienione z nazwiska postacie zaliczyły w swym życiu krótszy bądź dłuższy epizod w Black Mesie. Wszelako jednak, w kwestii ich tożsamości i priorytetów twórcy grają z nami w otwarte karty, toteż najbardziej intryguje inna postać, której pobudek ani mocodawców do końca nie znamy, mianowicie tajemniczy G-Man. Wielokrotnie widywany podczas wędrówek po Black Mesie, w sequelu również daje się dostrzec. Obserwujący nasze poczynania, pojawiający się tylko na chwilę w nieosiągalnym dla gracza miejscu, jest bardzo silnie związany z samym Freemanem, czego mają świadomość weterani „jedynki”. Mimo iż każdy tytuł z serii wprowadzał odrębne przygody, to wszystkie stanowią jeden, wzajemnie się uzupełniający ciąg fabularny, w którym jeszcze nie postawiono ostatecznej kropki nad i – wszak poza podstawką wydano jeszcze 2 epizody, zaś na horyzoncie majaczy się trzeci.</p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;">
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-06-21-29-26-53.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1687" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/plugins/nextgen-gallery/nggshow.php?pid=1687&amp;width=540</span><span&amp;height=float=center&amp;mode=" alt="hl2-2009-09-06-21-29-26-53" title="hl2-2009-09-06-21-29-26-53" />
</a>
<br />
</span></p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;"> </span></p>
<p>Fabuła, jak na FPS&#8217;a, jest niezwykle dopracowana – wyraźnie daje się odczuć, iż wizja twórców, pomimo swej ponurości, jest przemyślana w najdrobniejszych szczegółach i autentycznie, niezwykle filmowa. Opowiadana w charakterystyczny dla serii sposób, czyli bez cut-scenek, na zasadzie „świadka wydarzeń”, wymaga pewnej dozy koncentracji, gdyż spolszczenie jest szczątkowe (obejmuje jedynie pozycje w menu i HUD). Co prawda, można przymknąć ucho na monologi i dialogi postaci, jednakże zabiera to cały klimat, pozbawiając grę historii. Na uwagę zasługuje nastrój wyludnienia i beznadziejności, gdy wędrujemy po ulicach City 17 – całość sprawia wrażenie getta, w którym coraz bardziej nielicznych mieszkańców pozbawiono nawet przywileju noszenia odmiennego odzienia. Co rusz napotykamy funkcjonariuszy Civil Protection, którzy lubują się w łapankach oraz uczeniu niedobitków ludzkości moresu, dane nam jest nawet być świadkami siłowego wtargnięcia do jednego z mieszkań. Ponadto, otoczenie powoli chyli się ku upadkowi, kolejne kamienice są zamykane, zaś sprzęty z wolna obracają się w ruinę. W samym mieście jeszcze mamy okazję podziwiać propagandę, przedstawiającą Breena jako człowieka światłego, wiodącego ludzkość ku przyszłości pełnej wielkich dokonań.</p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;">
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-06-22-16-57-26.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1689" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/plugins/nextgen-gallery/nggshow.php?pid=1689&amp;width=540</span><span&amp;height=float=&amp;mode=" alt="hl2-2009-09-06-22-16-57-26" title="hl2-2009-09-06-22-16-57-26" />
</a>
<br />
</span></p>
<p>Kilka słów należy się również omówieniu postaci Gordona Freemana – wieczny milczek, którego lico możemy podziwiać jedynie na artach z gry, to dla napotykanych NPC&#8217;ów ikona poczucia wolności oraz walki z reżimem. Swoją zasługę ma tutaj również alegoryczne nazwisko naukowca, będące zbitką dwóch słów: „free” oraz „man”, czyli „wolny człowiek”. Charakterystyczny jest noszony przezeń czarno-pomarańczowy kombinezon HEV z piktogramem lambdy (późniejszy symbol ruchu oporu) oraz&#8230; łom. Jest to oręże w zasadzie tożsame z jego postacią, czego dowodzą choćby sami twórcy gry, gdy na początku sequela Barney Calhoun daje go Freemanowi z sentencjonalnym „Hej Gordon, upuściłeś go w Black Mesie”.</p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;">
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-06-22-49-48-39.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1691" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/plugins/nextgen-gallery/nggshow.php?pid=1691&amp;width=540</span><span&amp;height=float=center&amp;mode=" alt="hl2-2009-09-06-22-49-48-39" title="hl2-2009-09-06-22-49-48-39" />
</a>
<br />
</span></p>
<p>Muszę przyznać – cała otoczka fabularna gry wydała mi się w takim stopniu interesująca, że niebawem zacznę przeszukiwać odmęty internetu w nadziei znalezienia namiarów na osadzoną w tym świecie literaturę; lecz póki co Wielki A&#8217;Tuin niosący na swej skorupie słonie, dźwigające Świat Dysku nie pozostawia wątpliwości, iż nie ustąpi czytelniczego pola jeszcze przez dłuższy czas.</p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;"> </span></p>
<p>Czym byłyby sequele bez innowacji? Z pewnością nie hitami na miarę swych poprzedników. O wielkości Half-Life 2 pod tym względem świadczy wcale nie nowocześniejsza grafika, lecz fizyka świata przedstawionego, która poszerzyła doznania gracza o nową płaszczyznę. Wiele przedmiotów można unieść, przestawić, zniszczyć&#8230; Zabawa zaczyna się jednak dopiero w momencie, gdy otrzymujemy Gravity Gun, potrafiący przyciągać obiekty (na określony dystans rzecz jasna) i miotać nimi, co pozwala użyć jako broni tudzież osłony elementów otoczenia. Wszak amunicja nie występuje w świecie gry w ilościach hurtowych, toteż częste korzystanie z niego pozwala nieco jej zaoszczędzić, zwłaszcza gdy przeciwnikami są chociażby nieszczęśnicy z headcrabami na głowach. Na jego wykorzystaniu oparto również rozwiązywanie wielu słynnych dla serii zagadek środowiskowych, które nie są może zbyt wyrafinowane, ale z pewnością zmuszają do pewnego kombinowania; w dodatku, twórcom udało się osiągnąć rzecz niebywałą – pomysły na ich rozpracowanie przychodzą na podstawie wiedzy o realnym świecie. Ponadto, kolejnym wersetem peanu na cześć Valve Software jest częste, sugestywne utrzymywanie gracza w przekonaniu, iż koncepcja wyjścia z jakiejś sytuacji stanowi efekt pracy jego własnego umysłu, nie zaś podążanie nicią Ariadny pozostawioną przez projektantów. Jako ciekawostkę dodam, iż istnieją cheaty zwiększające moc Gravity Gun&#8217;a tak, by można było manipulować naprawdę wielkimi obiektami, jak choćby wrakami łodzi rybackich.</p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;">
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-06-22-51-08-04.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1693" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/plugins/nextgen-gallery/nggshow.php?pid=1693&amp;width=540</span><span&amp;height=float=center&amp;mode=" alt="hl2-2009-09-06-22-51-08-04" title="hl2-2009-09-06-22-51-08-04" />
</a>
<br />
</span></p>
<p>Kolejną rewolucją, choć na mniejszą skalę, jest dodanie pojazdów. Etapy ich z wykorzystaniem pełne są dłużyzn (ogólnie rzecz biorąc, na podróży z ich pomocą mija spory kawałek kampanii), jednakże w różnym stopniu je urozmaicono – często musimy opuścić na chwilę wehikuł, by rozwiązać problem, który namacalnie stoi nam drodze. Same pojazdy dopracowano w szczegółach (cieszy wychylająca się wskazówka prędkościomierza w miarę nabierania szybkości), jak również okraszono bardzo dobrą fizyką – a jej prawidła w znacznym stopniu mogą chwilami utrudnić ich prowadzenie. Co ciekawe, nie sposób się rozbić podczas jazdy, lecz strata wehikułu (np. gdy spadnie z klifu) jest tożsama z krytycznym niepowodzeniem misji, czyli po prostu Game Over.</p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;">
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-06-23-34-49-06.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1694" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/plugins/nextgen-gallery/nggshow.php?pid=1694&amp;width=540</span><span&amp;height=float=center&amp;mode=" alt="hl2-2009-09-06-23-34-49-06" title="hl2-2009-09-06-23-34-49-06" />
</a>
<br />
</span></p>
<p>Nie daje mi jednak spokoju pewien detal, który dziwnym trafem nie chce działać – otóż nie ma opcji załadowania na wehikuł leżącego zapasu amunicji – dla pudełko z ammo pojazd&#8230;nie istnieje, więc przy takowej próbie najzwyczajniej w świecie przezeń „przenika” i upada na ziemię. W zamian mamy zamontowaną z tyłu łazika skrzynkę z nieskończoną amunicją do SMG. Warto również wspomnieć, iż sukces wymienionej broni odbił się szerokim echem w świecie gier, toteż choćby w dodatku do Dooma 3, Resurrection of Evil, id Software wprowadziło działający na analogicznej zasadzie Grabber, jednakże z uwagi na specyfikę gry, bez większego powodzenia.<span style="font-family: Calibri,sans-serif;"></span></p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;">
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-07-00-30-24-39.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1696" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/plugins/nextgen-gallery/nggshow.php?pid=1696&amp;width=540</span><span&amp;height=float=center&amp;mode=" alt="hl2-2009-09-07-00-30-24-39" title="hl2-2009-09-07-00-30-24-39" />
</a>
<br />
</span></p>
<p>Pewne zmiany, choć czysto kosmetyczne, dotknęły również arsenału. Zasadniczo, mamy do czynienia z tym samym zestawem, co w historycznym, pierwszym Half-Life – łomem, pistoletem oraz rewolwerem (w porównaniu z Magnum .357 „klamka” 9 mm to jak pistolet na kapiszony), 2 rodzaje broni dłuższej (SMG i karabin pulsacyjny), shotgun, kuszę (świetna w roli snajperki), granaty oraz wyrzutnię rakiet naprowadzanych. Summa summarum nie jest tego zbyt dużo, ale dokładając alternatywny strzał dla SMG i Pulse Rifle, a także działka stacjonarne i na pojazdach oraz miny przeciwpiechotne, które możemy rozbrajać i ponownie aktywować jako broń „sojuszniczą” – osiągamy dość przyzwoitą liczbę. Ponadto, zawsze może użyć jako swego rodzaju „bomby” w postaci beczek z łatwopalnymi substancjami (te już na dobre wrosły w kanwę gier), a co za tym idzie – również innych elementów otoczenia za pomocą Gravity Guna. Oczywiście, arsenał różni się skutecznością nie tylko pomiędzy sobą, lecz również w zależności od wybranego stopnia trudności (jednego z trzech), przy czym rozgrywka na Łatwym nie daje w żaden sposób odczuć powagi sytuacji.</p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;">
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-07-00-32-29-34.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1697" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/plugins/nextgen-gallery/nggshow.php?pid=1697&amp;width=540</span><span&amp;height=float=center&amp;mode=" alt="hl2-2009-09-07-00-32-29-34" title="hl2-2009-09-07-00-32-29-34" />
</a>
<br />
</span></p>
<p>Słówko należy się również naszej „zbroi”, czyli kombinezonowi HEV, będącym drugą skórą Gordona Freemana. Ładujemy go (analogicznie jak poziom zdrowia) w specjalnych stacjach tudzież zbierając loot po poległych przeciwnikach, czasem poziom jego energii podniesie nam napotkany vortigaunt. Co prawda HEV nie jest nanoskafandrem a&#8217;la Crysis, lecz okazuje się nieoceniony w starciach z bardziej nietypowymi wrogami, potrafiącymi za jednym razem odebrać nam niemal wszystkie HP. Ponadto, ma wbudowane dodatkowe zasilanie, którego zapas szybko się wyczerpuje, lecz na szczęście równie szybko regeneruje. Ową dodatkową energię czerpie przede wszystkim latarka, której nota bene często trzeba używać oraz zbiornik z tlenem będący na wyposażeniu kombinezonu, przydatny podczas nurkowania. HEV udostępnia również możliwość przybliżenia widoku.</p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;">
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-07-00-41-34-07.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1699" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/plugins/nextgen-gallery/nggshow.php?pid=1699&amp;width=540</span><span&amp;height=float=center&amp;mode=" alt="hl2-2009-09-07-00-41-34-07" title="hl2-2009-09-07-00-41-34-07" />
</a>
<br />
</span></p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;"> </span></p>
<p>Ekspansji uległ za to zasób napotykanych przeciwników – poza znanymi już headcrabami i resztą dziwacznej menażerii, głównym adwersarzem są siły Kombinatu, nowe gatunki zombie (szczególnie wredne są bardzo szybkie, skoczne jednostki), a także Antliony zamieszkujące piaszczyste tereny (w grupie bardzo groźne, będą się pojawiać dopóki nie znajdziemy się na twardej powierzchni, np. skale; a gdyby tak można je było kontrolować&#8230;? Cóż, powiem tylko, że plazmid „Hypnotize Big Daddy” z Bioshocka wyraźnie był na czymś wzorowany&#8230; ;), wreszcie Gunship&#8217;y oraz ogromne Stridery, przypominające machiny kroczące z filmowej „Wojny Światów”. Bestiariusz jest jeszcze szerszy, jednakże należy go odkryć samemu, i takoż samo stawić mu czoła, choć czasem wspomagają nas rebelianci lub chociażby sama Alyx.</p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;">
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-07-10-59-43-48.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1700" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/plugins/nextgen-gallery/nggshow.php?pid=1700&amp;width=540</span><span&amp;height=float=center&amp;mode=" alt="hl2-2009-09-07-10-59-43-48" title="hl2-2009-09-07-10-59-43-48" />
</a>
<br />
</span></p>
<p>Poziom sterującego ich poczynaniami AI jest bardzo różnorodny – w końcu zombie trudno posądzać o stosowanie zaawansowanych taktyk, jednakże „rozumni” przeciwnicy potrafią stać się solidnym słupem soli w oku – współpracują, kryją się, rzucają granaty, w miarę możliwości starają się unikać otwartych stać jeden na jeden; ponadto, na samym początku gry, każde „gapiostwo” jest traktowane atakiem pałką i nauczeniem zanadto ciekawskiego Freemana moresu. Wszystko to sprawia, iż zachowują się niezwykle realnie, choć czasem zdarza im się chwila nieuwagi, jak choćby ignorowanie grożącej wybuchem beczki; w połączeniu z bardzo realistycznym ragdollem (przeciwnicy nie przelatują po trafieniu połowy planszy jak w Painkillerze) daje to niezwykle wrażenie rzeczywistości. Sztuczna Inteligencja naszych aliantów również nie śpi, mądrze lokując ich za osłonami, a także podczas działań stricte zespołowych – wspomagając Freemana apteczkami od medyków tudzież zapasami amunicji.</p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;">
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-07-12-03-12-22.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1701" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/plugins/nextgen-gallery/nggshow.php?pid=1701&amp;width=540</span><span&amp;height=float=center&amp;mode=" alt="hl2-2009-09-07-12-03-12-22" title="hl2-2009-09-07-12-03-12-22" />
</a>
<br />
</span></p>
<p>Pora teraz, niczym Neo, udać się do samego Źródła – czyli silnika Source, napędzającego grę. Nie ma co ukrywać – jako i w chwili premiery budził zachwyt, tak i dziś zapada w pamięć szczegółowymi, dopracowanymi teksturami, modelami postaci, a przede wszystkim – fantastyczną mimiką twarzy, która nawet dla producentów współczesnych gier może stanowić wzorzec w tej kwestii. Wielką wagę przywiązano do detali – dzięki Havokowi niemal wszystkie przedmioty można w jakiś sposób poruszyć, a często nawet podnieść lub zniszczyć, ciała poległych unoszą się na wodzie, zaś szczątki zestrzelonego Gunship&#8217;a autentycznie spadają na ziemię, nie zaś giną gdzieś za horyzontem. Co więcej, może nawet upaść w całości, jeśli leciał odpowiednio nisko. Na tle tego dość słabo prezentują się efekty eksplozji – wyraźnie brak im „kopa”, który uplastyczniłby uwalniane w wyniku wybuchu miliony dżuli. Samo City 17 również nie stoi przed nami otworem – cały czas poruszamy się po wytyczonej przez twórców gry ścieżce, obramowanej zamknięty drzwiami, grodziami, polami siłowymi, co naturalnie sprowadza się do jednego wniosku – liniowości świata, choć nie można jej odnieść do naszych poczynań – przecież to od inwencji gracza zależy, czy upora się z przeciwnikiem po prostu aplikując mu garść ołowiu, czy też zabawi się z nim w sposób bardziej wyrafinowany. Ogólnie rzecz biorąc – mimo wszystko oprawa graficzna zdecydowanie dotrzymuje kroku fabule oraz gameplay&#8217;owi.</p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;">
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-07-12-29-31-85.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1702" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/plugins/nextgen-gallery/nggshow.php?pid=1702&amp;width=540</span><span&amp;height=float=center&amp;mode=" alt="hl2-2009-09-07-12-29-31-85" title="hl2-2009-09-07-12-29-31-85" />
</a>
<br />
</span></p>
<p>Wiele dobrego można również powiedzieć o stronie dźwiękowej – mimo iż muzyka towarzyszy nam nader rzadko (i w moim mniemaniu jest zbyt „elektroniczna”), wypowiedzi postaci oraz dźwięki otoczenia zrealizowano wzorowo – w wyśmienity sposób budują klimat, zwiastując pomrukiem tudzież jękiem Nieznane, czyhające w cieniu, by przy pierwszej nadarzającej się okazji zatopić zęby w graczu. Jednakże, także i tutaj doszukać się można zgrzytu, czyli wspomnianych wyżej eksplozji – są zbyt słabe i absolutnie niesugestywne.</p>
<p>Kwestię technikaliów dopełnia klasyczny system zapisywania stanu gry, który – rzecz bardzo miła – pyta, czy zrobić save&#8217;a, gdy wyrażamy zamiar opuszczenia niegościnnego świata przedstawionego&#8230; najczęściej gdzieś nad ranem, bo nie ma co ukrywać – w gameplay&#8217;u można się z kretesem zatracić na naprawdę długie godziny&#8230; Warto również dodać, iż ekran z menu zmienia się w zależności od tego, w którym rozdziale opowieści aktualnie jesteśmy.</p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;">
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-07-12-30-34-76.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1703" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/plugins/nextgen-gallery/nggshow.php?pid=1703&amp;width=540</span><span&amp;height=float=center&amp;mode=" alt="hl2-2009-09-07-12-30-34-76" title="hl2-2009-09-07-12-30-34-76" />
</a>
<br />
</span></p>
<p>Okazję do popisania się umiejętnością mają również wielbiciele gier wieloosobowych – Half-Life 2 posiada bowiem multiplayer, który jednak, mimo swego technicznego dopracowania, prezentuje się bardzo ubogo – standardowo oferuje bowiem tylko 2 tryby (DM i DTM) do rozegrania na 7 mapach. Z drugiej strony, w pewien sposób rekompensuje to niewątpliwa zaleta modułu do gry w sieci – jest on udostępniony do ściągnięcia bezpłatnie dla posiadaczy kart graficznych nVidii oraz ATI, bez wymogu zainstalowanego na dysku Half-Life 2.</p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;"> </span></p>
<p>Sama gra jest silnie zintegrowana z platformą STEAM, co niestety niesie ze sobą nieprzyjemny błąd – otóż przy próbie kolejnej instalacji na tym samym systemie, program nie użyje danych z nośnika, lecz będzie je ściągał z sieci. Istnieje na to tylko 1 pewne remedium: odinstalować cały STEAM, zrestartować komputer i użyć jego wersji dołączonej do gry. Bez obaw, w trakcie instalacji automatycznie zaktualizuje się do najnowszej wersji. Wraz z Half-Life 2 dostajemy również SDK, stanowiący podstawę pracy dla wszelkich moderów. Valve wyraźnie wspiera moderską scenę, co jest całkiem zrozumiałe – wszak jedna z najpopularniejszych sieciowych gier świata, Counter-Strike, przyszła na świat jako modyfikacja pierwszego Half-Life. Warto również wspomnieć o Lost Coast – darmowym dodatku (w pakiecie z H-L2: Deatmatch), który co prawda można ukończyć w 10 minut, lecz jego misją było jedynie pokazanie możliwości HDR zaimplementowanego do silnika Source.</p>
<p><span style="font-family: Calibri,sans-serif;">
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-07-21-20-20-34.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1705" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1705__540xfloat=center_hl2-2009-09-07-21-20-20-34.jpg" alt="hl2-2009-09-07-21-20-20-34" title="hl2-2009-09-07-21-20-20-34" />
</a>
<br />
</span></p>
<p>Obecnie Half-Life 2 wraz z dwoma rozszerzeniami w postaci Epizodów, a także gier Team Fortress 2 oraz Portal, wchodzi w skład niezwykle atrakcyjnego cenowo The Orange Box.</p>
<p>Reasumując – Half-Life 2 niewątpliwie stanowi sen wyśniony fanów serii. Dopracowany w szczegółach, przytłaczający klimatem na wielu płaszczyznach, od thrillera science fiction po horror w stylu „Nocy żywych trupów”, na długo zapada w pamięć. Dzieło Valve Software to lektura obowiązkowa dla każdego szanującego się gracza, który ceni nie tylko intensywność rozgrywki, lecz również jej dopieszczenie w szczegółach. Obiecuję, że pochłonie Cię, Drogi Czytelniku, na długie godziny, rozpalając pragnienie posiadania obu dodatków, a po ich ukończeniu dołączenia do pikiet pod siedzibą Valve, skandujących: „Uwolnić Episode Three! Uwolnić Episode Three! Orka może jeszcze poczekać” ;). Bo przecież&#8230; „There&#8217;s nothing dr Gordon can handle!”</p>
<p><a href="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/06/podsumowaniehalflife2.png"><img class="alignnone size-full wp-image-4864" title="podsumowaniehalflife2" src="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/06/podsumowaniehalflife2.png" alt="" width="540" height="250" /></a></p>

<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-115-4857">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-1705" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-07-21-20-20-34.jpg" title=" " class="shutterset_half-life-2" >
				<img title="hl2-2009-09-07-21-20-20-34" alt="hl2-2009-09-07-21-20-20-34" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/thumbs/thumbs_hl2-2009-09-07-21-20-20-34.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1704" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-07-20-32-58-70.jpg" title=" " class="shutterset_half-life-2" >
				<img title="hl2-2009-09-07-20-32-58-70" alt="hl2-2009-09-07-20-32-58-70" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/thumbs/thumbs_hl2-2009-09-07-20-32-58-70.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1703" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-07-12-30-34-76.jpg" title=" " class="shutterset_half-life-2" >
				<img title="hl2-2009-09-07-12-30-34-76" alt="hl2-2009-09-07-12-30-34-76" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/thumbs/thumbs_hl2-2009-09-07-12-30-34-76.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1702" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-07-12-29-31-85.jpg" title=" " class="shutterset_half-life-2" >
				<img title="hl2-2009-09-07-12-29-31-85" alt="hl2-2009-09-07-12-29-31-85" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/thumbs/thumbs_hl2-2009-09-07-12-29-31-85.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1701" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-07-12-03-12-22.jpg" title=" " class="shutterset_half-life-2" >
				<img title="hl2-2009-09-07-12-03-12-22" alt="hl2-2009-09-07-12-03-12-22" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/thumbs/thumbs_hl2-2009-09-07-12-03-12-22.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1700" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-07-10-59-43-48.jpg" title=" " class="shutterset_half-life-2" >
				<img title="hl2-2009-09-07-10-59-43-48" alt="hl2-2009-09-07-10-59-43-48" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/thumbs/thumbs_hl2-2009-09-07-10-59-43-48.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1699" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-07-00-41-34-07.jpg" title=" " class="shutterset_half-life-2" >
				<img title="hl2-2009-09-07-00-41-34-07" alt="hl2-2009-09-07-00-41-34-07" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/thumbs/thumbs_hl2-2009-09-07-00-41-34-07.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1698" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/hl2-2009-09-07-00-41-32-90.jpg" title=" " class="shutterset_half-life-2" >
				<img title="hl2-2009-09-07-00-41-32-90" alt="hl2-2009-09-07-00-41-32-90" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/half-life-2/thumbs/thumbs_hl2-2009-09-07-00-41-32-90.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-navigation'><span>1</span><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/06/08/recenzja-half-life-2/?nggpage=2">2</a><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/06/08/recenzja-half-life-2/?nggpage=3">3</a><a class="next" id="ngg-next-2" href="http://www.egames.pl/2010/06/08/recenzja-half-life-2/?nggpage=2">&#9658;</a></div> 	
</div>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.egames.pl/2010/06/08/recenzja-half-life-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Condemned: Criminal Origins (PC)</title>
		<link>http://www.egames.pl/2010/06/07/condemned-criminal-origins-pc/</link>
		<comments>http://www.egames.pl/2010/06/07/condemned-criminal-origins-pc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Jun 2010 19:57:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>guy_fawkes</dc:creator>
				<category><![CDATA[First Person Shooter]]></category>
		<category><![CDATA[Galerie]]></category>
		<category><![CDATA[Gatunki gier]]></category>
		<category><![CDATA[PC]]></category>
		<category><![CDATA[Platformy]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[condemned]]></category>
		<category><![CDATA[criminal origins]]></category>
		<category><![CDATA[monolith]]></category>
		<category><![CDATA[pc]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[survival horror]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.egames.pl/?p=4778</guid>
		<description><![CDATA[Jak to w końcu jest z tym klimatem? Mamy się kulić w przerażeniu przed efektem cieplarnianym li to tylko kolejna kaczka dziennikarska, stworzona przez żądne sensacji media i jak zwykle przewrażliwionych ekologów&#8230;? Sądzę, iż jeśli już kiedyś nasze kochane Słoneczko ma piec jak mikrofalówka, to będzie to moment jeszcze bardziej odległy niż wynika to z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak to w końcu jest z tym klimatem? Mamy się kulić w przerażeniu przed efektem cieplarnianym li to tylko kolejna kaczka dziennikarska, stworzona przez żądne sensacji media i jak zwykle przewrażliwionych ekologów&#8230;? Sądzę, iż jeśli już kiedyś nasze kochane Słoneczko ma piec jak mikrofalówka, to będzie to moment jeszcze bardziej odległy niż wynika to z dotychczasowych prognoz, bowiem wraz z kwietniem A.D. 2006 nadeszło kolejne wielkie zlodowacenie, zamrażające w szron pot, występujący na plecach graczy, mianowicie Condemned: Criminal Origins.<span id="more-4778"></span></p>
<p>Dzieło twórców m.in. Tronu 2.0 i F.E.A.R. przedstawia w konwencji survivalowego thrillera psychologicznego osobę Ethana Thomasa, technika i zarazem śledczego z wydziału zabójstw. Wezwany na miejsce morderstwa w celu zebrania materiału dowodowego poniewczasie odkrywa, iż mundurowi to niejedyne żywe istoty w budynku – sprawca zbrodni ujawnia swą twarz, z broni Ethana zabijając dwóch funkcjonariuszy. Od tej pory, znalazłszy się na celowniku organów ścigania, podejmuje wędrówkę po zatęchłej, mrocznej dzielnicy miasta w celu odnalezienia sprawcy i doprowadzenia przed oblicze sprawiedliwości. Na szczęście, nie jest skazany na całkowite pożarcie przez samotność i, jak się okazuje, niezwykle ostre zębiska ponurego miasta – w sukurs przychodzi mu porucznik Rosa przekonana o jego niewinności, której wysyła do analizy zebrane dowody, a także niejaki Malcolm Vanhorn, przyjaciel ojca Ethana z dawnych lat.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="540" height="445" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/XAdMUk-Prt0" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="540" height="445" src="http://www.youtube.com/v/XAdMUk-Prt0"></embed></object></p>
<p>W wątku fabularnym, poniekąd niezwykle mrocznym, daje się dostrzec inspiracje kasowymi przebojami kinowymi, thrillerami, które na zawsze odcisnęły się piętnem w umyśle widza – jak choćby „Siedem”. Analogia do tego filmu jest oczywista – członek organów ścigania tropi zwyrodniałego seryjnego mordercę, w grze skrywającego się pod pseudonimem „Match Maker”; również tutaj dochodzi do serii psychologicznych starć śledczego z podejrzanym. Naturalnie, wynaturzenie często wynajmuje jeden cielesny lokal z narkomaństwem, toteż przyjdzie nam stawiać czoła okrutnej, nieludzkiej wręcz, gawiedzi. Cóż, w kwestii fabuły twórcy koła nie wymyślili – to wszystko już było, dodatkowo wzbogacone niejednokrotnie o więcej wątków.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-01-21-10-36-59.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1669" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1669__540xfloat=center_condemned-2009-09-01-21-10-36-59.jpg" alt="condemned-2009-09-01-21-10-36-59" title="condemned-2009-09-01-21-10-36-59" />
</a>

<p>Czymże zatem jest Condemned? Przede wszystkim, survival thrillerem/horrorem, oglądanym z perspektywy pierwszej osoby. Ethan Thomas, postać przez nas prowadzona, nie należy do tytanów siły i przebojowości, zjadających na śniadanie całe legiony kosmitów z Syriusza, lecz zwykłym, wątłym człowiekiem – porusza się dość wolno, nie może sobie pozwolić na długi sprint (wskaźnik zmęczenia), nie potrafi również skakać ani kucać (zastępują je czynności kontekstowe, dokonywane za pomocą klawisza akcji). Na szczęście, w razie potrzeby jest w stanie potraktować przeciwnika kopniakiem bądź sprowadzonego do parteru, wykończyć za pomocą 1 z 4 finisherów. Powinowactwo do swego gatunku widać również w orężu, z jakiego przyjdzie nam korzystać – broń palną znajdujemy sporadycznie, w dodatku z niewielką ilością amunicji, której nie możemy uzupełniać, na dodatek możemy nosić tylko jedną sztukę broni. Jest to o tyle denerwujące, że praktycznie cały czas wymusza backtracking i kluczenie po danej lokacji, gdy nagle najdzie nas potrzeba wykorzystania takiego lub innego narzędzia. Dlaczego Ethan pozbawiony został możliwości schowania choć jednej sztuki broni palnej do pokaźnych rozmiarów torby na ramieniu, którą dźwiga ze sobą&#8230;? Z grubsza rzecz biorąc, jest to sposób na sztuczne wydłużenie czasu gry, wszelako jednak dość nieetyczny. Ponadto, stan magazynka możemy sprawdzić jedynie poprzez wyjęcie go.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-01-21-16-30-70.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1670" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1670__540xfloat=center_condemned-2009-09-01-21-16-30-70.jpg" alt="condemned-2009-09-01-21-16-30-70" title="condemned-2009-09-01-21-16-30-70" />
</a>

<p>Cóż zatem począć, gdy zasobnik na amunicję świeci pustkami? Chwilowo można posiłkować się okładaniem przeciwników taką bronią, należy jednak mieć na uwagę, iż po niedługim czasie po prostu się rozpadnie na kawałki, dlatego też esencję gry stanowi walka szeroko rozumianym „czym popadnie” &#8211; wyrwaną ze ściany rurką, szyldem, metalowym prętem, deską, łomem, toporem strażackim, młotem, a nawet&#8230;ręką manekina. Ów prowizoryczny arsenał jest naprawdę pokaźny, a co najważniejsze – łatwo dostępny i opatrzony sensownym systemem statystyk – każdą taką broń opisują 4 parametry: zadawane obrażenia, szybkość, blok i zasięg. W momencie wskazania na leżący przedmiot gra wyświetla prosty bilans, za pomocą plusów, minusów i znaków równości dający do zrozumienia, o ile dana broń jest lepsza bądź gorsza od trzymanej przez nas w chwili obecnej. Ponadto, kilka z nich ma specyficzne zastosowania, np. drewniane drzwi rozbijemy jedynie toporem, kłódki pozbędziemy się za pomocą młota (wszakże bez młota to nie robota), zaś sejf otworzymy tylko łomem itd. Ten aspekt, jak również korzystanie z różnych przełączników składa się na kwestię prostych zagadek środowiskowych w grze.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-01-21-20-31-15.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1671" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1671__540xfloat=center_condemned-2009-09-01-21-20-31-15.jpg" alt="condemned-2009-09-01-21-20-31-15" title="condemned-2009-09-01-21-20-31-15" />
</a>

<p>Walka wręcz, czyli sztandarowy tryb starcia, wymaga od gracza opanowania i refleksu z uwagi na dość wysoki poziom jej trudności. Blok, szybka kontra i kopniak to z pewnością najczęściej spotykane „combo”, w sukurs przychodzi nam również posiadany paralizator, na chwilę ogłuszający przeciwnika – szkoda, że nie można wtedy atakować, ponadto jego ewidentnym minusem jest dłuższa chwila, wymagana na doładowanie. Cały czas należy mieć na uwadze broń, jaką dysponuje przeciwnik, i wedle niej dobierać własną taktykę, gdyż np. cios toporem potrafi nam odebrać lwią część HP. System walki, mimo swej prostoty, sprawia wrażenie przemyślanego i w miarę realistycznego – np. praktycznie nie ma szans na zablokowanie uderzenia ciężkiego młota niewielką rurką, a to z kolei dodaje kolejną cegiełkę do hasła „survival”. Szczególną ostrożność należy zachować przy starciach z więcej niż jednym nieprzyjacielem –  w miarę możliwości zalecam prowokować ich do walki pojedynczo, zaś wróg z bronią palną to już nie lada zagrożenie (jednakże można poczekać, aż opróżni magazynek). Najlepiej przed każdym starciem zapobiegliwie użyć quick save&#8217;a, by zmniejszyć nieco narastającą po nieudanym pojedynku frustrację. Na pocieszenie gracz ma możliwość, co już zostało wspomniane, dobić oponenta na 1 z 4 sposobów.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-01-21-21-42-27.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1672" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1672__540xfloat=center_condemned-2009-09-01-21-21-42-27.jpg" alt="condemned-2009-09-01-21-21-42-27" title="condemned-2009-09-01-21-21-42-27" />
</a>

<p>Jeśli już jesteśmy o krok od śmierci, warto rozejrzeć się za apteczkami – mimo niewielkiej ich liczby, każda paczka pastylek znacząco regeneruje nasze nadszarpnięte zdrowie. Niestety, nie ma możliwości ich gromadzenia. Zanim opuści się daną lokację, warto zajrzeć w każdy zakamarek – często za nasze eksploracyjne zapędy zostaniemy nagrodzeni apteczką, bronią z kilkoma nabojami bądź „znajdźkami” &#8211; truchłami ptaków, metalowymi kawałkami i telewizorami, które odblokują nam kolejne osiągnięcia &#8211;  wśród nich wybijają się filmiki, prezentujące pracę poszczególnych urządzeń posiadanych przez Ethana na wcześniejszym etapie tworzenia gry, o których zaś opowiem za chwilę.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-01-21-23-10-77.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1673" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1673__540xfloat=center_condemned-2009-09-01-21-23-10-77.jpg" alt="condemned-2009-09-01-21-23-10-77" title="condemned-2009-09-01-21-23-10-77" />
</a>

<p>Thomas, jako się rzekło, piastuje stanowisko technika zbierającego dowody, jak również śledczego. Niezrównanym w swej pracy czyni go specjalny zmysł, dający mu wiedzę o obecności materiału dowodowego, zanim ktokolwiek inny wpadnie na taki pomysł. Jednakże, ma to również pewną wadę – wpleciony za pomocą tego w grę wątek detektywistyczny stanowi z pewnością ciekawe, lecz z drugiej strony zbyt proste, urozmaicenie – głównie za sprawą faktu, iż Ethan od razu wyciąga właściwy przyrząd badawczy z grupy kilku: lampy UV, lampy laserowej, spektrometru gazowego, próbnika i skanera 3D, częstokroć posługujemy się również aparatem cyfrowym. Rezultaty naszych działań przesyłane są Rosie, która telefonicznie informuje  nas o wynikach analiz i własnych spostrzeżeniach, tą drogą kontaktuje się z nami również Vanhorn.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-01-21-24-12-10.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1674" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1674__540xfloat=center_condemned-2009-09-01-21-24-12-10.jpg" alt="condemned-2009-09-01-21-24-12-10" title="condemned-2009-09-01-21-24-12-10" />
</a>

<p>Będąc już przy kwestiach z gruntu parapsychologicznych, należy wspomnieć o cut-scenkach, w których widzimy poczynania ściganego mordercy, w analogiczny sposób rozgrywkę w Call of Cthulhu urozmaicały wstawki, w których widzieliśmy świat obserwowany oczyma jakiegoś stworzenia. Skutek osiągnięto – przydaje to grze klimatu, poszerzając kryminalną płaszczyznę o swego rodzaju mistykę. Cóż – wszak to dzieło twórców samego F.E.A.R., więc i tutaj przemycili budzącego grozę motywy. Ponadto, cały świat przedstawiony utrzymany jest w jednolitej, ciemno-burej kolorystyce, spowitej ciemnościami, które nasza latarka ledwo rozświetla. Zewsząd dobywają się dziwne odgłosy, atmosfera osaczenia niejednokrotnie przytłacza gracza, każąc co rusz sprawdzać, czy coś nie skrada się za plecami, w mroku.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-01-21-34-47-34.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1675" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1675__540xfloat=center_condemned-2009-09-01-21-34-47-34.jpg" alt="condemned-2009-09-01-21-34-47-34" title="condemned-2009-09-01-21-34-47-34" />
</a>

<p>Condemned, mimo iż należy do tytułów liniowych, w umiejętny sposób sobie z tym poradził – odpowiednie skrypty uruchamiają poczynania złoczyńców, tarasujących nam drogę w rozmaity sposób. Częstokroć można przesunąć jakiś mebel, jednakże z reguły stajemy przed koniecznością znalezienia innej drogi do celu.</p>
<p>Replikanci z F.E.A.R. swego czasu uchodzili za przykład wzorowego AI, w Condemned pod tym względem również widać rękę i kod wirtuozów z Monolithu – napotykani przeciwnicy różnych typów zachowują niezwykle, wręcz morderczo, racjonalnie – z reguły unikają prostego szarżowania na gracza, woląc mieć po swojej stronie element zaskoczenia – kryją się za filarami, w pewien sposób przegrupowują, walczą z doskoku, a co jest szczególnie wredne – zachodzą nas od tyłu, gdy jesteśmy zajęci potyczką z innym przeciwnikiem. Pozbawieni oręża potrafią błyskawicznie je sobie zorganizować, gdy wytrącimy im je z ręki mogą podjąć odzyskania go bądź zdobycia nowego, nie gardzą nawet upuszczonym przed chwilą przez gracza, a w ostateczności – rzucają się na Ethana, co uruchamia małe QTE. Niejednokrotnie zdeformowani, zmienieni przez narkotyk, nie odzywający się ani słowem budzą autentyczną grozę i potęgują atmosferę totalnego wyobcowania. Również psychika samego Thomasa nie pozostaje bez uszczerbku, ale o tym akurat przekonajcie się sami.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-01-21-38-00-56.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1676" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1676__540xfloat=center_condemned-2009-09-01-21-38-00-56.jpg" alt="condemned-2009-09-01-21-38-00-56" title="condemned-2009-09-01-21-38-00-56" />
</a>

<p>Całość prezentuje się, nawet jak na dzisiejsze czasy, bardzo efektownie za sprawą silnika Jupiter EX, który unowocześniono o takie efekty jak bloom czy oświetlenie wolumetryczne. Większość tekstur nosi metkę bardzo wysokiej jakości, zaś świetnie wykonane modele przeciwników dopełniają obrazu sytuacji. Na uwagę zasługuję również otoczenie, skąpane w ciemnościach mieszających się z wątłym światłem, co tylko działa na korzyść gry. Swoje dokłada również bardzo dobra fizyka. Po pewnym czasie jednak zaczyna doskwierać pewna monotonność lokacji, choć to akurat można zepchnąć na karb wrażenia, powodowanego przez taką a nie inną kolorystykę świata gry. Ponadto, co uważniejsi z pewnością dostrzegą, iż sporo przedmiotów w otoczeniu żywcem przeniesiono z F.E.A.R., a w tym również taki smaczek, jak spożywane przez Nortona Mapesa w ilościach hurtowych chipsy „Cheezee Pooz!”. Filmowości zaś grze przydają proporcje 16:10 z czarnymi pasami okalającymi ekran oraz zminimalizowanie HUD&#8217;a do paska zdrowia i czasem kondycji.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-01-21-46-37-76.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1677" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1677__540xfloat=center_condemned-2009-09-01-21-46-37-76.jpg" alt="condemned-2009-09-01-21-46-37-76" title="condemned-2009-09-01-21-46-37-76" />
</a>

<p>Dobrze prezentuje się również strona dźwiękowa gry – muzyki, choć niezłej, jest tutaj niewiele – za to odgłosy, jęki i szurania dobywające się zewsząd perfekcyjnie budują atmosferę.</p>
<p>Multiplayera nie przewidziano, co można spokojnie wytłumaczyć specyfiką gry, choć z drugiej strony – walki oparte na wykorzystaniu elementów otoczenia mogłyby być zaiste intrygujące.</p>
<p>Anglofobów muszę zmartwić – gra przemawia do nas w języku Szekspira, nie istnieje spolszczenie, zlokalizowano jedynie pudełko oraz instrukcję. Wszelako jednak, Condemned daleko do rozbudowanego rolpleja nasyconego tysiącami idiomów, toteż w mojej opinii gra nie powinna nastręczyć większych trudności, wszak angielskiego uczy każda szkoła.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-01-21-55-32-57.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1678" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1678__540xfloat=center_condemned-2009-09-01-21-55-32-57.jpg" alt="condemned-2009-09-01-21-55-32-57" title="condemned-2009-09-01-21-55-32-57" />
</a>

<p>Reasumując – Condemned: Criminal Origins to kawał świetnego rzemiosła, choć pozbawionego mistrzowskiego błysku. Dość długa, klimatyczna kampania zabierze każdego gracza do głębokich pieczar, w których strach nawet mrówce nadaje ogromny, złowieszczy cień. Z uwagi na duży stopień trudności i pewien schematyzm rozgrywki z pewnością nie będzie to gra dla wszystkich, jednakże amatorzy odwadniania organizmu przez wzmożone pocenie powinni być zadowoleni. Strach ma wielkie oczy, czasem jednak można je po prostu wyłupać gazrurką&#8230;</p>
<p>PS: Ubolewam, iż druga część – Bloodshoot – ukazała się jedynie na  konsole, z pominięciem PC&#8230;</p>
<p><a href="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/06/podsumowaniecondemned.png"><img class="alignnone size-full wp-image-4862" title="podsumowaniecondemned" src="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/06/podsumowaniecondemned.png" alt="" width="540" height="250" /></a></p>

<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-114-4778">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-1685" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-03-10-45-04-40.jpg" title=" " class="shutterset_condemned-criminal-origins" >
				<img title="condemned-2009-09-03-10-45-04-40" alt="condemned-2009-09-03-10-45-04-40" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/thumbs/thumbs_condemned-2009-09-03-10-45-04-40.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1684" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-03-10-43-24-38.jpg" title=" " class="shutterset_condemned-criminal-origins" >
				<img title="condemned-2009-09-03-10-43-24-38" alt="condemned-2009-09-03-10-43-24-38" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/thumbs/thumbs_condemned-2009-09-03-10-43-24-38.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1683" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-01-22-13-00-08.jpg" title=" " class="shutterset_condemned-criminal-origins" >
				<img title="condemned-2009-09-01-22-13-00-08" alt="condemned-2009-09-01-22-13-00-08" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/thumbs/thumbs_condemned-2009-09-01-22-13-00-08.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1682" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-01-22-11-26-31.jpg" title=" " class="shutterset_condemned-criminal-origins" >
				<img title="condemned-2009-09-01-22-11-26-31" alt="condemned-2009-09-01-22-11-26-31" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/thumbs/thumbs_condemned-2009-09-01-22-11-26-31.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1681" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-01-22-06-41-56.jpg" title=" " class="shutterset_condemned-criminal-origins" >
				<img title="condemned-2009-09-01-22-06-41-56" alt="condemned-2009-09-01-22-06-41-56" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/thumbs/thumbs_condemned-2009-09-01-22-06-41-56.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1680" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-01-22-02-11-21.jpg" title=" " class="shutterset_condemned-criminal-origins" >
				<img title="condemned-2009-09-01-22-02-11-21" alt="condemned-2009-09-01-22-02-11-21" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/thumbs/thumbs_condemned-2009-09-01-22-02-11-21.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1679" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-01-21-58-05-80.jpg" title=" " class="shutterset_condemned-criminal-origins" >
				<img title="condemned-2009-09-01-21-58-05-80" alt="condemned-2009-09-01-21-58-05-80" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/thumbs/thumbs_condemned-2009-09-01-21-58-05-80.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1678" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/condemned-2009-09-01-21-55-32-57.jpg" title=" " class="shutterset_condemned-criminal-origins" >
				<img title="condemned-2009-09-01-21-55-32-57" alt="condemned-2009-09-01-21-55-32-57" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/condemned-criminal-origins/thumbs/thumbs_condemned-2009-09-01-21-55-32-57.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-navigation'><span>1</span><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/06/07/condemned-criminal-origins-pc/?nggpage=2">2</a><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/06/07/condemned-criminal-origins-pc/?nggpage=3">3</a><a class="next" id="ngg-next-2" href="http://www.egames.pl/2010/06/07/condemned-criminal-origins-pc/?nggpage=2">&#9658;</a></div> 	
</div>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.egames.pl/2010/06/07/condemned-criminal-origins-pc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Grand Theft Auto IV (Xbox 360)</title>
		<link>http://www.egames.pl/2010/05/28/grand-theft-auto-iv-xbox-360/</link>
		<comments>http://www.egames.pl/2010/05/28/grand-theft-auto-iv-xbox-360/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 May 2010 17:12:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>marcin213</dc:creator>
				<category><![CDATA[Akcji]]></category>
		<category><![CDATA[Gatunki gier]]></category>
		<category><![CDATA[PC]]></category>
		<category><![CDATA[Platformy]]></category>
		<category><![CDATA[Playstation 3]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Xbox 360]]></category>
		<category><![CDATA[grand theft auto]]></category>
		<category><![CDATA[grand theft auto IV]]></category>
		<category><![CDATA[gta]]></category>
		<category><![CDATA[GTA IV]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Rockstar Games]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.egames.pl/?p=4606</guid>
		<description><![CDATA[Rockstar Games to firma bardzo znana graczom na całym świecie. To oni są odpowiedzialni za furorę jaką zrobiła seria Grand Theft Auto.  Najnowsza część słynnej i kontrowersyjnej serii nosi  numer „IV”  w tytule i przenosi nas do mrocznego i szarego Liberty City- wirtualnego odpowiednika Nowego Yorku. Tym razem gracz wciela się w Nico Bellica, który [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rockstar Games to firma bardzo znana graczom na całym świecie. To oni są odpowiedzialni za furorę jaką zrobiła seria Grand Theft Auto.  Najnowsza część słynnej i kontrowersyjnej serii nosi  numer „IV”  w tytule i przenosi nas do mrocznego i szarego Liberty City- wirtualnego odpowiednika Nowego Yorku. Tym razem gracz wciela się w Nico Bellica, który przybywa do Liberty City uciekając z Bałkanów i przed własną przeszłością. Kuzyn Nica- Roman opowiadał mu bajki jak dobrze żyje się w Liberty City. Niestety rzeczywistość jest zupełnie odmienna od tej jaką opowiedział mu członek rodziny. Tutaj wkraczamy my. Intro jest bardzo klimatyczne i bardzo mi się spodobało, ale z drugiej strony jest nieco przegadane. No, ale to cecha chyba wszystkich GTA. Jest po prostu… dobre. Muzyka w nim jest po prostu genialna i to ratuje całość, który jest przedsmakiem tego co czeka nas później.</p>
<p><span id="more-4606"></span></p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/gta48.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1618" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1618__540x405_gta48.jpg" alt="Screen z gry GTA IV" title="Screen z gry GTA IV" />
</a>

<p>Wspomniane wcześniej miasto, to absolutny majstersztyk programistów. Wygląda po prostu genialnie, jest duże, a co najważniejsze można się po nim poruszać bez limitów, ale tylko po tym terenie, który już odblokowaliśmy. Liberty City jest podzielone na dzielnice. Na początku mamy dostęp do jednej, ale wraz z postępami w grze odblokujemy kolejne tereny. Miasto jest pełne szczegółów i sprawia wrażenie jakby żyło naprawdę. Gracz  nie będzie żałował w żaden sposób pieniędzy wydanych na tą produkcję.  Cztery dzielnice miasta to przekrój przez warstwy społeczne jego mieszkańców. Zamieszkujący LC ludzie są jak z rzeczywistości, którzy nigdy nie zasypiają-żyją w pośpiechu, czytają gazety, piją kawę. Po prostu to co wykonali programiści z Rockstar North to ósmy cud świata i będziemy to pamiętać bardzo długo. Gwarantuję Wam, że jeszcze długo nikt nie pobije miasta Liberty City z Grand Theft Auto IV.</p>
<p>Pierwsze co robimy w grze, to zastępujemy pijanego kuzyna w roli kierowcy. W tym momencie gracze przeżyją głęboki szok, jako że kierowanie pojazdami nie jest takie łatwe jak w poprzednich odsłonach cyklu. Oczywiście z czasem przyzwyczaimy się do tego rozwiązania, a nawet zaczniemy go doceniać, jednak pospieszne pokonywanie zakrętów skończy się na bandzie, a gwałtowne uderzenie w ścianę kończy się tym, że Nico wykonuje triumfalny lot Ikara. Prawa natury i fizyki pełnią tu bardzo ważną rolę, a system zniszczeń dobrze pokazuję nam, kiedy przeholujemy. Mistrzostwem jest tu to, że gdy palimy gumę w pewnym momencie ona pęknie, co raczej będzie znakiem, by zmienić auto na inne. Rzeczą, którą trzeba docenić są warunki pogodowe, w rewelacyjny sposób pokazujące urok Liberty City. Niejednokrotnie zdarzyło mi się zawiesić oko na zachodzie słońca, zapominając o celach misji. Frajdą jest też porzucić wątek fabularny i po prostu poszwędać się po mieście, popatrzeć jak ono prezentuję się w różnych warunkach pogodowych. Zachody słońca, burzowe wieczory, gdy deszcz leję się z nieba – to po prostu trzeba zobaczyć. Żaden opis nie odda w stu procentach tego widoku. Trailery i zrzuty ekranu, choć piękne, również nie oddają kunsztu programistów, którzy to stworzyli.</p>
<p>Fabuła gry jest również mistrzowsko poprowadzona. Mroczna i klimatyczna, ale przy tym z dużą dozą humoru, wielokrotnie czarnego. Zaręczam, że niejednokrotnie ockniecie się po kilku godzinach grania w tą produkcję i będziecie chcieli więcej. W tytule dzieję się sporo – ktoś ginie, ktoś zdradza, a ktoś inny całkowicie się zmienia. Genialnie zrealizowane cutscenki potęgują wrażenie, że gra jest po prostu genialna. W GTA IV wykonujemy zlecenia, ale nie możemy zapomnieć o stałym kontakcie z naszymi kolegami, wychodząc z nimi do baru, czy na kręgle. Tutaj jest to oczywiście nowością. Czegoś takiego nie było w poprzednich częściach. Dobrze dopełnia to czas, w którym nie mamy ochoty robić misji. Każda z postaci darzy nas szacunkiem, który odpowiednio wzrasta gdy dobrze wybierzemy miejsce zabawy. Nico Bellic to pierwszy bohater cyklu „z krwi i kości”, różni się znacząco od Carla Johnsona, czy Tommy’iego Vercettiego. Od początku przygód pana Bellica zastanawiamy się czy naprawdę dany jest mu happy end. Historia w czwartej części Wielkiego Złodzieja Samochodów zaskakuję swym bardzo mrocznym klimatem i podejściem do psychologii postaci. Każdy tu walczy o zaznanie choć krzty szczęścia, szczególnie Nico.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/gta44.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1614" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1614__540x405_gta44.jpg" alt="Screen z gry GTA IV" title="Screen z gry GTA IV" />
</a>

<p>Nowa część jest esencją tego, co najlepsze w cyklu. Nico, tak jak jego poprzednicy, może kraść pojazdy, zabijać kogo chcę i siać zniszczenie. Symulator rodzącego się gangstera, jak możemy nazwać GTA IV, to pozycja pełna akcji, w której niejednokrotnie przyjdzie nam uciekać przed policją, oprychami, i uczestniczyć w strzelaninach. Sam system unikania stróżów prawa działa trochę inaczej niż poprzednio. Teraz jest trudniej i bardziej realistycznie. Musimy wyjechać poza strefę poszukiwania, co przy sześciu gwiazdkach nie jest takie proste jak mogłoby się wydawać.</p>
<p>Zawsze jednym z najmocniejszych elementów w każdej części GTA jest oprawa dźwiękowa. Tutaj jest podobnie. Wspominałem już o kawałku w intrze, a później jest tylko lepiej. Do dyspozycji oddano nam dziewiętnaście stacji radiowych, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Od rock`a i metalu do rap`u i hip-hop`u.</p>
<p>W grze mamy nowy system celowania, co bardzo pomaga. Od tej chwili załatwienie wrogów nie będzie tak irytujące, a wręcz przeciwnie, przyjemne. Celujemy naciskając LT na padzie i strzelamy naciskając prawy spust. W zależności od tego jak mocno przyciśniemy klawisz, główny bohater skupi się na śledzeniu obranego obiektu lub też pozwoli nam na korygowanie ustawienia broni. Inną pomocą jest system GPS, który bardzo ułatwia poruszanie się po LC. Oczywiście jest opcja wyłączenia go . Nie można zapomnieć o telefonie komórkowym, który pozwala nam na kontakty z przyjaciółmi, ale przede wszystkim na przyjmowanie zadań oraz grę w trybie multiplayer. W wolnej chwili możemy go podbajerować za pomocą ściągniętych z Internetu(tego w grze!) tapet i nowych dzwonków. Jak w życiu&#8230;W nowej produkcji Rockstar poszedł na całość i zamieśćił tryb Multi. Jest 15 trybów-standardowo DM i TDM, Free Mode, czyli &#8220;jazda dowolna&#8221;, wyścig oraz różne wariacje na ich temat. Zabawimy się więc w policjantów i złodziei, zorganizujemy pogoń za szefem bandy oraz weźmiemy udział w wyścigu na ulicach Liberty City. Tryb sieciowy nie odchodzi od standardu, jest po prostu dobry. Dla jednych jest dużą zaletą, a dla innych wadą. Pełni rolę &#8220;tylko&#8221; lub &#8220;aż&#8221; dodatku do głównego dania.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/gta47.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1617" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1617__540x405_gta47.jpg" alt="Screen z gry GTA IV" title="Screen z gry GTA IV" />
</a>

<p>Nikt jeszcze nie zrobił gry bez wad. W przypadku Grand Theft Auto IV można ich znaleźć kilka,  ale to jest czepianie się szczegółów, które nie wpływają na pozytywny odbiór gry, ale w woli formalności opiszę je. W nowej części gangsterskiej sagi brakuje… menu. Jest to trochę uciążliwe gdy chcemy grać w Multi i co chwila musimy wyciągać telefon, by szukać gry. Drugą „czepianką się” jest inteligencja policji, bo choć w porównaniu do ostatnich części serii została podrasowana, wciąż sprawia zawód. Stróże prawa potrafią być zarazem niezwykle czuli, czasami aż zanadto, jak i wyjątkowo ślepi. Dotknij ich samochodu, a siedzisz. Ale przejedź kobietę za rogiem lub zlikwiduj słup, a nic się nie stanie.</p>
<p>Grand Theft Auto IV to bez wątpienia gra, którą warto kupić. To produkcja, która nie bez powodu, stała się już legendą. Jak każda, posiada swoje niedoróbki i irytujące elementy, z których wielu zapewne dotąd nie zauważono, jednak nie możemy wątpić, że ekipa Rockstar dokonała przełomu. Mocna historia, mnóstwo szczegółów i niezwykły klimat &#8211; takiej gry nie było dotąd, a i pewnie nie będzie przez kolejne lata. Co możemy powiedzieć? Czas dalej zagłębiać się w tajniki Liberty City. Z pewnością kontynuacja będzie kolejnym kamieniem milowym,ale na nią trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Oczywiście wzorem poprzednich części, gra jest bardzo brutalna, więc jest tylko dla graczy dorosłych. Mi nie pozostaje nic innego jak znów zagłębić się w świat &#8221; Wielkiego Złodzieja Samochodów cztery&#8221;!</p>
<p><a href="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowaniegta4.png"><img class="alignnone size-full wp-image-4622" title="podsumowaniegta4" src="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowaniegta4.png" alt="" width="540" height="250" /></a></p>

<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-109-4606">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-1618" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/gta48.jpg" title=" " class="shutterset_recenzja-gta-iv" >
				<img title="Screen z gry GTA IV" alt="Screen z gry GTA IV" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/thumbs/thumbs_gta48.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1617" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/gta47.jpg" title=" " class="shutterset_recenzja-gta-iv" >
				<img title="Screen z gry GTA IV" alt="Screen z gry GTA IV" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/thumbs/thumbs_gta47.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1616" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/gta46.jpg" title=" " class="shutterset_recenzja-gta-iv" >
				<img title="Screen z gry GTA IV" alt="Screen z gry GTA IV" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/thumbs/thumbs_gta46.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1615" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/gta45.jpg" title=" " class="shutterset_recenzja-gta-iv" >
				<img title="Screen z gry GTA IV" alt="Screen z gry GTA IV" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/thumbs/thumbs_gta45.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1614" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/gta44.jpg" title=" " class="shutterset_recenzja-gta-iv" >
				<img title="Screen z gry GTA IV" alt="Screen z gry GTA IV" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/thumbs/thumbs_gta44.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1613" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/gta43.jpg" title=" " class="shutterset_recenzja-gta-iv" >
				<img title="Screen z gry GTA IV" alt="Screen z gry GTA IV" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/thumbs/thumbs_gta43.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1612" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/gta42.jpg" title=" " class="shutterset_recenzja-gta-iv" >
				<img title="Screen z gry GTA IV" alt="Screen z gry GTA IV" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/thumbs/thumbs_gta42.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1611" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/gta41.jpg" title=" " class="shutterset_recenzja-gta-iv" >
				<img title="Screen z gry GTA IV" alt="Screen z gry GTA IV" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/recenzja-gta-iv/thumbs/thumbs_gta41.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-navigation'><span>1</span><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/05/28/grand-theft-auto-iv-xbox-360/?nggpage=2">2</a><a class="next" id="ngg-next-2" href="http://www.egames.pl/2010/05/28/grand-theft-auto-iv-xbox-360/?nggpage=2">&#9658;</a></div> 	
</div>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.egames.pl/2010/05/28/grand-theft-auto-iv-xbox-360/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Portal (PC)</title>
		<link>http://www.egames.pl/2010/05/26/portal-pc/</link>
		<comments>http://www.egames.pl/2010/05/26/portal-pc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 May 2010 05:19:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>guy_fawkes</dc:creator>
				<category><![CDATA[Galerie]]></category>
		<category><![CDATA[Gatunki gier]]></category>
		<category><![CDATA[Logiczne]]></category>
		<category><![CDATA[PC]]></category>
		<category><![CDATA[Platformowe]]></category>
		<category><![CDATA[Platformy]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[eGames TV]]></category>
		<category><![CDATA[pc]]></category>
		<category><![CDATA[Portal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[the orange box]]></category>
		<category><![CDATA[valve]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.egames.pl/?p=4471</guid>
		<description><![CDATA[„Uciekaj myszko do dziury, bo cię tu złapie kot bury. A jak cię złapie kot bury, to cię obedrze ze skóry” &#8211; ani chybi, tekst dziecięcej piosenki jak ulał pasuje do jednej z najciekawszych gier ostatnich lat: Portala. Niepozorna sierotka, skryta za wielkimi hitami w The Orange Box, okazała się być czarnym koniem całego zestawu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } -->„Uciekaj myszko do dziury, bo cię tu złapie kot bury. A jak cię złapie kot bury, to cię obedrze ze skóry” &#8211; ani chybi, tekst dziecięcej piosenki jak ulał pasuje do jednej z najciekawszych gier ostatnich lat: <strong>Portala</strong>. Niepozorna sierotka, skryta za wielkimi hitami w <strong>The Orange Box</strong>, okazała się być czarnym koniem całego zestawu udowadniając, że wcale nie trzeba pluć ołowiem by się dobrze bawić.</p>
<p><span id="more-4471"></span>W 2006 roku growa brać zachwycała się Prey&#8217;em, jakiż to on odkrywczy i nowatorski. Dlaczego wspominam o tej zacnej strzelance? Otóż Prey wydaje się nie być obcy studiu Valve, gdyż Portal to w zasadzie rozwinięcie jednego z motywów występujących w grze z 10-letnim rodowodem, czyli właśnie&#8230; portali. Przy pierwszym kontakcie ze screenami tytuł ten może się jawić jako całkiem zwyczajny FPS: ot, mamy perspektywę pierwszej osoby, która w ręce dzierży jakąś broń. Jak bardzo to wrażenie jest mylne, przekonuje już kilka początkowych minut „kampanii”.  Ale po kolei, jak rzekł stary maszynista&#8230;</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="540" height="445" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/-cO_DIVuSyQ" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="540" height="445" src="http://www.youtube.com/v/-cO_DIVuSyQ"></embed></object></p>
<p>Bohaterką gry jest Chell, niema niczym Gordon Freeman młoda dziewczyna, która budzi się w pokoju relaksacyjnym Aperture Science Enrichment Center. Nie mija chwila i wita ją GlaDOS, sztuczna inteligencja sterująca całym ośrodkiem informując, że za chwilę odbędzie serię testów, a później służąc jej wskazówkami (szczególnie istotnymi zwłaszcza podczas zapoznawania się z grą). Wydawać by się zatem mogło, że Portal to takie sobie ćwiczydełko pozbawione historyjki; poniewczasie jednak okazuje się, że ona nie tylko istnieje, ale również w pewnym stopniu nawiązuje do innego wielkiego przeboju. Zanim przejdę do samej rozgrywki, muszę jeszcze wspomnieć o klimacie – otóż Portal coś takowego posiada: jest on dość specyficzny, ale jednocześnie bardzo wysmakowany; w zasadzie ma się wrażenie, jakby wszystkie elementy gry pasowały do siebie wprost perfekcyjnie. Na dodatek, całość przyprawiono osobliwym poczuciem humoru, jednakże charakterystycznym dla Valve.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/screen-z-gry-portal-02.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1621" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1621__540x405_screen-z-gry-portal-02.jpg" alt="Screen z gry Portal" title="Screen z gry Portal" />
</a>

<p>Nie miałem pojęcia, jak wciągające mogą być zagadki oparte na prawach fizyki (choć to trochę zbyt dumnie powiedziane) zanim zasiadłem do Portala; tymczasem ten tytuł serwuje je w tak apetycznej i grywalnej formie, że autentycznie po rozwiązaniu trudniejszej łamigłówki można zapalić z satysfakcji! Z grubsza rzecz biorąc, sposób na rozgrywkę jest prosty: wprowadzić gracza do pomieszczenia/większej lokacji i nakazać mu dostać się na drugi jej koniec do zabezpieczonych drzwi, i to bynajmniej nie stosując technik znanych pewnemu skrytobójcy czy też słynnej pani archeolog. Kluczem do zabawy staje się zatem zmyślne tworzenie portali za pomocą tzw. Aperture Science Handheld Portal Device, czyli tej niby-broni. W swojej pełnowartościowej postaci umożliwia otworzenie 2 portali na płaskich powierzchniach („wejście” i „wyjście”), a także podnoszenie przedmiotów. Mało? Skądże znowu! Podczas gry nadziwić się nie można, ile rzeczy można zrobić kombinując z tą maszynką. Chell wcale nie potrzebuje szybkości sprintera i skoczności Isinbajewy, by dotrzeć w miejsce z pozoru niedostępne – wystarczy odpowiednio wykorzystać prawa fizyki, jak choćby to, że im dłużej się spada, tym większą prędkość się osiąga. W miarę upływu czasu zadania stają się coraz skomplikowane i złożone, GlaDOS stopniowo zmniejsza ilość porad, zaś na drodze Chell zaczynają się pojawiać przeszkody, które naprawdę mogą jej zagrozić (nie to co skok z kilkudziesięciu metrów&#8230;). Potem już wyzwania stają się mniej oczywiste, zaś szczególnie cenna staje się wyobraźnia gracza, której wodze trzeba w tej grze popuszczać co rusz. A jest to, rzecz jasna, rzecz bardzo cenna i całkowicie pozytywna!</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/screen-z-gry-portal-03.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1622" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1622__540x405_screen-z-gry-portal-03.jpg" alt="Screen z gry Portal" title="Screen z gry Portal" />
</a>

<p>Niestety, sama „kampania” wystarczy raptem tylko na ok. 5h radości. Na szczęście, można z Portala wydusić więcej przechodząc grę jeszcze raz z włączonym systemem komentarzy twórców (rozwiązanie wprowadzone przez Valve w Half-Life 2: Episode One), a także zapoznać się z tymi samymi mapami, lecz w trudniejszej postaci bądź też zaliczać wyzwania, w których liczy się jak najkrótszy czas/najmniejsza ilość portali/najmniej kroków. Sprawia to, iż prawdziwym znawcą i Portala może stać się jedynie ten, kto wszystkie te próby ukończy, a także zdobędzie wszystkie osiągnięcia, co wymaga wielu żmudnych prób, cierpliwości, a w ogólnym rozrachunku – podnosi żywotność gry. Najfajniejsze jest to, iż to wcale nie koniec – fani gry również mogą tworzyć własne mapy, które bez problemu można do Portala importować. Do szczęścia zabrakło tylko jakiejkolwiek interakcji z innymi żywymi graczami – kooperację ma wprowadzić dopiero sequel. Cóż – pozostaje tylko czekać.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/screen-z-gry-portal-08.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1627" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1627__540x405_screen-z-gry-portal-08.jpg" alt="Screen z gry Portal" title="Screen z gry Portal" />
</a>

<p>Na pozytywny odbiór Portala składa się również bardzo schludna i wysmakowana oprawa graficzna, która zawdzięcza sprawdzonemu silnikowi Source, znanemu przede wszystkim z Half-Life 2. Nie wiem jak graczom, ale mnie ogólny design Portala (ten na początku) przypomina&#8230; wnętrze iPoda. ;) Tak naprawdę pierwsze skrzypce gra tutaj nie wygląd, lecz odwzorowanie praw fizyki, dzięki czemu Portal mimo całej swej otoczki sci-fi, nadal pozostaje bardzo intuicyjną grą.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/screen-z-gry-portal-16.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1635" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1635__540x405_screen-z-gry-portal-16.jpg" alt="Screen z gry Portal" title="Screen z gry Portal" />
</a>

<p>Na podobnym poziomie stoi udźwiękowienie. Większość bodźców z tej kategorii jakie docierają do gracza wygłasza GlaDOS, mechanicznym głosem wygłaszając kolejne komunikaty, co również buduje specyficzną atmosferę.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/screen-z-gry-portal-09.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1628" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1628__540x405_screen-z-gry-portal-09.jpg" alt="Screen z gry Portal" title="Screen z gry Portal" />
</a>

<p>Portal się pojawił i pozamiatał – tak w skrócie można ująć to, co zrobił już z tysiącami graczy. To po prostu idealna harmonia treści z formą, której po prostu trzeba samemu zaznać. No, chyba że ktoś jest zdecydowanie przeciwny jakiemukolwiek wysiłkowi umysłowemu w grach – wtedy niech się trzyma z daleka od przeboju Valve.</p>
<p><a href="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowanieportal.png"><img class="alignnone size-full wp-image-4626" title="podsumowanieportal" src="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowanieportal.png" alt="" width="540" height="250" /></a></p>

<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-110-4471">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-1639" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/screen-z-gry-portal-20.jpg" title=" " class="shutterset_portal" >
				<img title="Screen z gry Portal" alt="Screen z gry Portal" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/thumbs/thumbs_screen-z-gry-portal-20.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1638" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/screen-z-gry-portal-19.jpg" title=" " class="shutterset_portal" >
				<img title="Screen z gry Portal" alt="Screen z gry Portal" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/thumbs/thumbs_screen-z-gry-portal-19.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1637" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/screen-z-gry-portal-18.jpg" title=" " class="shutterset_portal" >
				<img title="Screen z gry Portal" alt="Screen z gry Portal" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/thumbs/thumbs_screen-z-gry-portal-18.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1636" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/screen-z-gry-portal-17.jpg" title=" " class="shutterset_portal" >
				<img title="Screen z gry Portal" alt="Screen z gry Portal" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/thumbs/thumbs_screen-z-gry-portal-17.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1635" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/screen-z-gry-portal-16.jpg" title=" " class="shutterset_portal" >
				<img title="Screen z gry Portal" alt="Screen z gry Portal" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/thumbs/thumbs_screen-z-gry-portal-16.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1634" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/screen-z-gry-portal-15.jpg" title=" " class="shutterset_portal" >
				<img title="Screen z gry Portal" alt="Screen z gry Portal" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/thumbs/thumbs_screen-z-gry-portal-15.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1633" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/screen-z-gry-portal-14.jpg" title=" " class="shutterset_portal" >
				<img title="Screen z gry Portal" alt="Screen z gry Portal" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/thumbs/thumbs_screen-z-gry-portal-14.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1632" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/screen-z-gry-portal-13.jpg" title=" " class="shutterset_portal" >
				<img title="Screen z gry Portal" alt="Screen z gry Portal" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/portal/thumbs/thumbs_screen-z-gry-portal-13.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-navigation'><span>1</span><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/05/26/portal-pc/?nggpage=2">2</a><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/05/26/portal-pc/?nggpage=3">3</a><a class="next" id="ngg-next-2" href="http://www.egames.pl/2010/05/26/portal-pc/?nggpage=2">&#9658;</a></div> 	
</div>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.egames.pl/2010/05/26/portal-pc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Need for Speed: Shift (PC)</title>
		<link>http://www.egames.pl/2010/05/20/need-for-speed-shift-pc/</link>
		<comments>http://www.egames.pl/2010/05/20/need-for-speed-shift-pc/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 May 2010 16:18:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>marcin213</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gatunki gier]]></category>
		<category><![CDATA[PC]]></category>
		<category><![CDATA[Platformy]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Wyścigowe]]></category>
		<category><![CDATA[ea games]]></category>
		<category><![CDATA[need for speed shift]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.egames.pl/?p=4343</guid>
		<description><![CDATA[ 
Co roku, w porze jesiennej szarugi, fani nieśmiertelnej serii od panów z Electronic Arts dostają wyczekiwany przez 365 dni następny produkt spod znaku Need for Speed &#8211; tym razem nosi on podtytuł Shift. Undercover był niewypałem, dlatego tworzący nową produkcję &#8211; a mianowicie studio Slightly Mad Studios &#8211; nie mieli wysoko postawionej poprzeczki. Electronic Arts jest firmą, która od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:TrackMoves /> <w:TrackFormatting /> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:PunctuationKerning /> <w:ValidateAgainstSchemas /> <w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid> <w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent> <w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText> <w:DoNotPromoteQF /> <w:LidThemeOther>PL</w:LidThemeOther> <w:LidThemeAsian>X-NONE</w:LidThemeAsian> <w:LidThemeComplexScript>X-NONE</w:LidThemeComplexScript> <w:Compatibility> <w:BreakWrappedTables /> <w:SnapToGridInCell /> <w:WrapTextWithPunct /> <w:UseAsianBreakRules /> <w:DontGrowAutofit /> <w:SplitPgBreakAndParaMark /> <w:DontVertAlignCellWithSp /> <w:DontBreakConstrainedForcedTables /> <w:DontVertAlignInTxbx /> <w:Word11KerningPairs /> <w:CachedColBalance /> </w:Compatibility> <m:mathPr> <m:mathFont m:val="Cambria Math" /> <m:brkBin m:val="before" /> <m:brkBinSub m:val="&#45;-" /> <m:smallFrac m:val="off" /> <m:dispDef /> <m:lMargin m:val="0" /> <m:rMargin m:val="0" /> <m:defJc m:val="centerGroup" /> <m:wrapIndent m:val="1440" /> <m:intLim m:val="subSup" /> <m:naryLim m:val="undOvr" /> </m:mathPr></w:WordDocument> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w:LatentStyles DefLockedState="false" DefUnhideWhenUsed="true"   DefSemiHidden="true" DefQFormat="false" DefPriority="99"   LatentStyleCount="267"> <w:LsdException Locked="false" Priority="0" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Normal" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="heading 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 7" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 8" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 9" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 7" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 8" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 9" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="35" QFormat="true" Name="caption" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="10" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Title" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="1" Name="Default Paragraph Font" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="11" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtitle" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="22" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Strong" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="20" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Emphasis" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="59" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Table Grid" /> <w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Placeholder Text" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="1" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="No Spacing" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Revision" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="34" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="List Paragraph" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="29" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Quote" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="30" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Quote" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 1" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 2" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 3" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 4" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 5" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 6" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="19" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Emphasis" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="21" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Emphasis" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="31" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Reference" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="32" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Reference" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="33" SemiHidden="false"    UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Book Title" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="37" Name="Bibliography" /> <w:LsdException Locked="false" Priority="39" QFormat="true" Name="TOC Heading" /> </w:LatentStyles> </xml><![endif]--> <!--[if gte mso 10]><br />
<mce:style><!   /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-priority:99; 	mso-style-qformat:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin-top:0cm; 	mso-para-margin-right:0cm; 	mso-para-margin-bottom:10.0pt; 	mso-para-margin-left:0cm; 	line-height:115%; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:11.0pt; 	font-family:"Calibri","sans-serif"; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-ascii-theme-font:minor-latin; 	mso-hansi-font-family:Calibri; 	mso-hansi-theme-font:minor-latin; 	mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; 	mso-bidi-theme-font:minor-bidi; 	mso-fareast-language:EN-US;} --></p>
<p>Co roku, w porze jesiennej szarugi, fani nieśmiertelnej serii od panów z <strong>Electronic Arts</strong> dostają wyczekiwany przez 365 dni następny produkt spod znaku <strong>Need for Speed</strong> &#8211; tym razem nosi on podtytuł <strong>Shift</strong>. <strong>Undercover</strong> był niewypałem, dlatego tworzący nową produkcję &#8211; a mianowicie studio <strong>Slightly Mad Studios</strong> &#8211; nie mieli wysoko postawionej poprzeczki. <strong>Electronic Arts</strong> jest firmą, która od jakiegoś czasu uczy się na własnych błędach. Jakość kolejnych części „Potrzeby Szybkości” leciała na łeb na szyję. Tym razem jednak Elektronicy chcą się zrehabilitować i zatrudnili prawdziwych speców od wyścigów. Z pomocą przyszedł niewątpliwy sukces ścigałki od <strong>Codemasters,</strong> czyli <strong>Race Driver GRID</strong>. Nie oszukujmy się, <strong>Shift</strong> tak naprawdę czerpie garściami z wyżej wymienionej gry.</p>
<p><span id="more-4343"></span></p>
<p><img title="Więcej..." src="http://www.egames.pl/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gif" alt="" />Przynajmniej tak można to sobie teraz tłumaczyć, bo choć <strong>Shift</strong> od tytułu <strong>Codemasters</strong> różni wiele, to co najmniej drugie tyle je łączy. W obu grach postawiono na widok z kokpitu samochodu, zamknięte trasy, przepyszną oprawę graficzną, reagującą na to, co dzieje się na torze, publiczność i efektowne wrażenia płynące z jazdy. Są też różnice, a mianowicie zupełnie inny model jazdy bez włączonych asyst, całkowicie inny system rozwoju kierowcy oraz fakt, że <strong>Shift</strong> pozwala nie tylko pobawić się w mechanika-amatora, ale także w lakiernika czy fotografa.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/need-for-speed-shiftpc/shift_launch_ag_13_resize_wm.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1607" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1607__540x405_shift_launch_ag_13_resize_wm.jpg" alt="shift_launch_ag_13_resize_wm" title="shift_launch_ag_13_resize_wm" />
</a>

<p>Dla mnie bodaj największym plusem <strong>Shifta</strong> jest zastosowany fizyczny model jazdy. Bez włączonych systemów wspomagających wymaga ona wielkiego skupienia, szczególnie gdy jeździmy samochodami z napędem na tylną oś, bo zachowują się one jak wściekłe bestie gotowe, aby obrócić się o 180 stopni gdy dodamy za dużo gazu na zakrętach. Z tego wynika to, że musimy poświęcić dużo czasu na nauczenie się jeździć poszczególnymi samochodami. Nieraz wystarczy przy dużej prędkości nieopatrznie przejechać kołami po tarce czy nawet musnąć trawnik i już lądujemy w zagajniku. Podstawą jest lekkie dozowanie gazu i delikatne naciskanie na pedał hamulca. Zupełnie inaczej ma się sprawa z samochodami napędzanymi na oś przednią &#8211; Audi TT czy jeszcze lepiej, Mitsubishi Lancer Evolution to najlepsze pojazdy do nauki odpowiedniego brania zakrętów, za co zresztą jesteśmy odpowiednio nagradzani przez system.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/need-for-speed-shiftpc/shift_launch_ag_09_resize_wm.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1605" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1605__540x405_shift_launch_ag_09_resize_wm.jpg" alt="shift_launch_ag_09_resize_wm" title="shift_launch_ag_09_resize_wm" />
</a>

<p><strong>Need for Speed: Shift</strong> zrywa z ulicznymi wyścigami. Pamiętamy, że <strong>ProStreet</strong> próbował zrobić to samo. Nie będziemy włóczyć się po mieście w nocy i w dzień. Będziemy za to ścigać się na zamkniętych, najsłynniejszych torach świata. Co ciekawe, najnowsza edycja ścigałki od EA nie jest jedynie sztywną symulacją, w której gracz nagradzany jest dopiero po przejechaniu linii mety. Podczas przejazdu cały czas jesteśmy oceniani. Dostajemy punkty za pokonywanie zakrętów, wyprzedzanie przeciwników, obijanie się o nich, czy nawet utrzymywanie samochodu ponad specjalnie wyznaczoną, optymalną linią jazdy. Wszystkie wspomniane czynności zapewniają graczowi punkty, te natomiast przekładają się na swego rodzaju doświadczenie. Podobnie jak w grach RPG, mamy specjalny pasek progresji, dzięki któremu widzimy do jakiego poziomu umiejętności udało nam się dojść. W sumie do odblokowania mamy 50 poziomów, a każdy z nich to garść nowych torów, specjalne odznaczenia za wyjątkowe osiągnięcia w trakcie wyścigów itd. Levele mają także jeszcze jedno istotne zadanie. Otóż przy ich pomocy dobierani są kierowcy w trakcie rozgrywek wieloosobowych. Nie ma zatem możliwości, aby osoba dopiero zaczynająca swoją przygodę z <strong>Need for Speed: Shift</strong> ścigała się z prawdziwym weteranem, w którego garażu widnieją wszystkie dostępne w grze maszyny. W takiej sytuacji, przyjemność dla tej pierwszej osoby byłaby raczej znikoma. Możemy więc jeździć precyzyjnie lub agresywnie. Awansowanie na wyższe poziomy daję nam możliwość zmierzenia się z lepszymi od nas przeciwnikami za sprawą tak zwanych zawodach na zaproszenie. Gdy jeździmy „po Bożemu” dostajemy zaproszenia na zawody na czas , ale gdy prowadzimy zgoła inaczej to ścigamy się w zawodach eliminacji, gdzie nie możemy być ostatni, ponieważ wypadniemy z nich.</p>
<p>Aut w <strong>Need for Speed: Shift</strong> jest całkiem sporo. O ile mnie pamięć nie myli, mamy ich ponad 60. Każdy model został bardzo dokładnie odwzorowany na swoim rzeczywistym odpowiedniku, dysponuje właściwymi osiągami, odpowiednio wymodelowanym wnętrzem oraz wręcz genialnie brzmiącym silnikiem. <strong>Slightly Mad Studios</strong> naprawdę się napracowało, by przenieść samochody do wirtualnego świata gry, a dzięki nim mamy możliwość zasiadania za takimi cackami jak Mazda RX-7, Nissan Skyline GT-R, Chevrolet Corvette Z06, Shelby Terlingua czy też Buggatti Veyron – czyli obecnie najdroższym samochodem świata. Gra zawiera nie tylko ich zewnętrzną sylwetkę, lecz również wnętrze o czym wspomniałem przed sekundą.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/need-for-speed-shiftpc/shift_hondas2000_03.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1600" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1600__540x405_shift_hondas2000_03.jpg" alt="shift_hondas2000_03" title="shift_hondas2000_03" />
</a>

<p><strong>Need for Speed: Shift</strong> wreszcie oferuje widok zza kierownicy, co mnie niezmiernie cieszy, bowiem z tego co pamiętam, ostatni raz taką opcję oferowała czwarta część serii. Ja natomiast zawsze, gdy mam możliwość, korzystam z tego widoku. W grze mamy bowiem mnóstwo prawdziwych torów i tras, rozrzuconych po wszystkich zakamarkach naszego globu. Każdy przejazd oparty jest na odpowiedniku z realnego świata, przy czym deweloper potraktował większość z nich drobnymi zmianami w krajobrazie, więc patrzyć jest naprawdę na co i słuchać też. Odgłosy silników są bardzo dobrze odwzorowane i co najważniejsze, przyjemnością jest ich słuchać. Każdy samochód brzmi oczywiście inaczej zgodnie z tym co jest w rzeczywistości. Tryby gry są różnorodne, więc zabawa nie nudzi po jakieś godzinie. Jest więc zwykły wyścig, próby czasowe, gdzie musimy jechać tak, abyśmy mieli najlepszy czas okrążenia ze wszystkich kierowców, są też drifty, które są źródłem frustracji wielu graczy na całym świecie. Kiedy mamy do czynienia z jednym z nich, całkowicie zmienia się zachowanie samochodu. Zamiast starać się wprowadzić go w kontrolowany poślizg, cały czas walczymy z tym, aby auto jechało do przodu. Często zatem uderzamy w bandy, tracimy panowanie nad maszyną itd. Trzeba bardzo dużo ćwiczyć, by dojść do jakiegokolwiek sensownego poziomu umiejętności, a nawet wtedy zwyciężanie jest niejednokrotnie bardzo trudne. Dobrą opcją w takiej sytuacji jest możliwość przeskakiwania przejazdów. Aby podążać w stronę sławy i bogactwa nie trzeba brać udziału we wszystkich konkurencjach.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/need-for-speed-shiftpc/gt_2_2.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1592" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1592__540x405_gt_2_2.jpg" alt="gt_2_2" title="gt_2_2" />
</a>

<p>Kariera została skonstruowana tak, że za wyścigi zbieramy gwiazdki, których tylko pewna ilość potrzebna jest do podążania do przodu. Sztuczna inteligencja przeciwników nadaje im nieco naturalnego charakteru, zdarza się im popełniać błędy, wpadać na siebie, ale niestety również  jechać po ściśle określonej linii. Bardzo ważnym elementem poprzednich części serii stał się tuning, tutaj mimo to, że ściga się na torach nie jest inaczej. Przerabiamy głównie silnik i elementy w nim. Opcji zmiany wyglądu wozu mamy, ale nie jest ich tak dużo jak np: w <strong>Undercover</strong>. Wszystko ogranicza się do wybrania odgórnie przygotowanych elementów karoserii, więc nie wybieramy osobno lusterek lub zderzaków. Nowy deweloper to także nowy silnik graficzny, dzięki któremu <strong>Need for Speed: Shift</strong> jest niebywale urokliwą produkcją. Jeśli chodzi o to, jak prezentują się  samochody, tudzież tory, wszystko jest na bardzo wysokim poziomie. To nie one są jednak najważniejsze. Najbardziej reklamowanym i zarazem najciekawszym aspektem graficznym jest widok zza kierownicy, nazwany efekciarsko Driver’s Experience. Podobne rozwiązanie oferowało już wiele gier, tym razem jednak faktycznie mamy wrażenie siedzenia we wnętrzu samochodu. Kamera delikatnie przesuwa się w zależności od tego co robimy, podczas zakrętów leci na boki, gdy przyspieszamy cofa się nieco do tyłu, a w trakcie hamowania zbliża się w stronę deski rozdzielczej. Świetnie wygląda także wypadek, któremu towarzyszy całkowite zamglenie obrazu. Driver’s Experience to najlepiej zrealizowany widok z kokpitu z jakim miałem do czynienia.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/need-for-speed-shiftpc/shift_hondas2000_02.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1599" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1599__540x405_shift_hondas2000_02.jpg" alt="shift_hondas2000_02" title="shift_hondas2000_02" />
</a>

<p><strong>Need for Speed: Shift</strong> to bardzo dobra produkcja, którą polecałbym zarówno graczom niedzielnym jak i hardcorowcom, którzy cenią wysoki poziom trudności w grach wyścigowych i realistyczne zachowanie wozów. Dla mnie cała seria podąża w dobrym kierunku mimo, że <strong>Need for Speed</strong> to jednak nielegalne wyścigi i miejski klimat, ale ostatnie części jednak nie były dobrze zrobione co pokazywały oceny recenzentów jak i zainteresowanie graczy. <strong>Shift</strong> nie jest wolny od wad, mnie przeszkadzały przydługie loadingi i dziwne rzeczy, które działy się z grafiką podczas wyścigów np. zanikanie tekstur i przeciwników. Za to obniżam ocenę tej gry do 80%.</p>
<h1><span style="font-size: 11pt; font-family: &amp;amp;amp; color: black; font-weight: normal;"> </span></h1>
<h1><span style="font-size: 11pt; font-family: &amp;amp;amp; color: black; font-weight: normal;"> </span></h1>
<h1><span style="font-size: 11pt; font-family: &amp;amp;amp; color: black; font-weight: normal;"> </span></h1>
<h1><span style="font-size: 11pt; font-family: &amp;amp;amp; color: black; font-weight: normal;"> </span></h1>
<h1><span style="font-size: 11pt; font-family: &amp;amp;amp; color: black; font-weight: normal;"> </span></h1>
<p><a href="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowanieshift.png"><img class="alignnone size-full wp-image-4445" title="podsumowanieshift" src="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowanieshift.png" alt="" width="540" height="250" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.egames.pl/2010/05/20/need-for-speed-shift-pc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Saint&#8217;s Row 2 (X360)</title>
		<link>http://www.egames.pl/2010/05/18/saints-row-2-x360/</link>
		<comments>http://www.egames.pl/2010/05/18/saints-row-2-x360/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 May 2010 20:07:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>infamusse</dc:creator>
				<category><![CDATA[Akcji]]></category>
		<category><![CDATA[Galerie]]></category>
		<category><![CDATA[Gatunki gier]]></category>
		<category><![CDATA[Platformy]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Xbox 360]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Saints Row]]></category>
		<category><![CDATA[Saints Row 2]]></category>
		<category><![CDATA[Volition]]></category>
		<category><![CDATA[Xbox360]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.egames.pl/?p=4215</guid>
		<description><![CDATA[Po premierze Grand Theft Auto 3, powstała moda na tak zwane sandboxy (z ang. piaskownica), czyli gry o otwartej strukturze, oddający nam nieskrępowany niczym świat, który mogliśmy przemierzać za pomocą różnych środków lokomocji. Podejście developerów do tematu było różne – jedni stawiali na świetny klimat (Assassin&#8217;s Creed, Saboteur), inni na eksploracje świata w płaszczyźnie pionowej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po premierze <strong>Grand Theft Auto 3</strong>, powstała moda na tak zwane sandboxy (z ang. piaskownica), czyli gry o otwartej strukturze, oddający nam nieskrępowany niczym świat, który mogliśmy przemierzać za pomocą różnych środków lokomocji. Podejście developerów do tematu było różne – jedni stawiali na świetny klimat (<strong>Assassin&#8217;s Creed</strong>, <strong>Saboteur</strong>), inni na eksploracje świata w płaszczyźnie pionowej (<strong>Crackdown</strong> + dwie wyżej wymienione ), a jeszcze inni po prostu zrzynali od <strong>Rockstara</strong> wszelkie patenty i wydawali je pod inną nazwą. Panie i panowie oto <strong>Saint&#8217;s Row 2</strong>.</p>
<p><strong><span id="more-4215"></span></strong>
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/58_03.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1583" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1583__540xfloat=_58_03.jpg" alt="Screen z gry Saint's Row 2" title="Screen z gry Saint's Row 2" />
</a>
</p>
<p>Szacun, czyli najważniejsza zaleta bycia miejscowym gangsterem, to również bardzo ważny element gry <strong>Saint&#8217;s Row 2</strong> – przecież bez niego jesteś nikim na dzielni. Stilwater, miasto które niegdyś było własnością gangu Świętych, nie jest już takie same – gdy budzisz się po dwóch latach śpiączki spowodowanej wybuchem bomby przechodzisz operację plastyczną – od tego momentu zaczyna się gra, w jednej chwili zdajesz sobie sprawę, że gra stawia na iście „jajcarski” klimat. Zaczynamy od stworzenia postaci: kobieta, mężczyzna, a może jakiś pośredni etap ewolucji, wszystko zależy od nas. Kobieta z wąsami, gruby transwestyta, a może po prostu zwykła blondyneczka, z kałachem zamiast torebki &#8211; suwaków, regulatorów oraz odcieni jest co niemiara. Możemy nawet wybrać styl poruszania się czy gesty jakimi będziemy obrażać inne gangi – a tych pod naszą nieobecność przybyło aż trzy. Roninowie, to samurajowie godni XXI wieku, jeżdżą na motorach, używają wyzłacanych katan oraz najlepszego japońskiego uzbrojenia; Synowie Samedi to zapaleni palacze rzeżuchy, a do tego praktykują sztuki voodoo, są nieprzewidywalni, co czyni ich bardzo groźnymi, oraz Bractwo skupiające w swoich szeregach młodych gniewnych i wszelkich wyrzutków społeczeństwa – to najbardziej nieokrzesani i dzicy ludzie w Stilwater. Został jeszcze Ultor niegdyś firma jeansów – dziś największa korporacja w kraju. To oni kontrolują byłą dzielnicę Świętych, poza tym nie są zadowoleni z twojego powrotu, a mają ku temu powody &#8211; to ty odbudujesz na nowo gang świętych&#8230; Lecz do tego potrzebujesz lojalności, ludzi, kasy, a co najważniejsze respektu. Cała gra <strong>Saint&#8217;s Row 2</strong>, kręci się wokół niego &#8211; od samego początku towarzyszy nam jego wskaźnik, który będziemy stopniowo napełniać, gdyż bez niego nie rozpoczniemy żadnej misji. Trzeba się trochę namęczyć, aby być szanowanym. Nie wystarczą same kosy z innymi gangami – musimy się udzielać dla społeczności lub znaleźć jakąś odpowiednią pracę, co daje nam wiele korzyści takich jak na przykład nowe ciuchy, bronie, silniejsze ciosy itd. Rzecz w tym, że wymaga to poświęcenia czasu, bo wszystkie „akcje” są podzielone na sześć leveli. Nie są one zbyt wyśrubowane jeśli chodzi o poziom trudności – na normalu każdy kto ma wolne 50 h może spokojnie próbować przejścia gry na 100 % &#8211; samemu lub w trybie kooperacji przez internet (split/screen nie został zaimplementowany). Tak więc możemy spróbować swoich sił w pilotażu helikoptera, uczestnictwa w telewizyjnym show jako przebrany policjant, wyłudzać ubezpieczenie niszcząc siebie (serio!)<strong>,</strong> sprawdzić się na arenie demolitions derby czy walk w klatkach&#8230; To oczywiście tylko część atrakcji jakie nas czekają w Stilwater, ale największa, o której wam zaraz powiem bije na głowę wszystko co widzieliście do tej pory – <strong>Saint&#8217;s Row 2</strong> pozwala nam wcielić się w działowego (oddajcie pokłon, czapki z głów!) <strong>szambowozu</strong> i ładnie to ujmując ostrzeliwać wrogie budynki i inne cele, co wbrew pozorom daje masę frajdy. Teraz już wiecie czemu we wstępie napisałem o jajcarskim klimacie ? Tutaj zamiast cover-systemu operujemy żywymi tarczami - moc!</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/20_03.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1588" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1588__540xfloat=_20_03.jpg" alt="Screen z gry Saint's Row 2" title="Screen z gry Saint's Row 2" />
</a>

<p>Szacun – ciągle powtarzam to słowo, ale cała ta gra kręci się wokół niego. Jednym z haseł promujących produkcję było „tuninguj wszystko” &#8211; i faktycznie możemy przebierać w pokaźnej garderobie dla obu płci, odpicować sobie furę i chatę, że Xzibit by mógł pozazdrościć – a wiecie co jest najlepsze ? To również wpływa na poziom respektu, gdyż odblokowuje nam nowe akcje i dodaje mnożniki pod koniec każdej z nich. Powoli przechodzimy do samych misji, lecz w porównaniu do GTA to nie nimi gra stoi &#8211; szczerze, to z nich zapamiętałem najmniej, choć autorzy chcąc unikać błędu Rockstar postawili na iście wybuchowy mix zabawnych cut-scenek z totalną rozróbą na ekranie. Jeśli w GTA IV brakowało wam piły mechanicznej, miniguna, F-16 (cudu techniki, który tydzień leciał z Ameryki) czy prawdziwego czołgu to wizyta w Stilwater obowiązkowa. Powracają również starzy znajomi: Troy, który teraz jest policjantem, Johny czy Aisha również będą jednymi z kluczowych postaci &#8211; a nowi generałowie Świętych nie mają w sobie zbyt dużo charyzmy &#8211; są śmieszni i to wystarczy. Gra idzie innym torem niż GTA, podczas gdy tytuł od Rockstra poważnieje, Volition Games wypuszcza grę która swoim poczuciem humoru może obrazić dorosłych widzów, a jak sugeruje czerwone kółeczko na okładce tylko do nich jest skierowana . Tutaj możemy naprawdę dobrze się bawić, ale kosztem fabuły, bo ta nawet nie powinna być stawiana na jednej półce z produktem R* i rym „Tedego” pod koniec piosenki promującej tą grę w Polsce : „to rzeź, kółko, kwadrat, trójkąt, krzyżyk masakra, zagraj i się wyżyj” pasuje tutaj idealnie.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/27_03.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1590" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1590__540xfloat=_27_03.jpg" alt="Screen z gry Saint's Row 2" title="Screen z gry Saint's Row 2" />
</a>

<p>W <strong>Saint&#8217;s Row 2</strong> możemy poruszać się w wodzie, powietrzu i na lądzie różnymi środkami lokomocji. Model jazdy autem jest oczywiście czysto arcadowy, a samych pojazdów mamy wiele, choć większość niedociągnięć w grze związanych jest z właśnie nimi. Lubią one spawnować się nam pod nogami, a nasi kumple nie umieją wsiadać na motor&#8230; Lecz każdy z nich jest fanem Davida Copperfielda i umie nagle teleportować się na jednoślad z odległości dwóch metrów. Ogólnie cała sztuczna inteligencja w produkcji zawodzi i co z tego, że nasi ziomkowie są tuż za nami (możemy ich mieć do trzech naraz). Gdy nie zmieszczą się w jednym wozie (powiedzmy że jest dwuosobowy) sami znajdują auto i jadą za nami, jednak gubią się na pierwszym zakręcie. Raz gdy wysiadłem z wozu jeden cep zamiast pójść w moje ślady bezczelnie mnie przejechał. Na szczęście nieźle celują, co czyni ich pomocnymi podczas misji. Jeśli chodzi o park maszyn latających, to w przeciwieństwie do GTA mamy samoloty, lecz nie ma mowy o żadnych prawach fizyki czy przeciążeniach, choć w sumie to tylko popsuło by zabawę. To nie symulator tylko parodia i tu takie rozwiązanie sprawdza się doskonale. Ilość broni również ryje beret – od paralizatorów, gazu łzawiącego przez laskę alfonsa (świetnie zamaskowany shotgun) aż do wcześniej wspomnianego miniguna, czy piły łańcuchowej – po prostu jest to czego nie ma w GTA IV (bynajmniej w podstawce) czyli zabawne, luźne a nawet jajcarskie podejście do tematu.</p>
<p>Gra, wygląda w miarę dobrze – grafika stoi na wysokim poziomie, a animacje wybuchu czy rozmycia wyglądają świetnie. Na uwagę zasługuje szczególnie efekt rozmycia który wygląda, nie bójmy się tego słowa &#8211; wspaniale. Dźwięk broni może nie powala, silniki aut też nie brzmią za dobrze, choć sama muzyka rozbrzmiewająca w radiu, zasługuje na pochwałę – mamy wiele hip-hop&#8217;owych stacji, które podkręcają ziomalski klimat, trochę muzyki poważnej czy nawet operowej – licencji jest sporo. Ponadto możemy wykupować piosenki do wirtualnego mp3, za kasę zdobytą w grze. Oczywiście ilość utworów czy samych audycji radiowych nie może się równać z ostatnim GTA, ale przynajmniej tu nie jest osamotnione. Jeśli chodzi o samą jakość rozrywki oferowanej przez <strong>Saint&#8217;s Row 2</strong>, to można tu się dobrze bawić lecz mi poważna konwencja GTA bardziej urzekła – odnoszę wrażenie, że Volition Games trochę przesadziło z „jajcownością” oraz anty-realizmem i duch pierwszej części został utracony.</p>
<p><a href="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowaniesaints.png"><img class="alignnone size-full wp-image-4434" title="podsumowaniesaints" src="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowaniesaints.png" alt="" width="540" height="250" /></a></p>

<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-106-4215">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-1588" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/20_03.jpg" title=" " class="shutterset_saints-row-2" >
				<img title="Screen z gry Saint's Row 2" alt="Screen z gry Saint's Row 2" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/thumbs/thumbs_20_03.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1589" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/24_03.jpg" title=" " class="shutterset_saints-row-2" >
				<img title="Screen z gry Saint's Row 2" alt="Screen z gry Saint's Row 2" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/thumbs/thumbs_24_03.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1590" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/27_03.jpg" title=" " class="shutterset_saints-row-2" >
				<img title="Screen z gry Saint's Row 2" alt="Screen z gry Saint's Row 2" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/thumbs/thumbs_27_03.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1587" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/84_03.jpg" title=" " class="shutterset_saints-row-2" >
				<img title="Screen z gry Saint's Row 2" alt="Screen z gry Saint's Row 2" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/thumbs/thumbs_84_03.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1586" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/82_03.jpg" title=" " class="shutterset_saints-row-2" >
				<img title="Screen z gry Saint's Row 2" alt="Screen z gry Saint's Row 2" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/thumbs/thumbs_82_03.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1585" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/78_03.jpg" title=" " class="shutterset_saints-row-2" >
				<img title="Screen z gry Saint's Row 2" alt="Screen z gry Saint's Row 2" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/thumbs/thumbs_78_03.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1584" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/65_03.jpg" title=" " class="shutterset_saints-row-2" >
				<img title="Screen z gry Saint's Row 2" alt="Screen z gry Saint's Row 2" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/thumbs/thumbs_65_03.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1583" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/58_03.jpg" title=" " class="shutterset_saints-row-2" >
				<img title="Screen z gry Saint's Row 2" alt="Screen z gry Saint's Row 2" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/saints-row-2/thumbs/thumbs_58_03.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-navigation'><span>1</span><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/05/18/saints-row-2-x360/?nggpage=2">2</a><a class="next" id="ngg-next-2" href="http://www.egames.pl/2010/05/18/saints-row-2-x360/?nggpage=2">&#9658;</a></div> 	
</div>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.egames.pl/2010/05/18/saints-row-2-x360/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>BioShock(PC)</title>
		<link>http://www.egames.pl/2010/05/16/bioshockpc/</link>
		<comments>http://www.egames.pl/2010/05/16/bioshockpc/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 May 2010 20:23:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>FireStorm</dc:creator>
				<category><![CDATA[First Person Shooter]]></category>
		<category><![CDATA[Galerie]]></category>
		<category><![CDATA[Gatunki gier]]></category>
		<category><![CDATA[PC]]></category>
		<category><![CDATA[Platformy]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[2K]]></category>
		<category><![CDATA[Bioshock]]></category>
		<category><![CDATA[pc]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[System Shock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.egames.pl/?p=4375</guid>
		<description><![CDATA[,,Welcome To Rapture!”
FPS kojarzone są głównie jako ”strzelanki”. Co prawda był kiedyś System Shock, a nawet jego druga część, jednak czy ktoś w czasach Dooma i Quake`a się nimi przejmował? Przy kolejnych częściach Medal of Honor i Call of Duty, albo nawet zwykłych, budżetowych produkcjach za 19,99zł, zapomnieliśmy, że dzięki widokowi z pierwszej osoby można [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>,,Welcome To Rapture!”</strong></p>
<p>FPS kojarzone są głównie jako ”strzelanki”. Co prawda był kiedyś System Shock, a nawet jego druga część, jednak czy ktoś w czasach Dooma i Quake`a się nimi przejmował? Przy kolejnych częściach Medal of Honor i Call of Duty, albo nawet zwykłych, budżetowych produkcjach za 19,99zł, zapomnieliśmy, że dzięki widokowi z pierwszej osoby można przedstawić na prawdę świetną historię, w której eksterminacja wrogów jest tylko dodatkiem.</p>
<p><span id="more-4375"></span>
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/bshock-20100514-180309.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1576" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1576__540xfloat=_bshock-20100514-180309.jpg" alt="bshock-20100514-180309" title="bshock-20100514-180309" />
</a>
</p>
<p><strong>,,No God`s or King`s only man”</strong></p>
<p>Być może to co zaraz napiszę będzie dla wielu szokiem, ale fabuła w BioShocku jest&#8230;nudna i mało oryginalna. W 1960 roku, samolot głównego bohatera-Jacka, rozbija się nad oceanem. Jakimś cudem udało nam się przeżyć, więc szukamy ratunku w pobliskiej latarni. Tam batysfera zabiera nas do jednego z największych osiągnięć ludzkości- do Rapture. Miasto okazuje się być zniszczone, opustoszałe, widać, że straciło swoją świetność. Bałagan powstały w naszej głowie poprzez próbę wytłumaczenia takiego stanu rzeczy, szybko układa Atlas. Człowiek ten twierdzi, że jest jedynym ratunkiem dla Rapture od zniszczenia przez jego twórce i obecnego tyrana-Andrew Ryana. Tak, mniej więcej, wygląda ogólny zarys fabuły BioShocka. W całej grze znajdą się dwa, góra trzy zwroty fabularne. Uczucie daje vu jak najbardziej zrozumiałe. Na dodatek gra jest okropnie liniowa. Zadania wykonujemy jeden po drugim, dokładnie tak, jak napisali to scenarzyści. Możemy co prawda zboczyć z trasy i przeszukać pomieszczenia, ale nic poza tym. Ale czy to wada? Moim zdaniem nie, bo w tedy produkcja utraciłaby klimat. BioShock sandboxem? Niee&#8230;</p>
<p>,,Ale zaraz, czym w takim razie BioShock zasłużył sobie na miano głębokiej i wspaniałej gry?&#8221; –pewnie zapytacie. Fabuła nie jest tym, czym ta produkcja może się chwalić. Powodem do dumy jest natomiast jeden z najlepszych światów jakie powstały w grach, filmach czy książkach! Rapture od samego początku powala na kolana i nie pozwala się podnieść. Jako, że świat jest tak ważny, nie będę o nim wiele pisał. Andrew Ryan miał dosyć ciągłego ograniczania człowieka przez ideologie czy wiarę. Chciał, by liczył się tylko homo sapiens i to co stworzył. Właśnie dlatego zbudowano Rapture-miasto na dnie oceanu, bez bogów, czy królów. Coś jednak poszło nie tak. Znów zawiodła natura ludzka, chcąca coraz więcej i więcej. Położenie nie jest jedyną wyróżniającą rzeczą tego miasta. Tutaj bowiem odkryto tajemniczą substancję ADAM, dzięki której można dowolnie zmieniać ludzkie DNA. Pomyślcie jakie wspaniałe rzeczy można stworzyć!-mieszkańcy Rapture zapewne tak krzyknęli po odkryciu tejże substancji. Niestety, ADAM nie zmienia charakteru. Jak łatwo się domyślić, miasto upadło przez ludzką chciwość.</p>
<p>BioShock to wspaniały świat, ale również plejada barwnych i wyrazistych postaci. Oprócz pomysłodawcy Rapture, wielkiego wizjonera Andrew Ryana, w pamięci zostały mi takie postacie jak Sander Cohen, szalony i wybuchowy artysta, któremu pomożemy stworzyć jego największe dzieło,  czy Dr. Steinman mający obsesje na tle ludzkiego piękna, którego nie mógł osiągnąć. To oczywiście nie wszyscy bohaterowie warci głębszego poznania.</p>
<p>BioShock wyróżnia się również sposobem przedstawienia historii. Nie licząc bohaterów ważnych dla głównej linii fabularnej, po całym mieście porozrzucane są taśmy z nagraniami mieszkańców. Dowiadujemy się z nich jak miasto wyglądało ”przed” oraz wiele o bohaterach, co bardzo buduje klimat!</p>
<p>Jako, że BioShock to, tak czy siak, FPS, strzelania nie zabraknie. Do dyspozycji oddano nam m.in. rewolwer, aparat(robiąc zdjęcia przeciwników prowadzimy badania, dzięki którym dostajemy premie do ataku),miotacz ognia, czy firmowy znak BioShocka, klucz francuski. Razem mamy 7 rodzajów broni, co wynikiem imponującym nie jest. Jednak każda z nich ma po 3 typy amunicji, przez co niektóre bronie mogą się zupełnie zmienić (miotacz ognia może stać się miotaczem&#8230;ciekłego azotu!). Nie licząc broni konwencjonalnej, mamy również plazmidy oraz toniki, które są tworzone dzięki ADAM`owi.  Plazmidy pozwalają nam razić przeciwników prądem (pamiętajcie, woda przewodzi prąd!), zapalać ich (plamy oleju ładnie się palą) lub użyć chociażby telekinezy i odrzucić koktajl Mołotova w przeciwnika. Oczywiście nie możemy tak po prostu sobie używać do woli plazmidów. ”Amunicją” do nich jest EVA, której stanu należy pilnować równie uważnie, co stanu apteczek.Toniki dzielą się na bojowe, inżynieryjne i fizyczne. Dzięki nim dostajemy mniejsze obrażenia, płyn podczas hackowania płynie wolniej (o tym później) czy też apteczki, regenerujące nie tylko zdrowie ale także część substancji EVA.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/bshock-20100428-164351.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1556" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1556__540xfloat=_bshock-20100428-164351.jpg" alt="bshock-20100428-164351" title="bshock-20100428-164351" />
</a>

<p>Amunicja, apteczki i EVA są bardzo ograniczone i często będziemy w sytuacji gdzie możemy przed przeciwnikiem tylko uciekać. Na szczęście apteczki i amunicje zawsze można sobie kupić w Cyrku Wartości, zdrowie można doładować w Stacjach Zdrowia (z których korzystają również przeciwnicy!), a plazmidy i toniki oraz rozwinięcia genetyczne nabyć w Ogrodzie Obfitości lub zmienić aktualnie używane w Banku Genów. Wszystkie automaty (nie licząc Stacji Zdrowia) podczas używania grają uroczą muzyczkę, zupełnie nie pasującą do mrocznego i zniszczonego Rapture, jednak będące przypomnieniem jego dawnego wyglądu.</p>
<p>No dobrze, mamy czym atakować, ale nie mamy kogo. Naszymi głównymi wrogami są Genofagi. To dawni mieszkańcy Rapture, którzy w pogoni za ADAM`em całkowicie zatracili człowieczeństwo. Jest ich kilka typów, różniących się posiadanym orężem, wytrzymałością, czy nawet sposobem poruszania. Nie licząc Genofagów, do naszych wrogów należy zaliczyć wieżyczki z różnym rodzajem amunicji, boty z karabinkami i kamery włączające alarm, gdy przez jakiś czas będziemy w zasięgu ich wzroku. Ostatnim i najbardziej niebezpiecznym typem przeciwnika jest&#8230; Big Daddy. Te ogromne monstra w strojach nurków zostały stworzone tylko w jednym celu- aby strzec Little Sisters. Siostrzyczki są genetycznie zmodyfikowane, by mogła wysysać z martwych ciał ADAM. Big Daddy dzielą się na dwa typy: Uszatka(na prawdę tak się nazywa:)) oraz Ochroniarza. Ten pierwszy ma do dyspozycji nitownice oraz miny zbliżeniowe. Drugi natomiast ma tylko, lub aż, ogromne wiertło i większą wytrzymałość.</p>
<p>Z Małymi Siostrzyczkami wiążą się jeszcze wybory moralne. Gdy pokonamy Tatuśka, możemy zabić siostrzyczkę dostając więcej ADAM`a lub uratować ją, przez co dostajemy go nieco mniej. Ja zawsze ratowałem siostrzyczki. Było mi ich ogromnie żal, bo sami pomyślcie-małe dziewczynki, pozbawione woli i muszące cały czas obcować z Dużym Tatuśkiem oraz ze śmiercią.</p>
<p>Każdą maszynę, w celu zmniejszenia cen towarów lub przejścia na naszą stronę, możemy shackować. Wiąże się to z przyjemną mini gierką, w którym musimy w określonym czasie połączyć rury tak, by płyn mógł dopłynąć do końca. Oczywiście w miare postępów w grze płyn płynie coraz szybciej oraz pojawiają się nowe typy rur (zwalniające i przyśpieszające płyniecie) i przeszkadzajki (włączenie alarmu, zadanie dodatkowych obrażeń). Gdy nie uda nam się shackować jakiegoś urządzenia, następuje spięcie, przez które tracimy  zdrowie (czasami w dużych ilościach!). Gdy kilka razy pod rząd poniesiemy porażkę, włącza się alarm. Jeśli nie chcemy cały czas hackować z pomocą przychodzi nam auto-haker. Chyba nie muszę tłumaczyć do czego służy ;).</p>
<p>Wszystkie te cechy tworzą zniewalający klimat BioShocka. Zniszczone, podwodne miasto, niezwykłe wynalazki, zniekształceni mieszkańcy, Małe Siostrzyczki i ich Tatuśkowie, barwne i wyraziste postacie oraz ich wspaniałe monologi (nasz bohater odezwie się tylko&#8230;w intrze!), taśmy z nagraniami i wszędobylskie plakaty stylizowane na te z lat 60. Tego nie da się opisać, to trzeba samemu przeżyć!  Dodatkowo, BioShock zmusza do myślenia. Nad ludzką naturą i nad tym czy Andrew Ryan miał rację przy tworzeniu swego miasta.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/bshock-20100513-202445.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1572" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1572__540xfloat=_bshock-20100513-202445.jpg" alt="bshock-20100513-202445" title="bshock-20100513-202445" />
</a>

<p><strong>,,Ewoluuj już dziś!”</strong></p>
<p>BioShock działa na silniku Unreal Engine 3 i muszę powiedzieć, że wygląda świetnie. Tekstury są wysokiej rozdzielczości, i tylko raz zauważyłem ich doczytywanie. Animacja przeciwników (zwłaszcza Big Daddych)oraz wody robi ogromne wrażenie, tak samo ich modele (zobaczenie z bliska pierwszego Tatuśka-bezcenne). Efekty cząsteczkowe, jak i działania plazmidów czy broni również nie pozostawiają wiele do życzenia. Cała stylistyka BioShocka jest świetna. Po prostu  robota, przy dobrej optymalizacji.</p>
<p>Dźwięki robią  jeszcze większe wrażenie. Głosy są świetnie nagrane, do każdej postaci pasują idealnie. Głosy genofagów zza Twoich pleców i ich krzyk przy ataku, budują klimat. Odgłosy Big Daddy`ego-po prostu genialne. Jego pomrukiwanie słyszane z dużych odległości, tupot ciężkich butów gdy znajduje się blisko&#8230;ach, to trzeba usłyszeć.</p>
<p>Sama muzyka jest równie świetna co odgłosy. Symfoniczna, uruchamiana w odpowiednich momentach, budująca klimat. Jedynym jej mankamentem jest  fakt, że nie zapamiętałem żadnego utworu nie licząc tego w menu, przez co w pewnym momencie myślałem, że BioShock był jej w ogóle pozbawiony! Nie wiem, co to spowodowało. Być może fakt, że bardziej byłem zajęty poznawaniem świata niż muzyką.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/bshock-20100514-185448.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1581" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1581__540xfloat=_bshock-20100514-185448.jpg" alt="bshock-20100514-185448" title="bshock-20100514-185448" />
</a>

<p><strong>,,Look Mr. Boubles, it`s Angel”</strong></p>
<p>BioShock jest jednym z najlepszych FPS-ów i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Wspaniały świat, klimat, oprawa audio-video, oraz fakt, że ogromnie wciąga, w pełni niwelują sztampową fabułę oraz liniowość (jeśli komuś to przeszkadza). Jeżeli nie lubisz takich klimatów-nie przejmuj się, ja też ich nie lubiłem, a teraz jest to jedna z najlepszych gier w jakie grałem. Jeśli jeszcze jej nie macie, to lećcie do sklepu, zwłaszcza, że BioShocka można nabyć już za 25zł. Nie wiem jak Wy, ale ja już lecę do sklepu po drugą część.</p>
<p><a href="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowaniebioshock.png"><img class="alignnone size-full wp-image-4382" title="podsumowaniebioshock" src="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowaniebioshock.png" alt="" width="540" height="250" /></a></p>

<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-105-4375">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-1581" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/bshock-20100514-185448.jpg" title=" " class="shutterset_bioshockpc" >
				<img title="bshock-20100514-185448" alt="bshock-20100514-185448" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/thumbs/thumbs_bshock-20100514-185448.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1580" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/bshock-20100514-184055.jpg" title=" " class="shutterset_bioshockpc" >
				<img title="bshock-20100514-184055" alt="bshock-20100514-184055" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/thumbs/thumbs_bshock-20100514-184055.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1569" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/bshock-20100511-210614.jpg" title=" " class="shutterset_bioshockpc" >
				<img title="bshock-20100511-210614" alt="bshock-20100511-210614" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/thumbs/thumbs_bshock-20100511-210614.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1578" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/bshock-20100514-183919.jpg" title=" " class="shutterset_bioshockpc" >
				<img title="bshock-20100514-183919" alt="bshock-20100514-183919" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/thumbs/thumbs_bshock-20100514-183919.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1576" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/bshock-20100514-180309.jpg" title=" " class="shutterset_bioshockpc" >
				<img title="bshock-20100514-180309" alt="bshock-20100514-180309" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/thumbs/thumbs_bshock-20100514-180309.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1574" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/bshock-20100513-213658.jpg" title=" " class="shutterset_bioshockpc" >
				<img title="bshock-20100513-213658" alt="bshock-20100513-213658" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/thumbs/thumbs_bshock-20100513-213658.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1572" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/bshock-20100513-202445.jpg" title=" " class="shutterset_bioshockpc" >
				<img title="bshock-20100513-202445" alt="bshock-20100513-202445" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/thumbs/thumbs_bshock-20100513-202445.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1570" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/bshock-20100512-212839.jpg" title=" " class="shutterset_bioshockpc" >
				<img title="bshock-20100512-212839" alt="bshock-20100512-212839" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/bioshockpc/thumbs/thumbs_bshock-20100512-212839.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-navigation'><span>1</span><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/05/16/bioshockpc/?nggpage=2">2</a><a class="next" id="ngg-next-2" href="http://www.egames.pl/2010/05/16/bioshockpc/?nggpage=2">&#9658;</a></div> 	
</div>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.egames.pl/2010/05/16/bioshockpc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Batman: Arkham Asylum (PC)</title>
		<link>http://www.egames.pl/2010/05/15/batman-arkham-asylum-pc/</link>
		<comments>http://www.egames.pl/2010/05/15/batman-arkham-asylum-pc/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 May 2010 15:08:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>guy_fawkes</dc:creator>
				<category><![CDATA[Akcji]]></category>
		<category><![CDATA[Galerie]]></category>
		<category><![CDATA[Gatunki gier]]></category>
		<category><![CDATA[PC]]></category>
		<category><![CDATA[Platformy]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Batman: Arkham Asylum]]></category>
		<category><![CDATA[pc]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[rocksteady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.egames.pl/?p=4308</guid>
		<description><![CDATA[Gotham City – miasto stracone, którego całą populację można posądzić o umysłowe zboczenia. Jedni ani trochę się nie maskują, przebierając za latające myszy czy też harlekinów; drudzy, z pozoru normalni – jeszcze bardziej odstają na płaszczyźnie psychiki od stereotypowego, zdrowego człowieka – wierzą w lepsze jutro, nie chcąc opuszczać podwojów przesiąkniętej bezprawiem i korupcją metropolii. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gotham City – miasto stracone, którego całą populację można posądzić o umysłowe zboczenia. Jedni ani trochę się nie maskują, przebierając za latające myszy czy też harlekinów; drudzy, z pozoru normalni – jeszcze bardziej odstają na płaszczyźnie psychiki od stereotypowego, zdrowego człowieka – wierzą w lepsze jutro, nie chcąc opuszczać podwojów przesiąkniętej bezprawiem i korupcją metropolii. Jednak i oni doczekali się swojego mesjasza w Człowieku-Gacku, który jako fan odzieży skórzanej i obcisłych slipek specjalizuje się przede wszystkim w dominacji. Nad złem, rzecz jasna.</p>
<p><span id="more-4308"></span></p>
<p>Batman, stworzony w umysłach Boba Kane&#8217;a i Billa Fingera (tylko Kane jest oficjalnie uznawany za autora), pierwszy raz pojawił się na kartach Detective Comics #27 w maju 1939 roku. Jest to z pewnością jeden z najbardziej rozpoznawalnych komiksowych herosów świata i wątpię, by którykolwiek z czytelników nie kojarzył tej postaci. Niemniej jednak, gwoli ścisłości, wypada podać kilka faktów, przybliżających tego superbohatera. Pod charakterystyczną maską kryje się Bruce Wayne, dziedzic ogromnej fortuny swego rodu. Jako małe pacholątko był świadkiem śmierci swych rodziców, zamordowanych przez bandytów, stanowiących dla komiksowego Gotham City taki sam fundament jak beton i zbrojenia. Tragedia skatalizowała w młodym umyśle przemianę, która pchnęła Bruce&#8217;a do poświęcenia swego życia walce ze złem, panoszącym się w mieście. Osiągnąwszy psychiczną i fizyczną doskonałość po latach treningu, Wayne jako Batman, Człowiek-Nietoperz, wypowiedział krucjatę bezprawiu. Z czasem zyskał sojuszników, jak choćby Batgirl, Robina czy też komisarza Jima Gordona (że już nie wspomnę o Alfredzie, dzielnie służącym swemu pracodawcy). Naturalnie, jak na superbohatera przystało, Batman „zaskarbił” sobie nienawiść arcywrogów – Jokera, Pingwina, pięknej (w granicach normy&#8230; co jak co, ale można było o nią dosłownie „zzielenieć” z zazdrości ;) Bluszcz i wielu, wielu innych, z którymi nieustannie prowadzi bój.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="540" height="445" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/r9fSkcAYyZ8&amp;feature" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="540" height="445" src="http://www.youtube.com/v/r9fSkcAYyZ8&amp;feature"></embed></object></p>
<p>Postać Batmana została zauważona również przez branżę filmową, przyciągniętą zapachem pieniędzy, jakie tysiące fanów komiksu z pewnością zostawią w kinowych kasach, by zobaczyć przygody swego ulubieńca na wielkim ekranie. Powstało kilka obrazów, które w mniejszym lub większym stopniu były zbliżone do wizerunku herosa na kartkach komiksu. Ostatni z nich to „Mroczny Rycerz”, dobrze przyjęty przez widzów i krytykę, głównie z uwagi na ciężki, dojrzały klimat; choć z drugiej strony – gdzieś po drodze porzucono komiksowy wydźwięk.</p>
<p>Naturalnie, po swoją dolę z sukcesu Batmana sięgnęła również branża elektronicznej rozrywki. Powstało kilka tytułów (w tym nawet na NES&#8217;a), jednakże próżno było szukać wśród nich produktu naprawdę godnego polecenia. Marazm w dziedzinie komputowego/konsolowego Batmana trwał aż do końca lata roku 2009, kiedy to mało znane RockSteady Studios objawiło światu multiplatformową grę (PC, X-BOX 360 i PS3) Batman: Arkham Asylum.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/corridors7_resize.jpg" title="" class="shutterset_singlepic779" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/779__540x405_corridors7_resize.jpg" alt="Batman: Arkham Asylum" title="Batman: Arkham Asylum" />
</a>

<p>Przyznam, że gdy po raz pierwszy zetknąłem się w prasie z zapowiedzią nowych przygód Człowieka-Nietoperza, byłem nastawiony dość sceptycznie. Owszem, jako dziecko oglądałem jego animowane dzieje, a nawet wielokrotnie słabszą serię, traktującą o jego następcy w „Batman: 20 lat później”, jednakże nie zdołały one zaszczepić u mnie bakcyla fascynacji Bruce&#8217;m Wayne&#8217;m. Minęło kilkanaście lat, gdzieś na świecie Wuj Sam jął przygotowywać grunt pod następne kolonie McDonaldów, a niżej podpisany schował Gotham wraz z jego menażerią do pudła z napisem „dzieciństwo” i wyniósł na umysłowy strych. Tym większe było moje zdziwienie, gdy na jednym z serwisów zobaczyłem początek gry, w którym klimat dosłownie wylewał się z monitora. Z niecierpliwością czekałem na kolejne doniesienia w kwestii Arkham Asylum, błyskawicznie pochłonąłem demo, gdy się ukazało, wreszcie zasiadając do pełnej wersji poczułem, że wraz z dwuklikiem na ikonie gry zaczyna się coś niebywałego, co mnie porwie z kretesem na długie godziny&#8230;</p>
<p>&#8230;do samego Arkham Asylum, więzienia-zakładu psychiatrycznego dla największych mętów Gotham. Początek jest dość niewinny: Batman eskortuje doń Jokera, który po raz kolejny zbiegł i zdążył narozrabiać jak podpity zajączek na grządce kapusty. Kryminalista, mimo iż jest spętany niemal niczym Hannibal Lecter, zdaje się nie być opuszczony przez własne poczucie humoru. Wreszcie następuje moment, w którym Batman nie może dalej eskortować więźnia w trzewia Arkham, zostaje zatem z komisarzem Jimem Gordonem, wieloletnim sojusznikiem, z którym dawno temu zawarł ciche przymierze. Mimo podjętych środków bezpieczeństwa, Mrocznego Rycerza nie opuszcza złe przeczucie, bowiem ma wrażenie, iż Joker zbyt łatwo dał się pochwycić. Jak się okazuje, nie bez kozery – Jokerowi jakimś cudem udaje się oswobodzić, co więcej – wsparty przez Harley Quinn, przejmuje kontrolę nad kompleksem, wdrażając w życie własny, demoniczny plan, w którym Batman i wszyscy choćby jedną nogą znajdujący się po stronie prawa stają w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa. Cóż, nie pozostaje zatem nic innego, jak wziąć sprawy we własne ręce (oraz batarangi) i powstrzymać zapędy Jokera.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/49fd13728f4a8f09b37ad8920799cfcd.jpg" title="" class="shutterset_singlepic775" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/775__540x405_49fd13728f4a8f09b37ad8920799cfcd.jpg" alt="Batman: Arkham Asylum" title="Batman: Arkham Asylum" />
</a>

<p>Z grubsza rzecz biorąc – wyświechtane nudy, powiedziałby ktoś. Otóż nic bardziej mylnego – RockSteady Studios dokonało niebywałej sztuki, nie idąc na łatwiznę w stronę banalnego mordobicia, lecz kreując zaiste znakomitą fabułę. Stało się to głównie za sprawą wprowadzenia innych, znanych z uniwersum Batmana, schwarzcharakterów – przyjdzie nam zatem toczyć boje m.in. ze Strachem Na Wróble, Bluszczem czy Bane&#8217;m. Piękne jest to, iż nie dodano ich na siłę, w charakterze „zapchajdziur” &#8211; każdy z nich ma swoją rolę w intrydze, odkrywa przed nami swoje tajemnice, imponując unikalnym, właściwym tylko sobie portretem psychologicznym. Stanowi to koronny argument w walce z dyletantami, którzy twierdzą, iż nowy Batman to egranizacja ostatniego filmu, co jest oczywiście wierutnym kłamstwem – heros w wydaniu gry garściami czerpie z komiksu, o czym mogą zaświadczyć chociażby wspomniani przestępcy. Ponadto, żeby było ciekawiej, gra stawia również przed nami zadania poboczne, jak chociażby uratowanie zakładników przed niechybną śmiercią.</p>
<p>Warte własnego, autonomicznego akapitu jest tytułowe Arkham Asylum. Ów szpital psychiatryczny założył w 1920 roku niejaki Amadeusz Arkham pomny tragedii, jaka go spotkała – wymordowanie całej jego rodziny przez psychopatę, co w pewien sposób zdradza swoiste „braterstwo dusz” z Bruce&#8217;m Wayne&#8217;m. Amadeusz podążył jednak bardziej pacyfistyczną drogą, choć poniewczasie sam postradał zmysły. Mimo iż akcja gry ma miejsce wiele lat później, historię założyciela Arkham można poznać dzięki odnajdywaniu Kronik Arkham, należących do obecnej w grze puli „znajdziek”. Same Kroniki to krótkie nagrania, w których Amadeusz opowiada o swoim stanie ducha i przejściach. Sposób, w jaki artykułuje on poszczególne kwestie to istna wirtuozeria – podczas ich odsłuchiwania stawał mi przed oczami obraz człowieka, który z pewnością przeżył wszystko to, o czym opowiada, lecz gorycz wymieszana z upływem lat zdążyła odcisnąć na nim swe piętno. Na uwagę zasługuje fakt, iż Kronik nie odnajdujemy wyrywkowo (np. początkową i potem nagle którąś końcową), lecz gra udostępnia je nam po kolei, jako iż stanowią one pewien ciąg myślowy. Toteż wspomniane znajdźki w formie tablic z charakterystycznym pajączkiem należy traktować jako swoisty „bilet” od odtworzenia kolejnego nagrania. Niespodzianka – na tym temat elementów do odszukania się nie kończy, ale o tym za chwilę.</p>
<p>Same Arkham zaś to nie jeden budynek, lecz cały kompleks, położony na wyspie. Oprócz zabudowań penitencjarnych mamy tutaj również rezydencję, moduł szpitalny, a nawet ogród botaniczny. Całość podzielono na kilka sektorów wedle stron świata. Przemieszczamy się po nich o własnych siłach, zaś Batmobil i pojazd latający naszego bohaterskiego gacka w zasadzie statystują jedynie w cut-scenkach. Nie wszystkie lokacje dostępne są w danej chwili, do jednych uzyskujemy dostęp dopiero w którymś momencie fabuły, inne wraz z jej nurtem bezpowrotnie się za nami zamykają. Cały kompleks jednakże jest dość spory i w większości otwarty na gracza. Poszczególne lokacje dopracowano w szczegółach, wyposażając nie tylko w przyjemne dla oka meble czy też inne „wnętrzo-wypełniacze”, lecz przede wszystkim w mnogość alternatywnych dróg, z których korzysta Batman – wszak trywialne używanie drzwi jest z pewnością nie w jego stylu. Poruszamy się zatem po szybach wentylacyjnych, a przede wszystkim – w powietrzu, szybując od jednego punktu zaczepienia do drugiego. Świadomość trójwymiarowości otoczenia jest szczególnie istotna podczas eliminacji uzbrojonych przeciwników, bo przecież Batman Człowiekiem z Żelaza nie jest.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/3eec735ab2094af019e0bc2a3e2c8edb.jpg" title="" class="shutterset_singlepic774" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/774__540x405_3eec735ab2094af019e0bc2a3e2c8edb.jpg" alt="Batman: Arkham Asylum" title="Batman: Arkham Asylum" />
</a>

<p>Z lokacjami powiązano kolejny ficzer – zagadki środowiskowe. I nie chodzi tutaj wcale o szukanie jakiejś alternatywnej drogi/torowanie sobie przejścia (choć takie motywy również są obecne), lecz autentyczne łamigłówki Edwarda E.Nigmy, czyli słynnego Człowieka Zagadki. Ów zakompleksiony geniusz szarad ukrył  na terenie Arkham Asylum 240 elementów – większość z nich to po prostu trofea w formie charakterystycznych pytajników, w praktyce – zwyczajne znajdźki (czasem uda nam się znaleźć mapę, zdradzającą ich rozmieszczenie na danym obszarze); jednakże tu pojawia się smaczek – bowiem oprócz nich gra serwuje nam również autentyczne zagadki. Na każdy element danej lokacji jest inna szarada, często kilka jeśli uda nam się pierwszą rozwiązać. Otrzymujemy naprawdę enigmatyczny tekst, a naszym zadaniem jest dociec, o jaki element, znajdujący się w otoczeniu, Edwardowi chodziło. Dla przykładu: „Czy widzisz ten obraz zSZARPanych nerwów?”. Chodzi oczywiście o portret Quincy&#8217;ego Sharpa, zarządcy całego kompleksu. Aby sprostać co bardziej wyrafinowanym szaradom należy się wykazać świetną znajomością uniwersum Batmana, gdyż częstokroć bez tego nie sposób nawet domyśleć się, co Edward miał na myśli. Muszę przyznać – rozwiązywanie tych zagadek stanowi świetny akcent oraz miłą odskocznię od akcji, wprowadzając doznania płynące z gry na nową płaszczyznę, ponadto ich rozwiązywanie skutkuje odblokowaniem trofeów postaci – dostępnych z poziomu meny gry trójwymiarowych modeli bohaterów, które można dowolnie obracać i oglądać. Z kolei sam autor zagadek w żaden inny sposób nie staje z nami w szranki.</p>
<p>Kontynuując temat znajdziek należy wspomnieć jeszcze o fantastycznym ukłonie twórców w stronę takoż i fanów, jako i graczy mniej obznajomionych z komiksem – w toku gry odblokowujemy bowiem notki o głównych postaciach z tego uniwersum, zawierające wizerunek danej postaci,jej historię, znane fakty oraz atrybuty. Składa się to na niemalże kompletne kompendium wiedzy o (nie)realiach komiksu; w dodatku, jeśli mowa o czarnych charakterach, znajdujemy również taśmy zawierające nagrania z ich sesji z psychiatrami. Doprawdy, RockSteady Studios można stawiać za wzór w kwestii dopracowania elementów dostępnych dzięki szeroko rozumianej eksploracji.</p>
<p>Wracając do aspektu lokacji należy wspomnieć o najpoważniejszym zarzucie, jaki nasuwa się dość szybko pod adresem gry – mianowicie backtrackingu, czyli konieczności przemierzania po raz kolejny tych samych miejsc. Developer dość zręcznie z tego wybrnął, mając na swoją obronę naprawdę poważny argument – bowiem za każdym razem lokacja (w wyniku biegu fabuły) może się nieco zmieniać, a dzięki kolejno zdobywanym nowym gadżetom (jeszcze będzie o nich mowa) Batman uzyskuje dostęp do kolejnych jej części; ponadto należy wspomnieć o bardziej przyziemnej zalecie – w końcu wracamy mając pewną znajomość danego miejsca, toteż możemy lepiej wykorzystać jego cechy w walce z trudniejszymi przeciwnikami.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/75f76c0b9dcbfaf8d30c2ef4c878f73a.jpg" title="" class="shutterset_singlepic776" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/776__540x405_75f76c0b9dcbfaf8d30c2ef4c878f73a.jpg" alt="Batman: Arkham Asylum" title="Batman: Arkham Asylum" />
</a>

<p>A teraz wisienka na torcie recenzji, czyli przybliżenie postaci samego Batmana (oczywiście pod kątem gry). O faktach z jego życia już powiedziano, pora przejść do kwestii istotniejszych – co potrafi nasz podstarzały już gacek? Otóż, przede wszystkim, brzydzi się bronią palną – nie łudźcie się, iż doświadczycie kolejnego klona Gears of War (chociaż kilka analogii dałoby się wymienić – widok TPP, postać lekko z lewej strony ekranu, sprint za pomocą SPACJI, czy też atakowanie batarangiem zza rogu; jeśli jednak poruszamy się w szybach wentylacyjnych, kamera przechodzi w FPP, nie można wtedy używać gadżetów). Siłę Batmana stanowi przede wszystkim trzymanie się cienia i bezlitosny, błyskawiczny atak z zaskoczenia. Generalnie, zmagania z przeciwnikami dzielą się na 2 kategorie: otwarte batalie oraz cichą eliminację. W tych pierwszych wykorzystujemy przede wszystkim atuty Batmana leżące w jego doskonałej znajomości sztuk walki. Sam jej system nie jest skomplikowany – ogranicza się jedynie do 3 klawiszy: ataku, silniejszej jego wersji wywołującej ogłuszenie oraz kontry (jej opanowanie wymaga ćwiczeń). Istotą potyczek jest nabijanie specjalnego mnożnika poprzez nieprzerwany ciąg skutecznie wyprowadzanych ciosów. Sprawia on, że nie tylko uderzenia są silniejsze i stają się dla nas dostępne nowe kombinacje, lecz również daje większy bonus do Punktów Doświadczenia (które lada chwila doczekają się stosownej wzmianki). Naturalnie, podczas walk można używać batarangu, również dzięki szybkiemu jego wyrzutowi, dostępnemu poprzez naciśnięcie Q.</p>
<p>Drugi ze sposobów na starcia to wspomniana cicha eliminacja przeciwników, która to, nota bene, stanowi kwintesencję postaci Batmana. Tę taktykę stosuje się w większych lokacjach, podczas starć z uzbrojonymi w broń palną przeciwnikami. Jako, iż z reguły patrolują oni teren pojedynczo, możliwe jest ich ciche wykluczanie jeden po drugim. W roli schronienia i jednocześnie swego rodzaju „bazy wypadowej” do tego rodzaju ataków świetnie sprawdzają się zlokalizowane pod sufitami gargulce, pomiędzy którymi Batman może się swobodnie przemieszczać. Po zdobyciu odpowiedniej modyfikacji (czytajcie dalej, a będzie wam dano) Gacek może np. zawisnąć w dół niczym autentyczny nietoperz, by pochwycić przechodzącego pod gargulcem wroga i powiesić go pod nim. Oczywiście, delikwent będzie zdzierał gardło w celu zawezwania kompanów, toteż po takowej akcji należy szybko się ewakuować w oddalone miejsce. Jeśli mamy taką wolę, możemy go odciąć, choć i tak po chwili sam straci przytomność, swoją drogą – dzieci (albo i nie&#8230;), szklanek i wolnych gargulców nigdy za dużo ;) . Bardzo skuteczną formą ataku jest również kopnięcie w locie  &#8211; Batman szybuje na swej pelerynie, by po chwili zapoznać adwersarza ze swoim obuwiem. Oczywiście, tak potraktowanego wroga należy jeszcze znokautować, gdyż w przeciwnym razie po chwili wstanie. Jeśli mamy szczęście, możemy również po prostu zajść przeciwnika od tyłu i cichaczem przekonać go, iż sen na służbie to nie taka zła rzecz, jak się może wydawać. Oczywiście, możliwości jest więcej, a to sprawą chociażby gadżetów, kolejno odblokowywanych z toku gry.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/7871d32248a8c0106b0d9cb53a59aaa0.jpg" title="" class="shutterset_singlepic777" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/777__540x405_7871d32248a8c0106b0d9cb53a59aaa0.jpg" alt="Batman: Arkham Asylum" title="Batman: Arkham Asylum" />
</a>

<p>Naturalnie, najbardziej znane z nich to batarang oraz pistolet, wystrzeliwujący linę. Potem arsenał Gacka powiększa się o wybuchowy żel, pozwalający niszczyć wrażliwe ściany i zastawiać pułapki; pazur, potrafiący wyrywać kratki z otworów wentylacyjnych na odległość, deszyfrator dedykowany otwieraniu zabezpieczonych przejść (z jego używaniem wiąże się przyjemna mini-gierka) i jeszcze więcej. Możliwości kilku z nich, jak również samego Batmana zwiększamy, zdobywając kolejne poziomy doświadczenia. Przy awansie na kolejny nie rośnie nam siła, nie zwiększa się odporność, nic z tych rzeczy – po prostu gracz może zaaplikować Gackowi kolejną modyfikację, których łącznie jest 20. PD otrzymujemy za wykonywanie zadań, likwidację przeciwników, rozwiązywanie zagadek oraz odszukiwanie znajdziek.</p>
<p><object style="width: 540px; height: 445px;" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="540" height="445" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/hKxZnOlC7aU" /><embed style="width: 540px; height: 445px;" type="application/x-shockwave-flash" width="540" height="445" src="http://www.youtube.com/v/hKxZnOlC7aU"></embed></object></p>
<p>Trzeba także dodać, iż nie zawsze można użyć liny – bywa, iż sytuacja wymaga staroświeckiej wspinaczki, choć na szczęście nie tak skomplikowanej jak w Tomb Raider. Całość uzupełnia fakt, iż dzięki pelerynie i możliwości szybowania Batman może skakać z dowolnych wysokości. Ponadto, gdy zaczynamy np. spadać z klifu tudzież do pomieszczenia pełnego gazu Jokera, należy szybko użyć klawisza wystrzelenia liny by uciec.</p>
<p>Interesująco przestawia się również kwestia systemu zdrowia – brak jest autoregeneracji w znanej wszystkim formie; na to miejsce zręcznie wskoczył inny schemat: na każdą walkę mamy określoną poprzez aktualną modyfikację pancerza ilość energii, która po uporaniu się w wszystkimi przeciwnikami zostaje automatycznie uzupełniona (choć niekoniecznie do końca). W mojej opinii jest to rozwiązanie słuszne, dobrze wpasowujące się w charakter gry i takoż samo zbalansowane.</p>
<p>Skoro worek z niespodziankami został już otwarty, warto spojrzeć weń głębiej – ujrzycie tam tryb detektywa. Naturalnie, podyktowany on został sławą, jaką cieszy się Batman w dziedzinie kryminologii, zaś wymyślone przezeń urządzenia znakomicie mu w tym pomagają. A z czym to się je? Otóż po wduszeniu klawisza „X” ekran zupełnie zmienia kolor na charakterystyczny niebieski (lub inny). W tym trybie podświetlane są interaktywne elementy otoczenia (gargulce, kratki szybów wentylacyjnych, znajdźki), łatwe do zniszczenia fragmenty ścian; ponadto dostarcza on cennych informacji o liczebności przeciwników, ich uzbrojeniu oraz stanie ducha (!). Co więcej, pozwala na szukanie dowodów – odcisków palców, śladów DNA etc., po czym jak po sznurku prowadzi nas do szukanej osoby itp. Z grubsza rzecz biorąc przypomina to nieco Condemned, jednakże zostało tutaj potraktowane w zupełnie inny sposób. Warto również dodać, iż filtr zmienia kolor w zależności od poszlaki, którą się kierujemy. Naturalnie, z uwagi na brak kompasu, zgubić nie pozwoli nam się również mapa, pokazująca obecne miejsce przebywania Gacka i cele. Przyznaję, iż lwią część gry przeszedłem właśnie w tym trybie (mimo, iż wygląda wtedy wielokrotnie brzydziej) z prostego powodu – więcej wtedy widać.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/cf0777f8467941d808e9340e09877b83.jpg" title="" class="shutterset_singlepic778" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/778__540x405_cf0777f8467941d808e9340e09877b83.jpg" alt="Batman: Arkham Asylum" title="Batman: Arkham Asylum" />
</a>

<p>Mało? To dodam jeszcze, iż strój Batmana stopniowo się niszczy podczas gry – peleryna się targa, zaś w samym kombinezonie pojawiają się rozdarcia.</p>
<p>W kwestii przeciwników Arkham Asylum również nie zawodzi – od zwykłych, szeregowych zbirów przez zbrojnych w karabiny snajperskie po bossów. Wszyscy są świetnie zaprojektowani i rozmawiają w sposób adekwatny do sytuacji – nie niepokojeni, prowadzą luźne rozmowy, zdenerwowani, próbują jak najszybciej dopaść Batmana, lustrując najbliższe otoczenie, wreszcie przerażeni poruszają się powoli, w grupach, nie chcąc zbliżać się do niebezpiecznych z ich punktu widzenia rejonów. Oczywiście, ich stan ducha zależny jest od skuteczności Batmana – jeśli zginie większość „drużyny”, w szeregi niedobitków automatycznie wkrada się strach i zwątpienie. Sprawia to, iż sterujące nimi AI wydaje się być bardzo „ludzkie”. Naturalnie, zaalarmowani natychmiast przybiegną, zaś ich uwagi nie ujdzie żaden poturbowany. Ciekawostką jest, iż „finisher” na ostatnim przeciwniku z grupy pokazywany jest w zbliżeniu, oczywiście w obowiązkowym spowolnieniu. Z drugiej strony – nie ma tutaj krwi i rozczłonkowywania ciał, wszak Batman nie jest mordercą – wrogowie zostają jedynie pozbawieni przytomności.</p>
<p>Inna kwestia to bossowie, na czele z Jokerem. Cóż – moim zdaniem jego postać jest o wiele ciekawsza niż Batmana, zasadniczo to właśnie on jest tutaj gwiazdą. RockSteady Studios z pewnością dołożyło wszelkich możliwych starań, gdyż jego mający komiksowy rodowód wygląd, wspaniałe kwestie oraz zachowanie po prostu na długi czas zapadają w pamięć. Jako nasz główny antagonista, uwielbia do nas przemawiać z monitorów oraz systemu nagłaśniającego Arkham. Cały czas prowadzi z Batmanem grę, mając w pogardzie tak życie jego oraz niewinnych pracowników, jak również własnych najemników. Czasem rzuci wyzwanie dotarcia do zakładników w określonym czasie, innym razem „pomoże” nam, nie alarmując własnych ludzi, iż właśnie zbliża się Nietoperz. Jednakże, w całym swym jestestwie, jest to postać szalona i zła, która pomimo swej chuderlawej postury jest godnym naszego protagonisty przeciwnikiem. Truflą w wyśmienitym daniu jego postaci jest fakt, iż głosu użyczył mu sam Mark „Look, it&#8217;s my father!” Hamill, który doskonale sprawdził się w tej roli przy produkcji serialu animowanego. Doprawdy, od strony voice-actingu nie ma się do czego przeczepić, nawet UltraPazurem Batmana.</p>
<p>Poza nim przyjdzie nam się osobiście mierzyć z innymi arcyprzestępcami, jak chociażby Strachem Na Wróble czy Bane&#8217;m. I tutaj należy oddać grze sprawiedliwość – z każdym z nich walczy się zupełnie inaczej, w innej konwencji. Naturalnie, zwycięstwo wymaga wykoncypowania specyficznego sposobu, jednakże żaden gracz nie powinien mieć z tym trudności. Z pewnością potyczki z Szeffostwem należą do najjaśniejszych punktów gry – są ciekawe, dopracowane, a przede wszystkim – różnorodne. Najbardziej zapadło mi w pamięć spotkanie ze Strachem Na Wróble, które wprost wzniosło się na wyżyny artyzmu w aspekcie walk z bossami. W tym kontekście nieco rozczarowuje wieńcząca grę sekwencja, choć i tak stoi na o niebo wyższym poziomie aniżeli w wielu produkcjach konkurencji.</p>
<p>Pod maską Arkham Asylum ochoczo pomrukuje Unreal Engine 3.5, w PC-towej wersji z wykorzystaniem PhysX. Trzeba przyznać, iż wybranie dzieła Epic&#8217;a było strzałem w dziesiątkę – gra wygląda pysznie, otoczenie pełne jest szczegółów, znakomitych efektów świetlnych, a przede wszystkim – zachwycających krajobrazów (gdy znajdziemy się w szczególnie urokliwym miejscu) oraz modeli postaci. Batman oraz jego przeciwnicy/sojusznicy poruszają się bardzo płynnie i naturalnie, zaś podczas walki – Gacek nie ma sobie równych. Fantastycznie prezentuje się również gra aktorska – schwarzcharaktery (i nie tylko) posiadają świetnie animowane facjaty, obdarzone dobrą mimiką. W tym kontekście trochę zbyt sztywno wyglądają rozmowy z normalnymi NPC&#8217;ami, wyglądające trochę jak&#8230; w Wiedźminie, czyli nieciekawie. Na drugim biegunie leżą liczne cut-scenki, kapitalnie wyrenderowane i zagrane. Cieszy również dopracowanie tak znienawidzonych detali, jak ekranu Game Over – tutaj pojawia się nam przed oczami postać, za sprawą której Batman legł na łopatkach (o ile to był boss) lub Joker, wypowiadając jakąś sentencjonalną, właściwą postaci kwestię. Zaiste, aż dziw bierze, że macki dopracowanie sięgnęły tak daleko! Charakterystyczne dla użytego silnika doczytywanie lokacji jest praktycznie niewidoczne – grze wystarczy moment przejścia przez drzwi, by załadować kolejny fragment obiektu. Całość działa bardzo płynnie, nawet na starszym sprzęcie (C2D 2.93 GHz, GF 8800GT, 4 GB RAM) w maksymalnych detalach przy rozdzielczości 1280*1024.</p>
<p>Co do systemu zapisu – odbywa się jedynie za pomocą automatycznych checkpointów.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/d6df7365664289e37864972124198f23.jpg" title="" class="shutterset_singlepic780" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/780__540x405_d6df7365664289e37864972124198f23.jpg" alt="Batman: Arkham Asylum" title="Batman: Arkham Asylum" />
</a>

<p>Oprawa audio również przydaje grze klimatu, nie wyłamując się z wysokiego poziomu jakości poprzednich aspektów – muzyka dobrze pasuje do gry, głosy znakomicie dobrano do postaci i, przede wszystkim, znakomicie zagrano (<em>vide </em>wspomniany Mark Hamill jako Joker). W tym kontekście pełne spolszczenie gry wołałoby o pomstę do nieba. Na szczęście, Cenega wydała grę zlokalizowaną jedynie kinowo, i to bardzo zręcznie – co widać zwłaszcza w przytoczonym przykładzie łamigłówki Człowieka Zagadki.</p>
<p>Nie istnieje tryb multiplayer. I niech nie sypią się na mnie gromy z powodu napisania tego tak po prostu, bez ogródek. Według mojej opinii, Batman: Arkham Asylum wcale go nie potrzebuje, bowiem to by zbyt spauperyzowało całą wymowę gry; jest to produkcja pokroju Bioshocka, nawet pod pewnym względami bardzo zbliżona (świetna fabuła, Rapture = Arkham Asylum, że już o silniku nie wspomnę), toteż od razu staje się jasne, iż na pierwszym miejscu stoi kampania dla pojedynczego gracza. Oczywiście, jest to tylko moje zdanie.</p>
<p>Recenzowana produkcja została ściśle zintegrowana z platformą giganta z Redmond – Live! Co to znaczy? Przede wszystkim, że jeśli byłoby multi, to i tak nie wykorzystania w Polsce (oczywiście pomijając rejestrację jako nie-Polak). Zamiast trybu wieloosobowego istnieje Tablica wyników on-line. Co pokazuje? Nasz dorobek w Misjach dodatkowych. Tak jest, podczas kampanii stopniowo odblokowujemy misje znajdujące się poza jej nurtem, skoncentrowane na szybkiej, bezpardonowej walce ukierunkowanej na wyniki/czas. Etapy te dzielą się na 2 kategorie: w pierwszej bierzemy udział w otwartych bataliach z coraz większą ilością lepiej uzbrojonych przeciwników; meritum stanowi osiągnięcie jak najwyższego mnożnika, a tym samym liczby punktów. Drugi rodzaj misji to ukradkowe, ciche wykańczanie kolejnych, dobrze uzbrojonych przeciwników w danej lokacji na czas. Stosowny wynik pozwala zdobyć jedną z trzech rang, czyli nota bene medali. Rezultaty możemy porównać z innymi graczami (o ile działa nam Live!).</p>
<p>Prócz tego z poziomu menu głównego gry możemy pobierać dodatkową zawartość (gdy się pojawi), przeglądać życiorysy postaci oraz trofea, a także sprawdzić nasze statystyki co do postępów w grze. Ciekawostką jest, iż produkcja udostępnia 4 sloty zapisu – każdy przechowuje progress w innej kampanii. W praktyce – odpowiada to profilom w innych grach. Jeśli już przy menusach jesteśmy, warto wspomnieć również o ich dopracowaniu – świetne są zwłaszcza chmary nietoperzy, „przewijające” kolejne ekrany menu.</p>
<p>Niniejszym kończę tą długą recenzję w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. I nie wiem, co jeszcze mogę dodać poza tym, iż Batman: Arkham Asylum to bez wątpienia w swojej kategorii gra tego roku, jeśli zaś idzie o produkcje komiksowe – być może najlepsza w historii. Dopracowana w najmniejszych detalach, posiada cechę właściwą tylko Wielkim Tytułom, mianowicie znany graczom Syndrom Jeszcze Jednego Zadania. Grzech przebiec przez tą produkcję, nie zobaczywszy/doświadczywszy wszystkiego, co oferuje. Mnie smakowało analogicznie jak wędrówki po podwodnym Rapture – dojrzale, a przy tym wyśmienicie, niczym danie w najlepszej restauracji. „RockSteady set a trap, and I sprang it gloriously!”</p>
<p><a href="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowanie.png"><img class="alignnone size-full wp-image-4329" title="podsumowanie" src="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowanie.png" alt="" width="540" height="250" /></a></p>

<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-51-4308">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-771" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/0e5dac3776ab409901ed65c36c37774d.jpg" title=" " class="shutterset_batman-arkham-asylum" >
				<img title="Batman: Arkham Asylum" alt="Batman: Arkham Asylum" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/thumbs/thumbs_0e5dac3776ab409901ed65c36c37774d.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-772" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/15ce1bc02623f9022dc74adb86e0d135.jpg" title=" " class="shutterset_batman-arkham-asylum" >
				<img title="Batman: Arkham Asylum" alt="Batman: Arkham Asylum" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/thumbs/thumbs_15ce1bc02623f9022dc74adb86e0d135.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-773" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/37942925bda2b27696e220c9502b6761.jpg" title=" " class="shutterset_batman-arkham-asylum" >
				<img title="Batman: Arkham Asylum" alt="Batman: Arkham Asylum" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/thumbs/thumbs_37942925bda2b27696e220c9502b6761.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-774" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/3eec735ab2094af019e0bc2a3e2c8edb.jpg" title=" " class="shutterset_batman-arkham-asylum" >
				<img title="Batman: Arkham Asylum" alt="Batman: Arkham Asylum" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/thumbs/thumbs_3eec735ab2094af019e0bc2a3e2c8edb.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-775" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/49fd13728f4a8f09b37ad8920799cfcd.jpg" title=" " class="shutterset_batman-arkham-asylum" >
				<img title="Batman: Arkham Asylum" alt="Batman: Arkham Asylum" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/thumbs/thumbs_49fd13728f4a8f09b37ad8920799cfcd.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-776" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/75f76c0b9dcbfaf8d30c2ef4c878f73a.jpg" title=" " class="shutterset_batman-arkham-asylum" >
				<img title="Batman: Arkham Asylum" alt="Batman: Arkham Asylum" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/thumbs/thumbs_75f76c0b9dcbfaf8d30c2ef4c878f73a.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-777" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/7871d32248a8c0106b0d9cb53a59aaa0.jpg" title=" " class="shutterset_batman-arkham-asylum" >
				<img title="Batman: Arkham Asylum" alt="Batman: Arkham Asylum" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/thumbs/thumbs_7871d32248a8c0106b0d9cb53a59aaa0.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-778" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/cf0777f8467941d808e9340e09877b83.jpg" title=" " class="shutterset_batman-arkham-asylum" >
				<img title="Batman: Arkham Asylum" alt="Batman: Arkham Asylum" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/batman-arkham-asylum/thumbs/thumbs_cf0777f8467941d808e9340e09877b83.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-navigation'><span>1</span><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/05/15/batman-arkham-asylum-pc/?nggpage=2">2</a><a class="next" id="ngg-next-2" href="http://www.egames.pl/2010/05/15/batman-arkham-asylum-pc/?nggpage=2">&#9658;</a></div> 	
</div>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.egames.pl/2010/05/15/batman-arkham-asylum-pc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fable II (Xbox 360)</title>
		<link>http://www.egames.pl/2010/05/12/fable-ii-xbox-360/</link>
		<comments>http://www.egames.pl/2010/05/12/fable-ii-xbox-360/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 May 2010 18:49:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>marcin213</dc:creator>
				<category><![CDATA[Akcji]]></category>
		<category><![CDATA[Gatunki gier]]></category>
		<category><![CDATA[Platformy]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Przygodowe]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Xbox 360]]></category>
		<category><![CDATA[fable II]]></category>
		<category><![CDATA[lionhead studios]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[xbox 360]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.egames.pl/?p=4140</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszy Fable gdy wyszedł parę lat temu zaskoczył wiele osób, a przede wszystkim swoją swobodą. Gra oferowała duży otwarty świat i co za tym idzie sandboxową rozgrywkę. W tej grze po raz pierwszy pojawiał się bardzo rozbudowany system moralności. Nasze wybory mogły na zawsze zmienić i tu uwaga WYGLĄD naszego bohatera.  Mogliśmy stać się chodzącym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwszy<strong> Fable</strong> gdy wyszedł parę lat temu zaskoczył wiele osób, a przede wszystkim swoją swobodą. Gra oferowała duży otwarty świat i co za tym idzie sandboxową rozgrywkę. W tej grze po raz pierwszy pojawiał się bardzo rozbudowany system moralności. Nasze wybory mogły na zawsze zmienić i tu uwaga WYGLĄD naszego bohatera.  Mogliśmy stać się chodzącym po ziemi aniołem z aureolą, ale także mogliśmy być diabłem z piekła rodem dosłownie. W grze musieliśmy ocalić świat &#8211; typowe dla tego gatunku produkcji. Gra zawodziła pod tym względem, że była dość krótka pomimo mnogości rozwiązań w niej zawartych.</p>
<p><span id="more-4140"></span>
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/fable-2/fable2_2.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1507" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1507__540x405_fable2_2.jpg" alt="Fable II" title="Fable II" />
</a>
</p>
<p>Teraz nadchodzi <strong>Fable II</strong>, Albion znowu staje w obliczu niebezpieczeństwa i znowu to nasz bohater ma go uratować . Główny wątek fabularny obraca się wokół Lorda Luciena, człowieka o czarnym charakterze, który postanowił zaprzedać się mrocznym mocom. Nie wszystko poszło po jego myśli, lecz mimo to nie poddawał się, dążąc po trupach do celu. Jedyną przeszkodą na jego drodze byli czterej Bohaterowie, którzy mogli pokrzyżować jego niecne plany. W czwartego heroesa wciela się gracz, a jego zadaniem jest odnalezienie trzech pozostałych i skłonienie ich do współpracy. W tym zadaniu pomaga nam tajemnicza Teresa, służąc nieustannie radą i pomocą w trudnych sytuacjach. Różnicą, którą zauważymy po pewnym czasie gry jest to, że dzieckiem jesteśmy o wiele, krócej niż w pierwszej ”bajce”. Każdy kto grał w <strong>Fable</strong> doskonale pamięta, że kierowana przez nas postać stopniowo wchodziła w dorosły okres życia. Tutaj natomiast dzieje się to bardzo gwałtownie, więc przez resztę gry towarzyszymy dorosłemu mężczyźnie.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/fable-2/fable2_3.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1508" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1508__540x405_fable2_3.jpg" alt="Fable II" title="Fable II" />
</a>

<p>Kolejną nowością jest to, że przez cały czas gry pomijając samouczek, którym jest owe szybkie dorastanie towarzyszy nam pies. To oczywiste, że każdy bohater powinien mieć jakiegoś towarzysza podróży, a w naszym wypadku jest to właśnie pies. Tyle, że nie jest to zwyczajny kundel, lecz bardzo zdolna bestia. Nie tylko walczy u naszego boku, ale jest również doskonałym tropicielem, który wywęszy każdy skarb oraz zakopany przedmiot. Gdy pies zacznie szczekać, to znak, że coś znalazł. Wtedy nad jego głową pokazuje się ikona skarbu. Wystarczy iść za nim, a doprowadzi nas do porzuconego kufra lub zakopanej sakiewki ze złotem. Psa, rzecz jasna, podobnie jak w prawdziwym życiu, można tresować. O ile zdobędziemy odpowiednią książkę, jesteśmy w stanie zwiększyć jego zdolności tropiciela, a także nauczyć różnych śmiesznych sztuczek, które wykona równocześnie z jego właścicielem. Przyznaję jest to nieco zabawne. Jego poczynaniami kieruje niezwykle rozwinięta sztuczna inteligencja, więc nie wydajemy mu żadnych komend, a on i tak wie co ma robić – zmyślny jest prawda? Zwierzaka musimy od czasu do czasu gdy oberwie leczyć, robimy to poprzez mikstury uzdrowienia psa, których generalnie podczas gry nam nie brakuje. W pierwszym <strong>Fable</strong> położono duży nacisk na stosunki międzyludzkie tutaj jest podobnie. Jeśli będziemy dla ludzi dobrzy, przyniesie to całkiem wymierne korzyści. Nie tylko pozwoli zdobyć żonę i założyć rodzinę (a potem patrzeć jak dzieci dorastają), ale też pomoże obniżyć ceny kupowanych towarów, a więc jest do dość przydatna cecha. Oczywiście jeśli wybierzemy ścieżkę zła, będziemy zarabiać znacznie więcej pieniędzy, lecz ludzie w miastach i wioskach będą się nas bać, a ceny towarów osiągną naprawdę kosmiczny pułap.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/fable-2/fable2_4.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1509" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1509__540x405_fable2_4.jpg" alt="Fable II" title="Fable II" />
</a>

<p>Ekonomia również jest bardzo ważnym elementem gry. Pieniądze możemy zarabiać na wiele różnych sposobów, nie tylko wykonując powierzone nam zadania i zgarniając za nie nagrody. Można podejmować w mieście różne, dość proste prace, które tak naprawdę są zręcznościowymi minigrami, ale też można stać się prawdziwym biznesmenem. Jeśli mamy odpowiednią ilość gotówki, nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy stali się właścicielami paru sklepów, które potem przez cały czas gry (a nawet jeśli nie gramy) przynoszą określony dochód (jesteśmy w stanie regulować ceny towarów). Oprócz sklepów kupujemy również domostwa, przy czym jak prawdziwy playboy, możemy je kupić na własny użytek lub zabawić się w rentiera i posiadłości wynajmować, czerpiąc z tego całkiem spore korzyści. Pieniędzy zarabiamy naprawdę dużo i, szczerze mówiąc, w dalszej części gry nie ma co z nimi robić.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/fable-2/fable2_6.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1510" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1510__540x405_fable2_6.jpg" alt="Fable II" title="Fable II" />
</a>

<p>Rozwój bohatera jest również ważnym elementem gry. Doświadczenie zdobywamy w postaci różnego koloru kulek: zielone to ogólne doświadczenie, które dostajemy za pokonanie danego wroga, niebieskie dostajemy za zabijanie ich mieczem, żółte kuszą, a czerwone magią. Dane kulki pozwalają na kupowanie umiejętności, które dzielą się na siłę: rozwijane za uzbieranie danej ilości kulek niebieskich. Zręczność czyli kulki żółte i umiejętności magiczne czyli te czerwone. Wbrew pozorom jest to bardzo proste i przyjazne użytkownikowi rozwiązanie. Interfejs użytkownika jest bardzo przejrzysty i łatwy w obsłudze. Ze specjalnego menu możemy natychmiast przejrzeć dostępne misje (i teleportować się na miejsce), oferty pracy, aktualne wyprzedaże oraz pozyskać wiele przydatnych informacji. W dodatku wykonywanie misji ułatwiono tak jak to tylko możliwe, bowiem do celu, który można sobie wcześniej ustalić, prowadzi nas specjalny świetlisty szlak, pokazujący drogę lepiej niż najlepszy GPS. Sterowanie także nie nastręcza żadnych trudności. Wszystkie najważniejsze akcje rozplanowano tak, że już po kilku minutach wykonujemy je intuicyjnie. Zresztą tam gdzie jakąś akcję można wykonać (np. zeskoczyć, przeskoczyć itp.), zawsze pojawia się ikona odpowiedniego klawisza.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/fable-2/fable-2w.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1514" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1514__540h=405x_fable-2w.jpg" alt="Fable II" title="Fable II" />
</a>

<p>Pierwsza część <strong>Fable</strong> pod względem grafiki prezentowała dość wysoki poziom i w <strong>Fable 2</strong> jest podobnie, a może nawet lepiej. Co prawda, zrezygnowano z wielu fajerwerków, które wcześniej zapowiadano, takie jak chociażby wzrost drzew. Mimo to gra wygląda doskonale. Nie ma wielu elementów, do których można się przyczepić, poza sporadycznym chrupaniem animacji. Są tu pięknie wykonane modele postaci, świetne otoczenie z szumiącymi lasami, płynącymi strumyczkami, ale też ponure lochy pełne różnych bestii. Animacje bohaterów stoją na przyzwoitym poziome, choć ilość klatek nie jest wystarczająca, i jeśli przyjrzymy się jakiejś postaci, zauważymy że szybko zaczyna powtarzać swe ruchy. Oprawa dźwiękowa jest natomiast perfekcyjna. Idealnie dobrane głosy postaci to wielka zaleta <strong>Fable 2</strong>, bo w innych grach ten element ma zawsze jakąś skazę. Do tego dochodzi świetna ścieżka muzyczna wykonana z muzyką orkiestrową. Po prostu poezja. <strong>Fable 2</strong> nie jest grą wolną od błędów, zresztą takiej jeszcze nie udało się zrobić. Postaci zdarza się utknąć w bliżej nieokreślonym powodzie lub po prostu wśród innych ludzi, nierzadko uwolnienie się zajmuję nam kilka dobrych sekund. Może to nie są jakieś wielkie bugi, ale zdarzają się na tyle często że irytują. Wysoką jakością grafiki użytkownik płaci tym, że co chwila są doczytywanie jakieś dane, które trwają większą chwilę. Świetlisty szlak prowadzący postać, pojawia się dopiero po kilku sekundach od dogrania kolejnych danych. Jest jeszcze kilka drobnych wpadek, ale nie są to błędy wpływające w jakiś znaczący sposób na zabawę.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/fable-2/fable2_7.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1511" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1511__540x405_fable2_7.jpg" alt="Fable II" title="Fable II" />
</a>

<p>Niewątpliwie <strong>Fable 2</strong> jest godnym następcą „jedynki”. Nie ma tu żadnych wielkich i wybitnych zmian ale wcześniej wspomniany pies lub kupowanie domów i sklepów ma wpływ na rozgrywkę. Na plus trzeba też zaliczyć polską lokalizację co prawda kinową, ale osobom słabo znającym język angielski tłumaczenie naprawdę się przydaje. Wprawdzie gra nie ustrzegła się paru drobnych wpadek, ale nie jest na szczęście tak źle. Grze wystawiam uczciwe 80%.</p>
<p><a href="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowaniefableii.png"><img class="alignnone size-full wp-image-4155" title="podsumowaniefableii" src="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowaniefableii.png" alt="" width="540" height="250" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.egames.pl/2010/05/12/fable-ii-xbox-360/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci (PC)</title>
		<link>http://www.egames.pl/2010/05/10/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci-pc/</link>
		<comments>http://www.egames.pl/2010/05/10/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci-pc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 May 2010 07:01:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jedi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Akcji]]></category>
		<category><![CDATA[Galerie]]></category>
		<category><![CDATA[Gatunki gier]]></category>
		<category><![CDATA[PC]]></category>
		<category><![CDATA[Platformy]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[pc]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[s.t.a.l.k.e.r.]]></category>
		<category><![CDATA[s.t.a.l.k.e.r. zew prypeci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.egames.pl/?p=4131</guid>
		<description><![CDATA[Seria S.T.A.L.K.E.R. liczy sobie już 3 części. Pierwsze dwie toczyły się w tych samych lokacjach, czasem lekko zmienionych. W odróżnieniu od poprzednich części,  Zew Prypeci oferuje nam zupełnie nowe mapy. Oczywiście każda gra rozgrywa się w Zonie, strefie, która pełna jest anomalii, artefaktów, mutantów, oraz ludzi. Najnowsza część jest też zdecydowanie mniej zabugowana i oferuje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Seria <strong>S.T.A.L.K.E.R.</strong> liczy sobie już 3 części. Pierwsze dwie toczyły się w tych samych lokacjach, czasem lekko zmienionych. W odróżnieniu od poprzednich części,  <strong>Zew Prypeci</strong> oferuje nam zupełnie nowe mapy. Oczywiście każda gra rozgrywa się w Zonie, strefie, która pełna jest anomalii, artefaktów, mutantów, oraz ludzi. Najnowsza część jest też zdecydowanie mniej zabugowana i oferuje nam  sporo zadań pobocznych, a to co w tej serii najlepsze, czyli wykonywanie misji dla frakcji, czy zbieranie artefaktów jest równie przyjemne co wcześniej.</p>
<p><span id="more-4131"></span></p>
<p><strong>Sam na sam z Zoną</strong></p>
<p>Nasz bohater nazywa się Aleksander Diegtiariow. Jest majorem, a zarazem agentem Ukraińskiej Agencji Ochrony, którego zadaniem będzie odkrycie przyczyny rozbić  helikopterów podczas operacji „Fairway” (Tor Wodny). Właśnie wtedy w pierwszej części Striełok dotarł do elektrowni. Jednak główny wątek jest dość jasny i przewidywalny, to zadania poboczne sprawią, że od Zewu Prypeci się nie oderwiemy. A dlaczego one? Bo są ciekawe, dość długie i można na nich zarobić. Przykładem może być quest, gdzie trzeba znaleźć gniazdo pijawek, a później je unieszkodliwić. Przemierzamy wtedy z kompanem podziemia kompleksu, tuż obok śpiących potworów… Są też zadania typu przynieś – zanieś – zabij, ale wykonuje się je całkiem przyjemnie. W dodatku czasem możemy opowiedzieć się za którąś ze stron konfliktu, np. kompromitujące materiały pewnej frakcji oddać Powinności, czy Wolności? W zależności od wyboru dostaniemy inną nagrodę, oraz sojuszników. Ale znane z <strong>Czystego Nieba</strong> wojny frakcji tu nie ma, w ogóle nie możemy przyłączyć się do żadnej ze stron&#8230; Pozostaje nam jedynie pomaganie, lub przeszkadzanie jednej z nich. W dodatku jeśli napadniemy na kogokolwiek z jakiegokolwiek ugrupowania, to nie przyniesie to żadnych konsekwencji. Ba! Nie będziemy nawet ścigani przez dane ugrupowanie, ewentualnie najbliżsi sojusznicy naszego wroga postarają się nam trochę dokopać, przez co gra jest trochę prostsza, bo właściwie musimy obawiać się tylko anomalii, mutantów, zombie, oraz Monolitu (ciekawy quest jest też związany z nimi, ale nie będę nic zdradzał). Łatwiej też jest przez to, że w ogóle jesteśmy wojskowym. Na początku dostajemy karabin, żołnierze do nas nie strzelają, a fortuny można dorobić się bardzo szybko. Zresztą potężne pukawki znajdziemy już w drugiej lokacji. Wspomnę jeszcze o plecaku i ekwipunku. Zmieniać pancerze możemy tak jak w poprzednich częściach, ale teraz dodano jeszcze osobne nakrycie na głowę, a mianowicie hełmy. Je też można ulepszać, naprawiać itd. Są jednak kamizelki, które mają wbudowaną osłonę dla głowy (m.in. kombinezon SEVA). W rękach można nosić dwie pukawki, resztę w plecaku, jednak nie opłaca się taszczyć za sobą ton sprzętu ze względu na ograniczenia ciężarowe. Tak jak w poprzednich odsłonach gry, tak i tutaj  możemy wkładać do kieszeni artefakty, które zwiększą naszą odporność lub pozwolą więcej udźwignąć bohaterowi. Coś o czym należy wspomnieć jeszcze to leki. W tej części doszło ich bardzo sporo, ale osobiście korzystałem może tylko z 2, gdyż lekami również nie warto zaśmiecać sobie plecaka.</p>
<p><strong>Z buta w Zonę</strong></p>
<p>Przemierzać Zonę będziemy w 3 lokacjach oraz 1 mini lokacji. Pierwsza lokacja Zaton są to dość rozbudowane bagna, wraz z kilkoma zabudowaniami i wioskami.  Po środku całej mapki znajduje się statek – Skadowsk, na którym schronienie znaleźli zarówno bandyci jak i stalkerzy. Tutaj też dostaniemy robotę, będziemy mogli kupić broń, pancerze, jedzenie, oraz skorzystamy z usług mechanika, który naprawi i udoskonali naszą broń. Ta ostatnia opcja została przeniesiona z <strong>Czystego Nieba</strong>, z tym że tutaj musimy najpierw znaleźć specjalne narzędzia dla mechaników, by mogli wykonać bardziej zaawansowane modyfikacje. A to zadanie na sporą część gry, dla zwiedzaczy.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/stalkcp-20100419-173628.png" title="" class="shutterset_singlepic1421" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1421__540x405_stalkcp-20100419-173628.png" alt="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" title="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" />
</a>

<p>Statek zaoferuje nam też miejsce na odpoczynek, wystarczy podejść do łóżka i wybrać ile chcemy spać. Bardzo fajne rozwiązanie, dzięki któremu nie trzeba włóczyć się nocą po groźnej strefie.</p>
<p>Kolejna lokacja to Jupiter, na której znajduje się stacja Janów – tutejszy odpowiednik Skadowska – oraz kilka innych większych lub mniejszych kompleksów. Znajdzie się też bunkier naukowców, dla których można wykonać sporo zadań, tutaj też skompletujemy ekipę na wyprawę do Prypeci. W tej lokacji jest sporo questów do wykonania, włącznie ze znalezieniem Oazy, czy polowaniem na nowego mutanta – chimerę.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/stalkcp-20100423-165314.png" title="" class="shutterset_singlepic1435" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1435__540x405_stalkcp-20100423-165314.png" alt="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" title="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" />
</a>

<p>Ostatnią dużą lokacją jest potraktowane nieco po macoszemu w poprzednich częściach – miasto Prypeć. W <strong>Zewie Prypeci</strong> tytułowe miasto penetrujemy swobodnie, zwiedzając opuszczone budynki, czy po prostu wykonując zadania. W tej lokacji pojawia się baza żołnierzy, zobaczymy też starego znajomego. Jednak po Prypeci spodziewałem się troszkę więcej questów, oraz ludności. Po środku tej wielkiej mapy znajduje się tylko jedna przyjazna nam baza, a reszta spotkanych ludzi, czy też mutantów jest do nas wrogo nastawiona. Zresztą w Prypeci swoją bazę ma Monolit więc akurat tutaj już tak łatwo nie będzie.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/stalkcp-20100424-212909.png" title="" class="shutterset_singlepic1443" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1443__540x405_stalkcp-20100424-212909.png" alt="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" title="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" />
</a>

<p>Warto wspomnieć też o podziemnym przejściu pomiędzy Jupiterem, a Prypecią. Sama lokacja jest dość spora, postrzelamy do naprawdę sporej liczby snorków, trafi się też zasadzka. Ogólnie jest tam ciemno, strasznie i nie wszystko idzie tak jak powinno.</p>
<p><strong>Stara dobra Zona, i nowe mutanty</strong></p>
<p>Cała mechanika gry, czy grafika zostały bez zmian. Zmienił się za to lekko interfejs, ale jest intuicyjny i dobrze przygotowany. W dzień mutanty są agresywne i zbierają się w grupy siejąc spustoszenie wśród stalkerów. Osobiście widziałem niejedną sytuację, gdzie stwory zaatakowały i zabiły wszystkich ludzi w okolicy. W nocy są zaś spokojniejsze, ale i tak nie warto wtedy się przemieszczać, gdyż jest ciemno i niebezpiecznie. W dodatku o każdej porze dnia i nocy (czyt. losowo) może nas zaskoczyć emisja, która nas zabije, o ile nie mamy odpowiednich medykamentów, lub po prostu się nie schronimy. Po każdej emisji może lekko zmienić się rozkład anomalii, oraz mogą pojawiać się nowe artefakty. W pewnym momencie jednak twórcy przesadzili dając graczom do dyspozycji detektor, który wykrywa również anomalie. Dzięki niemu niepotrzebne są już śrubki, a każde pole anomalii przechodzimy z biegu tracąc przyjemność z „ręcznego” wykrywania tych dziwnych zjawisk.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/stalkcp-20100420-204603.png" title="" class="shutterset_singlepic1426" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1426__540x405_stalkcp-20100420-204603.png" alt="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" title="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" />
</a>

<p>Fajnym pomysłem jest coś w rodzaju achievementów.  W dodatku wyliczane są tam nasze dni spędzone w Zonie, ulubiona broń, oraz najgroźniejszy zabity mutant. A same achievy dostajemy za wykonanie określonych questów, np. za odkrycie co się dzieje z zaginionymi stalkerami, za upolowanie określonych mutantów, czy za pomoc naukowcom. Osobiście zebrałem ponad 10 takich nagród i fajnie się je przegląda.</p>
<p>Następną nowością są też mutanty – tutaj wprowadzono Burera, oraz Chimerę. Ten pierwszy jest o tyle groźny, że rzuca w nas przedmiotami, wyrywa naszą broń, a rzucone w niego granaty odrzuca do nas. Jest to stwór dość groźny, bardziej szeroki niż wyższy i ma kaptur na głowie. Lepiej na krótki dystans się do niego nie zbliżać, a nasze kule są blokowane przez jego pole siłowe. Burer potrafi napsuć krwi w grupie, a samo takie starcie jest emocjonujące i zostanie nam w pamięci.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/stalkcp-20100424-131205.png" title="" class="shutterset_singlepic1440" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1440__540x405_stalkcp-20100424-131205.png" alt="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" title="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" />
</a>

<p>Chimera skacze – mimo psopodobnego kształtu – jak snork, taranuje nas niczym nibyolbrzym, a zdrowia ma od groma. Mimo to, rzadko spotkamy tego mutanta, związany jest z nim pewien quest.</p>
<p>Sztuczna inteligencja powala w S.T.A.L.K.E.R.ze jak zwykle. Ludzie próbują nas flankować, rzucają granaty, bardzo celnie strzelają, zmieniają pozycje, chowają się za osłonami. Działają też zwykle w grupie przez co są jeszcze bardziej groźni, ale doświadczony stalker poradzi sobie z każdym zagrożeniem. Stalkerzy – zombie są po prostu tępi, ale właśnie tacy są ludzie, którym przeżarto mózgi. Chodzą oni wolno, strzelają bez ostrzeżenia, ale bardzo niecelnie i z daleka niewiele nam zrobią. Mutanty też nieźle działają – psy nas okrążają i atakują jeden po drugim, nibyolbrzym leci na nas jak taran, Chimera skacze i zadaje spore obrażenia, a Burer stara się trzymać dystans i rzucać w nas wszystkim co się nawinie.</p>
<p><strong>Zona jakby ładniejsza</strong></p>
<p>Zew Prypeci korzysta z lekko zmodyfikowanego silnika X-Ray w wersji 1.6. Sama gra wygląda dość ładnie, ale nie wybija się na tle nowoczesnych produkcji. Owszem, modele broni, wrogów, mutantów zachwycać mogły jeszcze parę lat temu, dzisiaj „tylko” ładnie wyglądają. Za to widok anomalii, czy wyładowań atmosferycznych może wprawić w zachwyt. Samych tych niebezpiecznych pułapek jest wiele rodzajów, np. buchający w górę ogień, wiry powietrzne, czy ściany przezroczystego pola. Dobrze też wyglądają emisje, najpierw jest łagodnie, kolory są jaskrawe, a później robi się ciemno, a czerwony kolor dominuje. Trzęsie się też przy tym ekran.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/stalkcp-20100419-172708.png" title="" class="shutterset_singlepic1419" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1419__540x405_stalkcp-20100419-172708.png" alt="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" title="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" />
</a>

<p>Dźwięk tak jak w poprzednich S.T.A.L.K.E.R. po prostu powala. Buczenie gdzieś w oddali, różne hałasy, oraz inne straszne, lub budzące strach dźwięki podkreślają fantastyczny klimat tejże gry. Podczas samotnych wędrówek po terenie Zony naprawdę warto posłuchać tych dźwięków, bo są one po prostu genialne. Dobrze wypadają też inne odgłosy jak wystrzały, ryki i wrzaski mutantów, wybuchy, głosy napotkanych postaci, oraz nasz polski wspaniały lektor Mirosław Utta, który swoje zadanie znowu wypełnił celująco.</p>
<p><strong>Majorze Diegtiariow do raportu!</strong></p>
<p>S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci to mimo wszystkich swoich wad (których nie jest wiele) bardzo dobra gra. Nie muszę chyba jej polecać fanom serii, bo dla nich to czysty obowiązek (ale bardzo przyjemny) zagrać w tę grę. Tym bardziej ją polecam dlatego, że w grze pojawiają się nowe lokacje, dzięki czemu na nowo odkrywamy Zonę – a naprawdę jest co zwiedzać. S.T.A.L.K.E.R.a można ukończyć mniej więcej w 20 godzin, ale jeśli postanowimy trochę poszperać i wycisnąć z gry jeszcze trochę, to możemy tych godzin przesiedzieć o wiele więcej. Tytuł też oferuje tryb freeplay, dzięki któremu po zakończeniu głównego wątku fabularnego możemy grać dalej. Fajnie też, że po zakończeniu przygody z Zoną możemy zobaczyć co się stało z naszymi znajomymi, którzy pomagali nam przez całą grę. Jeśli się zastanawiacie nad kupnem to od razu Was zachęcam, pieniądze wydane na ten tytuł nie są pieniędzmi straconymi.</p>
<p><a href="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowaniestalker.png"><img class="alignnone size-full wp-image-4132" title="podsumowaniestalker" src="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowaniestalker.png" alt="" width="540" height="250" /></a></p>

<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-96-4131">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-1443" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/stalkcp-20100424-212909.png" title=" " class="shutterset_s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci" >
				<img title="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" alt="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/thumbs/thumbs_stalkcp-20100424-212909.png" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1442" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/stalkcp-20100424-212538.png" title=" " class="shutterset_s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci" >
				<img title="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" alt="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/thumbs/thumbs_stalkcp-20100424-212538.png" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1441" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/stalkcp-20100424-211239.png" title=" " class="shutterset_s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci" >
				<img title="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" alt="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/thumbs/thumbs_stalkcp-20100424-211239.png" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1440" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/stalkcp-20100424-131205.png" title=" " class="shutterset_s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci" >
				<img title="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" alt="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/thumbs/thumbs_stalkcp-20100424-131205.png" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1439" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/stalkcp-20100424-130353.png" title=" " class="shutterset_s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci" >
				<img title="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" alt="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/thumbs/thumbs_stalkcp-20100424-130353.png" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1438" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/stalkcp-20100424-123031.png" title=" " class="shutterset_s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci" >
				<img title="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" alt="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/thumbs/thumbs_stalkcp-20100424-123031.png" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1437" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/stalkcp-20100423-171243.png" title=" " class="shutterset_s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci" >
				<img title="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" alt="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/thumbs/thumbs_stalkcp-20100423-171243.png" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1436" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/stalkcp-20100423-170229.png" title=" " class="shutterset_s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci" >
				<img title="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" alt="S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci/thumbs/thumbs_stalkcp-20100423-170229.png" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-navigation'><span>1</span><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/05/10/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci-pc/?nggpage=2">2</a><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/05/10/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci-pc/?nggpage=3">3</a><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/05/10/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci-pc/?nggpage=4">4</a><a class="next" id="ngg-next-2" href="http://www.egames.pl/2010/05/10/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci-pc/?nggpage=2">&#9658;</a></div> 	
</div>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.egames.pl/2010/05/10/s-t-a-l-k-e-r-zew-prypeci-pc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Assassin&#8217;s Creed 2 (Xbox 360)</title>
		<link>http://www.egames.pl/2010/05/06/assassins-creed-2-xbox-360/</link>
		<comments>http://www.egames.pl/2010/05/06/assassins-creed-2-xbox-360/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 May 2010 19:34:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>marcin213</dc:creator>
				<category><![CDATA[Akcji]]></category>
		<category><![CDATA[Gatunki gier]]></category>
		<category><![CDATA[Platformy]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Przygodowe]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Xbox 360]]></category>
		<category><![CDATA[Assassin’s Creed]]></category>
		<category><![CDATA[Assassin’s Creed II]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[ubisoft]]></category>
		<category><![CDATA[xbox 360]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.egames.pl/?p=3980</guid>
		<description><![CDATA[Po pierwszym Assassin&#8217;s Creed miałem bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony fajna i wciągająca po uszy fabuła, otwarty i niczym nie skrępowany świat oraz styl rozgrywki zaproponowany przez panów z Ubisoft-u. Niestety jest też druga strona medalu, a mianowicie nudne i monotonne misje poboczne, które niejako psuły ogólne bardzo dobre zresztą wrażenia z Assassin’s Creed. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po pierwszym <strong>Assassin&#8217;s Creed</strong> miałem bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony fajna i wciągająca po uszy fabuła, otwarty i niczym nie skrępowany świat oraz styl rozgrywki zaproponowany przez panów z<strong> Ubisoft</strong>-u. Niestety jest też druga strona medalu, a mianowicie nudne i monotonne misje poboczne, które niejako psuły ogólne bardzo dobre zresztą wrażenia z <strong>Assassin’s Creed</strong>. Teraz nadchodzi sequel, który jest lepszy i większy od pierwowzoru. Twórcy obu części mieli bardzo duży kredyt zaufania wobec graczy po premierze jedynki. Przed premierą pierwszej części autorzy bardzo sprytnie ukryli fakt, że główna oś fabularna została umieszczona w czasach współczesnych.</p>
<p><span id="more-3980"></span>
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/assassins-creed-2/assassinscreed2-004.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1459" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1459__540x320_assassinscreed2-004.jpg" alt="Assassin&#039;s Creed 2_2" title="Assassin&#039;s Creed 2_2" />
</a>
</p>
<p>Głównym bohaterem serii jest więc <strong>Desmond Miles</strong> – potomek asasynów, do którego wspomnień genetycznych (ot, taki MacGuffin) próbują dostać się tajemniczy naukowcy (ci z kolei to potomkowie templariuszy).  Ich celem było odnalezienie artefaktu i właśnie w tym celu ściągnęli do swojej kwatery bohatera gry. Gra pozostawiła więcej pytań niż odpowiedzi, a fabuła urwała się w momencie godnym wysokobudżetowego serialu.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/assassins-creed-2/assassins_creed_2-3.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1452" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1452__540x320_assassins_creed_2-3.jpg" alt="Assassin&#039;s Creed 2_4" title="Assassin&#039;s Creed 2_4" />
</a>

<p>Nietrudno się zatem domyślić, że następca będzie kontynuował wątki rozpoczęte w „jedynce”. W tej części wcielamy się <strong>Ezio Auditore da Firenze</strong> &#8211; Włocha, początkowo nastolatka, buntownika, obiboka i amanta zarazem- wybuchowa mieszanka według mnie . W miarę postępów w grze jego życie zostaje wywrócone do góry nogami, ale o tym jak to się stało i jakie ma to następstwa w fabule i losach świata –przekonacie się już sami. Ezio jest od początku wyraźnie zarysowaną postacią &#8211; postacią o ludzkiej twarzy. To oznaka kierunku, w którym Ubisoft poszedł w przypadku <em>AC II</em>: intensywny scenariusz i wyraziści bohaterowie. Obu tych elementów brakowało w pierwszej części.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/assassins-creed-2/assassins_creed_2_2.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1455" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1455__540x320_assassins_creed_2_2.jpg" alt="Assassin&#039;s Creed 2_8" title="Assassin&#039;s Creed 2_8" />
</a>

<p>Altair był po prostu zimnym twardzielem jakich wielu, a jego towarzysze&#8230; Pamiętacie ich w ogóle? Był jakiś Malik, który stracił brata, był gorzki Al-Mualim&#8230; i w sumie tyle. W „dwójce” znajdziemy kilkanaście ciekawie zaprojektowanych i przedstawionych postaci. Jest charyzmatyczny mentor, wujek Mario (przedstawiający się znanym skądinąd tekstem „It’s a-me, Mario!” &#8211; serio!), jest dbający o dobro rodzinne ojciec, jest wyluzowany przywódca cechu złodziei Antonio, jest roztrzepany geniusz Leonardo Da Vinci – tutaj mały zgrzyt, bo akurat tę postać trochę zmieniono, zbyt mocno idąc w stronę komedii. Nawet postacie konspiratorów, czyli ofiar naszego bohatera, są w większości dobrze umotywowane i niejednoznaczne. Choć wszyscy są źli, to prawie każdy ma w sobie jakiś konflikt albo przynajmniej burzliwą przeszłość, która ukształtowała go w ten właśnie sposób. Ekspozycja, proszę państwa. Losy bohaterów są pokazywane na filmikach na silniku gry i tu  mamy nowość, ponieważ filmików jest dużo, są dobrze wyreżyserowane i wsparte ciekawymi dialogami. Podczas niektórych filmików pojawiają się tzw. Quick Time Events. Nie mają one żadnej wartości w fabule gry, na przykład gdy się spóźnimy z naciśnięciem guziku na padzie nic się niestanie. Raczej są one  zaserwowane w formie dodatku. Trzon gry się na dobrą sprawę nie zmienił i nadal musimy dobrze balansować między ukrywaniem się, walką a wspinaniem się na budynki. Wszystkie te elementy tym razem są jednak dużo bardziej spójne, a mnogość rozwiązań jest tak wielka, że aż nie sposób przetestować wszystkich atrakcji. Wraz z rozwojem fabuły zdobywamy cały szereg ciekawych gadżetów. Niektóre są już znane fanom serii, inne będą nowością. To m.in. podwójne ostrze asasynów (możliwość zabijania dwóch przeciwników jednocześnie), ostrze z trucizną (zatruty wpada w szał i atakuje wszystkich dookoła, po czym ginie), pistolet czy bomby dymne. Kiedy nie uda się wykonać jakiegoś zabójstwa po cichu konieczna jest walka, w sumie bez niej się nie obędzie, gdyż Ezio jest świetnym wojownikiem i przyjemnością jest patrzeć jak wymachuje różnymi rodzajami mieczy, buław i szabli. Nowością jest to, że broń po pokonanych wrogach można podnosić i walczyć nią, do czasu aż jej nie upuścimy.  Można też wyrywać broń z rąk wrogów, robiąc śmiertelne kontry. W sumie na nich opiera się cała walka. Jednak to ekwipunek,  który posiada Ezio jest najefektowniejszy w walce . W grze zwiedzamy dwa duże miasta (Florencję i Wenecję) oraz kilka rejonów wiejskich. Szczególnie Wenecja wyróżnia się na tle pozostałych, bo tamtejsza architektura jest wprost wymarzona jak piaskownica do zabawy w parkour. Wąskie uliczki, wysokie budynki, kanały (bohater potrafi pływać i chować się pod wodą) skłaniają do bardzo radosnej eksploracji. Ogromne wrażenie robią też wszystkie rozpoznawalne obiekty obydwu miast: mosty (Rialto, Ponte Vecchio), kościoły (Santa Maria di Fiore, Bazylika św. Marka), zabudowania urzędowe (ratusz we Florencji, Pałac Dożów) i tak dalej. Niesamowite widoki, niesamowity klimat. Przed rozpoczęciem zabawy polecam przejrzeć zdjęcia zabytków obydwu miast – odczucia będą jeszcze lepsze. Niegłupim pomysłem jest też obejrzenie <em>Kupca weneckiego</em> z Alem Pacino.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/assassins-creed-2/assassins_creed_2_1.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1454" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1454__540x320_assassins_creed_2_1.jpg" alt="Assassin&#039;s Creed 2_9" title="Assassin&#039;s Creed 2_9" />
</a>

<p>Kolejnym ważnym elementem rozgrywki jest interakcja z otoczeniem, którą również możemy wykorzystywać do niecnych celów. Co bardzo ważne, zrezygnowano z idiotycznych misji pobocznych typu „uratuj mnichowi życie, a pozwoli ci iść obok siebie”. W zamian za to mamy możliwość wmieszania się w dowolną grupę przechodniów – wystarczy, żebyśmy weszli między nich. Genialne w swojej prostocie, mechanizm ten wykorzystywany jest przy wynajmowaniu kurtyzan, które opłacamy, by robiły wokół nas sztuczny tłum. Gra przyjmuje dziwne założenie, że typ w kapturze o aparycji Ezio w otoczeniu czterech kurtyzan kompletnie nie rzuca się w oczy – cóż, licentia poetica. Wynajmować możemy również złodziei i najemników, którzy odwracają od nas uwagę przeciwników lub po prostu wspomagają w walce. Nierzadko to się przydaje ponieważ nie oszukujmy się oni walczą słabo, ale są doskonałymi przynętami, więc  zajętych walką wrogów można zdejmować z zaskoczenia. Kiedy jesteśmy ścigani, poza tłumem możemy też kryć się w znanych z „jedynki” altankach na dachach, na ławkach i tu kolejną nowością jest pływanie &#8211; na i pod wodą. Przydaję się to w tzw. Kryjówkach Assassynów ale co to jest i  jak są te miejsca ważne w fabule przekonajcie się sami. W tytule tym pojawia się nowy system „złej sławy”, obrazowany wskaźnikiem w lewym górnym rogu ekranu. Im więcej przewinień na naszym koncie, tym szybciej strażnicy będą nas rozpoznawać na ulicy. Aby znieść z siebie ten ciężar, musimy zdzierać porozwieszane w okolicy listy gończe, przekupywać heroldów oraz mordować skorumpowanych urzędników, świadczących przeciwko nam. Wszystkie te „atrakcje” są zaznaczane na naszej mapie, więc nie jest to uciążliwe. Poruszyliśmy temat misji pobocznych – bardzo drażliwy z perspektywy pierwszej części. <em>AC II</em> uświadomił mi w zasadzie, że problemem pierwowzoru nie były misje poboczne per se. Chodziło raczej o to, że bezbarwne zadania opcjonalne były konieczne do przejścia głównego wątku (pod egidą „dochodzenia”). Tutaj tego już nie ma: wszystkie misje poboczne są bardzo ściśle prowadzone przez scenariusz, niepowtarzalne i wsparte przerywnikami. Ich przejście zajmuje circa 15 godzin, przez który to czas akcja w zasadzie cały czas trzyma nas mocno w garści. Nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie nam wziąć w ręce lejce powozu czy przemknąć nad Canale Grande w machinie latającej. Cały czas coś się dzieje, a same egzekucje (tradycyjnie wieńczące każdy rozdział opowieści) nie są już jedynymi kulminacyjnymi momentami. Jeśli chodzi o zadania poboczne, to jest ich dużo mniej niż w oryginale. Podzielone zostały na kilka rodzajów: pobicia (zazwyczaj chodzi o wybicie głupot z głowy jakiemuś niewiernemu mężowi), zabójstwa (zlecenia odbieramy przez gołębie pocztowe!), wyścigi po dachach i misje kurierskie. W sumie w grze znajdziemy jakieś 30-40 zadań pobocznych, a większość z nich zawiera scenki przerywnikowe na wstępie. Pod względem rozgrywki są one, co prawda, nieco monotonne, ale tym razem w żaden sposób nie drażnią, bo po prostu możemy je zignorować.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/assassins-creed-2/assassins-creed2-431.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1450" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-center" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1450__540x320_assassins-creed2-431.jpg" alt="Assassin&#039;s Creed 2_1" title="Assassin&#039;s Creed 2_1" />
</a>

<p>W grze wprowadzono ekonomię. Kasę na miecze i zbroję Ezio zdobywa prowadząc kradzież kieszonkową na ulicy, czy wykonując misję. Przychody z  willi, którą odziedziczamy w pierwszych godzinach gry również trafiają do naszej kieszeni. Pod względem graficznym <em>Assassin’s Creed II </em>prezentuje się rewelacyjnie. Z jednej strony mamy tu techniczny majstersztyk (wielkie, szczegółowe miasta bez żadnych loadingów), z drugiej – prawdziwy przepych, jeśli chodzi o wygląd i klimat. Każda lokacja jest na swój sposób unikalna. Ciepła, gorąca wręcz kolorystycznie Florencja i jej bogate, wymuskane dzielnice. Wilgotna, trochę śmierdząca Wenecja, zielone łąki Toskanii&#8230; I ludzie, ludzie na ulicach, każdy w przepięknym stroju z epoki &#8211; gondolierzy, kuglarze, kurtyzany, szlachcice, kloszardzi, uliczni artyści, akrobaci i błaźni ziejący ogniem w trakcie Karnawału w Wenecji. Coś niesamowitego! Do tego cykl dobowy, efekty pogodowe, co tu się dzieje! A w centrum tego wszystkiego – Ezio. Idealnie animowany i świetnie zaprojektowany. No może poza absurdalnym kapturem, spod którego nie ma prawa czegokolwiek widzieć. Trudno wymienić wszystkie atrakcje, które czekają na nas w <em>Assassin’s Creed II</em>. To niezwykła, epicka przygoda, w którą każdy powinien zagrać. Autorzy wprawdzie trochę zaryzykowali: współczesny wątek fabularny rozpoczyna się w taki sposób, że bez znajomości pierwszej części ciężko się połapać. Na szczęście przygoda w renesansowych Włoszech jest już zamkniętą całością, dostępną dla każdego nowicjusza (może poza zakończeniem, które tradycyjnie miesza nam w głowach i pozostawia z niejednym pytaniem). Szczerze polecam tę produkcję gdyż to mocny tytuł. Jeśli przez najbliższe dwa lata Ubisoft poczyni z trzecią częścią podobne postępy, to aż boję się myśleć co to będzie. Ja już czekam na kontynuację – z wypiekami na twarzy. Grze wystawiam sprawiedliwe i zasłużone 100%.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/04/podsumowanieac2.png"><img class="size-full wp-image-4019 aligncenter" title="podsumowanieac2" src="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/04/podsumowanieac2.png" alt="" width="540" height="250" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.egames.pl/2010/05/06/assassins-creed-2-xbox-360/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hitman: Krwawa Forsa (PC)</title>
		<link>http://www.egames.pl/2010/05/01/hitman-krwawa-forsa-pc/</link>
		<comments>http://www.egames.pl/2010/05/01/hitman-krwawa-forsa-pc/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 01 May 2010 14:34:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>FireStorm</dc:creator>
				<category><![CDATA[Akcji]]></category>
		<category><![CDATA[Galerie]]></category>
		<category><![CDATA[Gatunki gier]]></category>
		<category><![CDATA[PC]]></category>
		<category><![CDATA[Platformy]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[hitman]]></category>
		<category><![CDATA[Hitman: Blood Money]]></category>
		<category><![CDATA[Hitman: Krwawa Forsa]]></category>
		<category><![CDATA[pc]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.egames.pl/?p=3978</guid>
		<description><![CDATA[Silentman
Skrytobójcy. Ile to razy chciało się być takim jak oni. Opanowanym, cichym, profesjonalnym. O ile razy większe wrażenie robiło pozbycie się 10 wrogów, nie alarmując innych, niż rozwalenie setek przeciwników stylem Rambo? Zawsze byli szanowani i budzący strach. Czy to wojownicy ninja w Japonii, zakon asasynów w Ziemi Świętej, albo rzezimieszek w średniowiecznej Europie. Ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Silentman</span></strong></p>
<p>Skrytobójcy. Ile to razy chciało się być takim jak oni. Opanowanym, cichym, profesjonalnym. O ile razy większe wrażenie robiło pozbycie się 10 wrogów, nie alarmując innych, niż rozwalenie setek przeciwników stylem Rambo? Zawsze byli szanowani i budzący strach. Czy to wojownicy ninja w Japonii, zakon asasynów w Ziemi Świętej, albo rzezimieszek w średniowiecznej Europie. Ale jak wyglądają współcześni skrytobójcy?  Jednostki specjalne? Nie, oni nie działają cicho. Współcześni skrytobójcy działają na zlecenie, a ich największą wartością są pieniądze.</p>
<p><span id="more-3978"></span>
<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/htmnbm-20100429-163944.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1478" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1478__540xfloat=_htmnbm-20100429-163944.jpg" alt="htmnbm-20100429-163944" title="htmnbm-20100429-163944" />
</a>
</p>
<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Numer seryjny: 640509-040147</span></strong></p>
<p>Naszym bohaterem, lub jak kto woli, antybohaterem, jest Agent 47. Człowiek, a raczej klon, z wytatuowanym kodem kreskowym na potylicy, będący mistrzem w swoim fachu. Pracuje dla tajnej organizacji ICA, dla której wykonuje zlecenia. Jeśli masz kilkaset tysięcy dolarów na koncie i chcesz, by ktoś niespodziewanie zszedł z tego świata, pytaj o 47. Wykona dla ciebie każdą robotę, nawet jeśli chodzi o zabójstwa najważniejszych przedstawicieli rządowych.  Tylko pamiętaj, lepiej nie spotykaj się z nim w cztery oczy. Jeśli zobaczysz bladego, łysego faceta w czarnym garniturze i w skórzanych rękawiczkach uciekaj jak najdalej. Bardzo możliwe, że to będzie ostatnia rzecz jaką widziałeś.</p>
<p>Historia w Krwawej Forsie porusza ważny problem, lecz mało wciąga. Agent 47 stał się celem pewnej organizacji, która nie może dopuścić do zalegalizowania klonowania(jakby ktoś nie wiedział, w rzeczywistości klonowanie również występuje. Nie jest tak rozwinięte, ale już np. sklonowano psy, czy owcę), bo ma pod tym względem własne cele. Jak wiadomo, 47 jest klonem stworzonym przez doktora Ortmeiera, na dodatek, jednym z ostatnich. Trwają wybory prezydenckie i jeden z kandydatów jest właśnie za legalizacją klonowania, do czego ta organizacja nie chce dopuścić.</p>
<p>Misje w Hitmanie polegają głównie na zabiciu określonej liczby osób i nieraz na wykradzeniu danej rzeczy. To co je wyróżnia, to kilka sposobów na wykonanie zadania. Możemy zabić cele po cichu, wejść jak Rambo, czy upozorować wypadek. Każdą z tych rzeczy możemy wykonać w dowolny sposób. Oczywiście najwięcej satysfakcji daje upozorowanie wypadków, przy których często mówiłem sam do siebie: ,,To tak można?”. Jeśli chcemy zostać niezauważeni, musimy eliminować wszelkich świadków(najlepiej w ogóle nie zostać wykrytym), wykradać taśmy z kamer przemysłowych, często przebierać się za pracowników, używać cichej broni oraz ukrywać ciała. Po prostu czuć, że jesteś skrytobójcą!</p>
<p>Przed każdą misją następuje odprawa, w której dowiadujemy się co nieco o swoich celach oraz miejscu ucieczki i możemy wybrać broń. W nieodłącznym ekwipunku 47 jest garota, strzykawka z trucizną i usypiająca, mina przeciwpiechotna(zdziwicie się ile razy można ją użyć), lornetka, wytrych i nieskończona liczba monet (do odwracania uwagi). Oczywiście jest też broń palna. Do dyspozycji mamy 4 podstawowe: Silverballer, SP12 Shotgun, SMG Tactical, M4 oraz karabin snajperski W2000 oraz dużo innych, które zdobywamy wynosząc z misji. W grze dodatkowo zaimplementowano wątek ekonomiczny. Za niemałe sumki możemy ulepszyć każdą z podstawowych broni oraz dokupić sprzęt naszemu bohaterowi. Do ulepszeń broni należy zaliczyć tłumiki, różne rodzaje amunicji, lżejsze części, zwiększenie szybkostrzelności itp. W drugim wypadku możemy kupić szybsze używanie wytrychu, kamizelkę kuloodporną, różne substancje regenerujące zdrowie (tak, nie ma autoregeneracji i dzięki Bogu), lepsze lornetki etc. Należy również wspomnieć o tym, że nie na wszystko nam starczy, więc trzeba mądrze wybierać.</p>
<p>Po skończeniu misji następuje ocenienie naszych działań. Na początku dostajemy tabelkę z różnymi statystykami i końcowy status (np. hitman, masowy morderca, cichy zabójca), a potem punkty rozgłosu. Punkty te możemy zmniejszyć przekupując świadków, a warto to zrobić, gdyż ich więcej ich mamy, tym bardziej jesteśmy rozpoznawalni w kolejnych misjach. Dodatkowo po każdym zadaniu pokazuje nam się strona z lokalnej gazety, w której możemy poczytać o naszych poczynaniach. Świetny pomysł!</p>
<p>Twórcy udostępnili graczom również tryb FPP. Nie wiem z jakiego powodu, ale u mnie, gdy na niego przełączę, ekran robi się jaśniejszy. Tryb ten przydaje się głównie do strzelania w bardziej odległe cele, gdyż przy skradaniu i innych czynnościach, jest mało przydatny, przez ograniczone pole widzenia.</p>
<p><strong>Hitman: Krwawa Forsa</strong> wypada jako gra dość wymagająca na tle dzisiejszych produkcji. Twórcy jednak przewidzieli, że dla niektórych może być zbyt trudna, więc w czasie misji możemy wykupić odpowiedzi. Zazwyczaj kosztują po 3,500 dolarów i, co mi się bardzo podoba, nie mówią nigdy wprost co trzeba zrobić, tylko dają rozmaite wskazówki.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/htmnbm-20100418-204030.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1464" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1464__540xfloat=_htmnbm-20100418-204030.jpg" alt="htmnbm-20100418-204030" title="htmnbm-20100418-204030" />
</a>

<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Nadal świeży</span></strong></p>
<p>Hitman, mimo upływu lat, nadal wygląda bardzo przyzwoicie. Grafika nie straszy, a wręcz przeciwnie &#8211; może się podobać. Tekstury są w większości dobrej jakości, jedynie czasami podłoże wygląda słabo. Wbrew fabule, ataku klonów nie uświadczono. Postacie bardzo rzadko są identyczne, a nawet jeśli, to ciężko to zauważyć i zazwyczaj nie zwraca się na to uwagi. Jedyne do czego mam zastrzeżenia, to nieraz słabe wykrywanie kolizji między ciałami jak i przedmiotami, rzadkie bugi oraz kiepskiej jakości cutscenki. Wyglądają one sztucznie, plastikowo i na dodatek są bardzo słabo wykonane.</p>
<p>Głosy postaci w Krwawej Forsie są bardzo dobrze nagrane, zwłaszcza głos 47, poza jednym wyjątkiem. W pewnej misji spotkałem fotografa, którego głos przypominał dubbing ze starych amerykańskich kreskówek. Piskliwy i głośny głos nie pasuje to lekko otyłego, starego fotografa z prestiżowego magazynu.</p>
<p>Muzyka, poza tą w menu, nie zostaje w głowie na długo, jednak bardzo dobrze spełnia swoje zadanie. Gdy zostajemy wykryci, zwiększa swoje tempo i buduje napięcie oraz potęguje stres. W innych zazwyczaj w ogóle jej nie słychać, lub jest spokojna. Wróćmy do muzyki z menu. Lecą w nim co prawda i inne utwory, jednak ten początkowy bardzo mnie zadziwił. W grze o zabójcy zabijającym każdego człowieka bez mrugnięcia okiem, w życiu nie spodziewałbym się spokojnej, melodyjnej muzyki z delikatnym kobiecym głosem w tle.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/htmnbm-20100429-163217.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1473" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1473__540xfloat=_htmnbm-20100429-163217.jpg" alt="htmnbm-20100429-163217" title="htmnbm-20100429-163217" />
</a>

<p><strong><span style="text-decoration: underline;">Hitman czy Shitman?</span></strong></p>
<p><strong>Hitman: Krwawa Forsa</strong> jest grą jak najbardziej wartą polecenia. Zwłaszcza dla osób, które zmęczone są rozwalaniem tysięcy wrogów, a Splinter Cell i Assassin&#8217;s Creed się im nie podobały. Multum możliwości w misjach, nadal dobra grafika oraz muzyka, i mimo iż mało wciągająca, ale poruszająca ważny problem fabuła, ze smaczkiem na końcu. Jeśli komuś nie przeszkadzają słabej jakości filmiki i już wspomniana, mało wciągająca historia &#8211; niech nie czeka i kupuje, zwłaszcza, że cena jest bardzo atrakcyjna. Ja zachęcony czwartą częścią, sięgnę po starą trylogię &#8211; o wiele trudniejszą.</p>
<p><a href="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowaniehbm.png"><img class="alignnone size-full wp-image-4033" title="podsumowaniehbm" src="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/05/podsumowaniehbm.png" alt="" width="540" height="250" /></a></p>

<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-97-3978">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-1478" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/htmnbm-20100429-163944.jpg" title=" " class="shutterset_hitmanblood-money" >
				<img title="htmnbm-20100429-163944" alt="htmnbm-20100429-163944" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/thumbs/thumbs_htmnbm-20100429-163944.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1477" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/htmnbm-20100429-163847.jpg" title=" " class="shutterset_hitmanblood-money" >
				<img title="htmnbm-20100429-163847" alt="htmnbm-20100429-163847" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/thumbs/thumbs_htmnbm-20100429-163847.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1476" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/htmnbm-20100429-163818.jpg" title=" " class="shutterset_hitmanblood-money" >
				<img title="htmnbm-20100429-163818" alt="htmnbm-20100429-163818" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/thumbs/thumbs_htmnbm-20100429-163818.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1475" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/htmnbm-20100429-163309.jpg" title=" " class="shutterset_hitmanblood-money" >
				<img title="htmnbm-20100429-163309" alt="htmnbm-20100429-163309" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/thumbs/thumbs_htmnbm-20100429-163309.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1474" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/htmnbm-20100429-163242.jpg" title=" " class="shutterset_hitmanblood-money" >
				<img title="htmnbm-20100429-163242" alt="htmnbm-20100429-163242" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/thumbs/thumbs_htmnbm-20100429-163242.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1473" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/htmnbm-20100429-163217.jpg" title=" " class="shutterset_hitmanblood-money" >
				<img title="htmnbm-20100429-163217" alt="htmnbm-20100429-163217" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/thumbs/thumbs_htmnbm-20100429-163217.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1472" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/htmnbm-20100429-163120.jpg" title=" " class="shutterset_hitmanblood-money" >
				<img title="htmnbm-20100429-163120" alt="htmnbm-20100429-163120" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/thumbs/thumbs_htmnbm-20100429-163120.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1471" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/htmnbm-20100429-163038.jpg" title=" " class="shutterset_hitmanblood-money" >
				<img title="htmnbm-20100429-163038" alt="htmnbm-20100429-163038" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/hitmanblood-money/thumbs/thumbs_htmnbm-20100429-163038.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-navigation'><span>1</span><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/05/01/hitman-krwawa-forsa-pc/?nggpage=2">2</a><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/05/01/hitman-krwawa-forsa-pc/?nggpage=3">3</a><a class="next" id="ngg-next-2" href="http://www.egames.pl/2010/05/01/hitman-krwawa-forsa-pc/?nggpage=2">&#9658;</a></div> 	
</div>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.egames.pl/2010/05/01/hitman-krwawa-forsa-pc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Frontlines: Fuel of War (PC)</title>
		<link>http://www.egames.pl/2010/04/14/frontlines-fuel-of-war-pc-2/</link>
		<comments>http://www.egames.pl/2010/04/14/frontlines-fuel-of-war-pc-2/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Apr 2010 21:03:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Baknak</dc:creator>
				<category><![CDATA[First Person Shooter]]></category>
		<category><![CDATA[Gatunki gier]]></category>
		<category><![CDATA[PC]]></category>
		<category><![CDATA[Platformy]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Xbox 360]]></category>
		<category><![CDATA[Frontlines: Fuel of War]]></category>
		<category><![CDATA[Kaos Studios]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[THQ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.egames.pl/?p=3709</guid>
		<description><![CDATA[Wobec ogromnego sukcesu, jaki odniosła seria Battlefield, nikogo raczej nie dziwi już fakt powstawania coraz to nowszych tytułów czerpiących garściami, a czasami wręcz zagarniających całą słodycz gier ze stajni szwedzkiego studia. O ile niektóre z tych produkcji bezsprzecznie nazwać można klonami, tak inne potrafią wnieść świeżość i spowodować nie lada zamęt.

Istnieje jednak twór, który uplasował [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wobec ogromnego sukcesu, jaki odniosła seria <strong>Battlefield</strong>, nikogo raczej nie dziwi już fakt powstawania coraz to nowszych tytułów czerpiących garściami, a czasami wręcz zagarniających całą słodycz gier ze stajni szwedzkiego studia. O ile niektóre z tych produkcji bezsprzecznie nazwać można klonami, tak inne potrafią wnieść świeżość i spowodować nie lada zamęt.</p>
<p><span id="more-3709"></span></p>
<p>Istnieje jednak twór, który uplasował się gdzieś pomiędzy „powtórką z rozrywki”, a „powiewem nowości”. Jest to Frontlines: Fuel of War, gra amerykańskiego studia Kaos Studios, w którego skład wchodzą dawni pracownicy Trauma Studios &#8211; twórcy genialnego moda Desert Combat do Battlefielda 1942 oraz późniejsi współpracownicy DICE w tworzeniu kolejnej odsłony tejże serii zawierającej piękną i opiewającą w soczystą czerwień dwójeczkę w tytule.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Bo ropa drożeje.</strong></p>
<p>W Frontlines: Fuel of War twórcy pokazują nam swoją wizję odpowiedzi na pytanie „Co by było gdyby świat uzależniony od ropy naftowej naglę ją stracił?”. Trzeba przyznać, że Panowie z Kaos Studios obrali chyba najczarniejszą wizję takiego światowego kataklizmu&#8230;</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/frontlines-fuel-of-war/frontlines-fuel-of-war-1.png" title="" class="shutterset_singlepic1206" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1206__540x350_frontlines-fuel-of-war-1.png" alt="Frontlines: Fuel of War" title="Frontlines: Fuel of War" />
</a>

<p style="text-align: left;"><strong>Głód, choroby, ciemność.</strong></p>
<p>Wszystko zaczęło się od długich kolejek na stacjach benzynowych oraz krótkotrwałych przerw w dostawie energii. Już wtedy wiadomo było, że to nie wróży nic dobrego. Potem nastąpiło gorące lato 2008, kiedy to w miastach przez kilka tygodni potrafiło brakować prądu. Gdy wybuchła epidemia ptasiej grypy ludzkość pogrążyła się w chaosie, zaczęły się rozboje. Światowa gospodarka próbowała znaleźć jakieś wyjście, lecz wszystko spełzło na niczym. Wkrótce potem świat ogarnęła ciemność, a widok ludzi stojących w kilometrowych kolejkach po chleb stał się codziennością. Wiadomo było, że jeśli chciano zlikwidować takie przykre obrazki potrzebna była ropa &#8211; paliwo napędowe dla dzisiejszego społeczeństwa. Doskonale wiedział o tym zachód, wiedział również wschód. Nie minęło kilka tygodni, a świat obeszła wieść o założeniu przez Rosję oraz Chiny sojuszu Czerwonej Gwiazdy. Zachód odpowiedział niemal natychmiastowo tworząc Koalicję Zachodnią. Teraz obie strony zwracają swój wzrok ku basenie morza Kaspijskiego &#8211; ostatniej ostoi działających jeszcze szybów naftowych.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/frontlines-fuel-of-war/frontlines-fuel-of-war-5.png" title="" class="shutterset_singlepic1219" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1219__540x350_frontlines-fuel-of-war-5.png" alt="Frontlines: Fuel of War" title="Frontlines: Fuel of War" />
</a>

<p style="text-align: left;"><strong>A miał być pokój.</strong></p>
<p>Gra rozpoczyna się od rutynowej zmiany warty wojsk koalicji w Turkmenistanie, państwie, które przypomina bardziej obóz górniczy, gdyż ponad horyzontem górują jedynie kominy rafinerii naftowych. Nasza kompania o jakże dumnej nazwie „Stray Dogs” (ang. Bezdomne Psy) została wezwana do wykonania tego zadania i wraz z reporterem wojennym Andrewsem leci właśnie do punktu zmiany. Słychać pogadanki, śmiech, a w tle przygrywa nam radio &#8211; ogólnie miła atmosfera. Nic by jej nie przerwało, gdyby nie nagły ostrzał Czerwonych, którego rezultatem było twarde lądowanie awaryjne.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/frontlines-fuel-of-war/frontlines-fuel-of-war-8.png" title="" class="shutterset_singlepic1221" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1221__540x350_frontlines-fuel-of-war-8.png" alt="Frontlines: Fuel of War" title="Frontlines: Fuel of War" />
</a>

<p style="text-align: left;"><strong>Kierunek &#8211; Moskwa!</strong></p>
<p>Nasz wojak z ciężarem podnosi się z ziemi, łapie leżącą nieopodal broń i zaczyna się… powolne zmierzanie ku Moskwie połączone z wypieraniem wojsk Czerwonej Gwiazdy z zajmowanych przez nich terenów. A tych zwiedzimy dużo, ponieważ przewijamy się przez pustynny Turkmenistan, górzyste tereny Kazachstanu, wyjałowione obszary południowej Rosji z wydrążonymi w górach tunelach oraz leśny Tadżykistan, a wszystko to zwieńczone jest miejskimi bitwami w Moskwie &#8211; sercu Czerwonej Gwiazdy, które po prostu zapierają dech w piersiach. Grałem w dużo gier tego typu, ale jedynie w tej produkcji potyczki w miastach dały mi taką satysfakcję. Zawalone wieżowce, pełno gruzu, latające szczątki gazet, pomazane ściany, gęsty dym unoszący się z budynków &#8211; widać, że w tych miejscach naprawdę było gorąco jak w piekle!</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/frontlines-fuel-of-war/frontlines-fuel-of-war-16.png" title="" class="shutterset_singlepic1213" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1213__540x350_frontlines-fuel-of-war-16.png" alt="Frontlines: Fuel of War" title="Frontlines: Fuel of War" />
</a>

<p style="text-align: left;"><strong>Jak nie kijem, to dronem go!</strong></p>
<p>Nowością, która miała zrewolucjonizować sposób toczenia bitew w Frontlines: Fuel of War miały być drony, mechaniczni pomocnicy, którzy w razie potrzeby skutecznie pomogą nam razić wroga, podczas, gdy my możemy spokojnie schować się za murkiem i zajadając się popcornem sterować naszym „przyjacielem”. Maszyn tych jest za to sześć, po trzy dla każdej ze stron konfliktu.  W arsenale Koalicji Zachodniej doszukać możemy się małego helikopterka, którego rolą jest zaznaczanie oddziałów wroga na naszym ekranie. Oczywiście, gdy sytuacja stanie się krytyczna, możemy go wysadzić, skutecznie chroniąc własny tyłek przed śmiercią. Drugą zabawką znajdującą się na stanie Koalicji jest mały gąsienicowy robocik wyposażony w działko gatlinga, którego szybkostrzelność zapewnia wspaniałe wsparcie ogniowe. Ostatnią natomiast jest identyczny robot, lecz zamiast gatlinga, na korpusie zamontowany ma moździerz, który przy celnie oddanych wystrzałach wręcz rozrywa naszych wrogów. U Czerwonych sprawa wygląda ciut inaczej. O ile pierwszy dron ma analogiczne zastosowanie, co zabawka Zachodu, tak reszta prezentuje się już zupełnie inaczej. Kolejną zdobyczą technologiczną Sojuszu Czerwonej Gwiazdy jest mały, czterokołowy samochodzik wyposażony w potężny ładunek wybuchowy. Jest niezwykle przydatny, gdy chcemy pozbyć się ciężkich pojazdów nie brudząc sobie przy tym rąk. Trzecim i za razem ostatnim zdalnie sterowanym cackiem jest helikopterek wyposażony w rakiety.  Powiem szczerze, że wszystkie te zabawki dla dorosłych nadają grze niezwykłego smaczku, a likwidowanie wrogów za ich pomocą sprawia nie lada frajdę.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/frontlines-fuel-of-war/frontlines-fuel-of-war-2.png" title="" class="shutterset_singlepic1216" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1216__540x350_frontlines-fuel-of-war-2.png" alt="Frontlines: Fuel of War" title="Frontlines: Fuel of War" />
</a>

<p style="text-align: left;"><strong>Podwieźć Pana?</strong></p>
<p>Oprócz intuicyjnego i niezbyt skomplikowanego arsenału broni (każda ze stron posiada po jednym karabinie szturmowym, maszynowym, zwiadowczym itd.) oraz kilku dronów, Frontlines: Fuel of War oferuje nam także kilkanaście maszyn bojowych. Podzielić można je na helikoptery, myśliwce, bombowce, artylerię przeciwlotniczą, transportowce, łaziki, czołgi oraz, co mnie zaskoczyło, pojazdy cywilne. Ich ilość nie przyprawia co prawda o zawroty głowy, ale widocznie zarysowana jest w tym przypadku przepaść technologiczna dzieląca obie strony konfliktu. Zaglądając do garaży Koalicji znaleźć możemy najnowocześniejszy sprzęt, u Czerwonej Gwiazdy natomiast wszelkie ciężki pojazdy noszą znamię czasu. Widać na nich rdzę, zadrapania, również ryk silników daje poznać, że uczestniczyły już w nie jednej wyprawie wojennej.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/frontlines-fuel-of-war/frontlines-fuel-of-war-11.png" title="" class="shutterset_singlepic1208" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1208__540x350_frontlines-fuel-of-war-11.png" alt="Frontlines: Fuel of War" title="Frontlines: Fuel of War" />
</a>

<p style="text-align: left;"><strong>To co, kim będziemy dzisiaj?</strong></p>
<p>Tak jak w rasowej produkcji z otwartym polem bitwy przystało, naszych wojaków podzielono na klasy. Są to kolejno: Szturmowiec, żołnierz wsparcia, snajper, komandos, piechota przeciwpancerna oraz specjalista od walki na krótkie dystanse. Chłopcy z Kaos Studios pokusili się jednak o krok do przodu i na deser dołożyli nam jeszcze do wyboru role. Każdą z ról (w sumie jest ich cztery) możemy połączyć z dowolnie wybraną klasą (daje nam to łącznie 24 kombinacje). Wybór roli jest o tyle ważny, że definiuje on nasz byt na polu bitwy. Do wyboru mamy: wsparcie lądowe, powietrzne, specjalistę od broni EMP oraz speca od maszyn bezzałogowych (wspomniane już drony). Oczywiście, żeby nie było zbyt monotonnie, każda rola obdarzona została trzema elementami, które kolejno odblokowujemy w miarę postępów gry (tyczy się to trybu wieloosobowego, a sposób na zdobycie kolejnego poziomu roli, cóż… wystarczy zabijać). Aby było jeszcze ciekawiej każda ze stron konfliktu dysponuje własnymi elementami do odblokowania (tylko niektóre się powtarzają). I tak, jeśli u koalicjantów występuje działko przeciwpancerne, u Czerwonych znaleźć możemy automatyczną wieżyczkę wartowniczą. Jeśli u koalicjantów mamy do czynienia z bojowym śmigłowcem Gryphon wyposażonym w potężne działko potrafiące skutecznie ostrzeliwać wroga z powietrza, u Czerwonych możemy spuścić bombę paliwową itp.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/frontlines-fuel-of-war/frontlines-fuel-of-war-15.png" title="" class="shutterset_singlepic1212" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1212__540x350_frontlines-fuel-of-war-15.png" alt="Frontlines: Fuel of War" title="Frontlines: Fuel of War" />
</a>

<p style="text-align: left;"><strong>Bo samemu to nie to samo.</strong></p>
<p>Frontlines: Fuel of War, tak jak i inne tytuły z pod tego gatunku nastawione są głównie na tryb multiplayer i praktycznie dopiero tutaj gra rozpościera swoje skrzydła okazując prawdziwą potęgę. Pozwala nam ona toczyć bitwy w dwóch trybach. Pierwszy to Frontlines, w którym cały obszar walk podzielony jest na tytułowe linie frontu. Aby przesunąć front w przód należy wykonać wszystkie zadania znajdujące się na danej linii. Z reguły na każdej z tych linii występują po trzy cele i polegają one głównie na opanowaniu danego terenu bądź zniszczeniu jakiegoś strategicznego punktu. Oczywiście uzyskując przewagę i przesuwając front musimy również uważać, aby wróg nie odbił danych miejsc, cofając równocześnie front na naszą niekorzyść . Drugim trybem (dodany został dopiero w patchu) jest Conquest. Dla fanów Battlefielda jest on bardzo dobrze znany, dla nowych graczy może być czarną magią i dlatego przybliżę nieco jego reguły. W trybie tym mapa podzielona jest na kilka punktów, które po zdobyciu stają się równocześnie miejscami odrodzenia dla naszych wojaków. Czym więcej punktów jest pod naszą kontrolą, tym większy staje się upust kuponów przeciwnika (jest to równocześnie liczba możliwości odrodzenia się żołnierzy). W porównaniu do trybu jednoosobowego z trochę kulejącym AI przeciwników, gra wraz z kolegami czy po prostu żywymi ludźmi znajdującymi się gdzieś po drugiej stronie ekranu miażdży! Wszędzie wybuchy, krzyki, wystrzały… jednym słowem &#8211; wojenny chaos pierwsza klasa!</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/frontlines-fuel-of-war/frontlines-fuel-of-war-14.png" title="" class="shutterset_singlepic1211" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1211__540x350_frontlines-fuel-of-war-14.png" alt=" Frontlines: Fuel of War" title=" Frontlines: Fuel of War" />
</a>

<p style="text-align: left;"><strong>Oprawa.</strong></p>
<p>Jeśli chodzi o oprawę audiowizualną, gra twórców Desert Combat stoi na wysokim poziomie. Nie jest to może drugi Crysis, ale wszystko wygląda jak najbardziej należycie. Duże plusy należą się również za częściową możliwość destrukcji otoczenia oraz dbałość o szczegóły. Jakież było moje zdziwienie, gdy w łaziku ujrzałem GPS’a, który pokazywał dokładnie to samo, co mapa na ekranie! Takich fajnych, cieszących oko szczegółów jest tutaj dużo więcej. Jeśli chodzi zaś o muzykę, a raczej efekty dźwiękowe, Panom z Kaos Studios należą się gromkie brawa. Odgłosy wystrzałów, otoczenia, pojazdów, a w szczególności wybuchów są genialne, ponieważ nawet, gdy znajdujemy się na drugim końcu mapy, odgłosy z właściwego pola bitwy do nas dochodzą, lecz są lekko przytłumione &#8211; efekt zupełnie taki sam jak w rzeczywistości!</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/frontlines-fuel-of-war/frontlines-fuel-of-war-17.png" title="" class="shutterset_singlepic1214" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1214__540x350_frontlines-fuel-of-war-17.png" alt="Frontlines: Fuel of War" title="Frontlines: Fuel of War" />
</a>

<p style="text-align: left;"><strong>Podsumowując&#8230;</strong></p>
<p>Frontlines: Fuel of War jest grą dobrą, lecz nie do końca równą &#8211; multi wgniata w fotel, po singlu natomiast możemy czuć niedosyt albo, co gorsza, uznać go po prostu za kiepski. Tak czy siak, dla fanów Battlefielda gra ta powinna okazać się przyzwoitą odskocznią dającą im (tak jak i mnie) długie godziny frajdy.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/04/podsumowanie_ffow.png"><img class="size-full wp-image-3769 aligncenter" title="podsumowanie_ffow" src="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/04/podsumowanie_ffow.png" alt="" width="540" height="250" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.egames.pl/2010/04/14/frontlines-fuel-of-war-pc-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Darkest of Days (PC)</title>
		<link>http://www.egames.pl/2010/04/12/darkest-of-days-pc/</link>
		<comments>http://www.egames.pl/2010/04/12/darkest-of-days-pc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Apr 2010 17:13:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jedi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Akcji]]></category>
		<category><![CDATA[Galerie]]></category>
		<category><![CDATA[Gatunki gier]]></category>
		<category><![CDATA[PC]]></category>
		<category><![CDATA[Platformy]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[darkest of days]]></category>
		<category><![CDATA[pc]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.egames.pl/?p=3542</guid>
		<description><![CDATA[Zabawa z czasem to świetny temat na grę komputerową. Przyznać muszę, że Darkest of Days jest grą dobrą, lecz kilka aspektów nie przemyślano tu do końca. W dodatku w grze nie ingerujemy na otoczenie lub przeciwników używając czasu, po prostu bierzemy udział w wielkich historycznych bitwach. Jak zatem sprawdza się gra? Część odpowiedzi znajdziecie w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zabawa z czasem to świetny temat na grę komputerową. Przyznać muszę, że <strong>Darkest of Days</strong> jest grą dobrą, lecz kilka aspektów nie przemyślano tu do końca. W dodatku w grze nie ingerujemy na otoczenie lub przeciwników używając czasu, po prostu bierzemy udział w wielkich historycznych bitwach. Jak zatem sprawdza się gra? Część odpowiedzi znajdziecie w recenzji, a resztę… w grze.<span id="more-3542"></span></p>
<p><strong>Historyczna historia</strong></p>
<p>Tytuł opowiada historię żołnierza Unii &#8211; Aleksandra Morrisa, którego ze szponów śmierci wyciąga dziwny człowiek, ubrany w przedziwny kombinezon. Sam agent (jak się okazuje) zostaje ranny, ale udaje mu się wciągnąć nas w kulę czasoprzestrzenną. Trafiamy do bazy KroneteKu, gdzie wita nas Dexter, oraz Matka. Dexter będzie naszym towarzyszem, z którym spędzimy większość gry. Muszę przyznać, że jest on fajną postacią, czasem walnie jakimś śmiesznym tekstem, albo zaklnie. Sam Morris nie powie przez całą grę nic. Nie będzie szukał żadnych wyjaśnień co się tu dzieje, dlaczego nagle został uratowany, oraz co to za cały futurystyczny sprzęt. Przez kilka pierwszych misji duet Dexter – Morris będzie szukać dwóch różnych ludzi, w różnych okresach czasu.</p>
<p><strong>Wielkie bitwy</strong></p>
<p>Misje początkowo rozgrywają się w dwóch różnych konfliktach. Jeden podczas wojny secesyjnej, a drugi podczas I wojny światowej. W każdej misji w zależności od wybranego etapu dostaniemy dane uzbrojenie z tego okresu czasu. Misje możemy też sobie sami wybierać, gdyż zwykle mamy wybór między 2 – 3 misjami.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/darkestofdays-2010-04-06-10-29-32-14.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1190" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1190__540x405_darkestofdays-2010-04-06-10-29-32-14.jpg" alt="Czołg z czasów I wojny światowej." title="Czołg z czasów I wojny światowej." />
</a>

<p>Gdy trafimy na front rozgrywający się między Konfederatami, a Unią jako narzędzie eksterminacji wrogów dostaniemy muszkiet, który ładuje się dość długo, rewolwer, karabin kilkunastostrzałowy, snajperkę (!), oraz działo w kilku zaplanowanych przez twórców miejscach. Podczas walk w okopach I wojny światowej postrzelamy z rosyjskiego Naganta, niemieckiego Gewhra, pistoletu Luger, stacjonarnego karabinu maszynowego, oraz z większej artylerii. Podczas tych walk niejednokrotnie dostaniemy futurystyczne pukawki, ale nie trzeba z nich korzystać, możemy przejść prawie całą grę z karabinami z danej epoki. Fajne, ale też trochę mało pomyślane są punkty dla broni. Po każdej misji dostaniemy maks. 3 takie punkciki, które możemy wydać np. na większą szybkostrzelność, celność, większy magazynek itd. Dostępne do wyboru mamy zakładki Karabiny i Pistolety, ale to karabiny lepiej ulepszać. Zmiany są zauważalne. A punkty zdobywa się za dobre zachowanie na polu walki i nie strzelanie do ludzi z niebieską otoczką, którzy są ważni dla historii. Ich możemy likwidować za pomocą specjalnych kulek, które wybuchają i otumaniają oponentów.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/darkestofdays-2010-04-07-16-38-15-48.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1197" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1197__540x405_darkestofdays-2010-04-07-16-38-15-48.jpg" alt="II wojna i obóz jeniecki." title="II wojna i obóz jeniecki." />
</a>

<p>Misji jest około 15. Kilkanaście pierwszych to starcia typowo batalistyczne, czyli prawdziwe wielkie wojny, w których zachowane są szyki, a koło nas walczą setki innych żołnierzy. Te misje sprawiały mi wielką frajdę, bo zawsze chciałem powalczyć na polach bitew wojny secesyjnej i I wojny światowej. Zadania, które mamy wykonać są różne np. zniszczenie oddziału, ostrzał z dział, wydostanie się ze strefy zagrożenia, czy odparcie zmasowanego ataku, oraz wiele, wiele innych. Przez to, że mapy są ogólnie otwarte możemy sobie cel wykonać często tak jak chcemy, np. zaatakować z flanki.  Za nami zawsze biegną jacyś żołnierze, którzy wesprą nas siłą ognia.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/darkestofdays-2010-04-06-20-13-11-98.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1193" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1193__540x405_darkestofdays-2010-04-06-20-13-11-98.jpg" alt="A oto ekran ładowań. Ciekawe informacje tam są." title="A oto ekran ładowań. Ciekawe informacje tam są." />
</a>

<p>Zagramy wszystkimi stronami konfliktu, aby wyrównać szansę na walkę obu stron, tak jak było to przed naszą interwencją. A więc na początku będziemy gnębić Konfederatów oraz Niemców, a później postrzelamy do Unistów oraz Rosjanów. Fajne urozmaicenie, ale szkoda, że misji z nimi jest już niewiele.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/darkestofdays-2010-04-02-15-48-34-53.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1181" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1181__540x405_darkestofdays-2010-04-02-15-48-34-53.jpg" alt="Celowanie wygląda ładnie." title="Celowanie wygląda ładnie." />
</a>

<p>Sztuczna inteligencja wrogów oraz naszych kompanów nie powala, ale też nie odrzuca. Wrogowie strzelają szeregami i to dość celnie, walczą na bagnety, gdy usłyszą strzały od razu wyszukują przeciwnika lub zmieniają pozycję, ale czasem nas nie zauważają i stoją bez ruchu, bądź wpadają pod samą linię ognia. Umieją za to obsadzać działa czy karabiny maszynowe. Nasi towarzysze działają na podobnej zasadzie – strzelają, chowają się i obsadzają stanowiska. Ogólnie źle nie jest.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/darkestofdays-2010-04-02-15-47-36-70.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1180" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1180__540x405_darkestofdays-2010-04-02-15-47-36-70.jpg" alt="Dexter na służbie." title="Dexter na służbie." />
</a>

<p>Misje podczas II wojny światowej, lub w Pompejach twórcy zrobili już trochę słabiej, bo nie uświadczymy tam walki jak w poprzednich zadaniach. Pobiegamy tam po obozie jenieckim i będziemy strzelać tylko do strażników, a później nasi kosmiczni kompani nam pomogą. Dochodzi wtedy chyba tylko jedna broń – maszynowy karabin, podobny do sławnej Pepeszy. W Pompejach powalczymy wyłącznie przy pomocy futurystycznego karabinu maszynowego, a w tle wybuchać będzie wulkan Wezuwiusz, w wyniku czego na niebie wszechobecny będzie popiół. Atakować będą nas żołnierze Drugiego Frontu, oraz rzymscy legioniści. Te misje są najsłabsze, bo pokazują braki gry, jak np. liniowość oraz bezmyślne naparzanie do wszystkiego co się rusza – nawet do cywilów.</p>
<p><strong>Historyczna oprawa</strong></p>
<p>Niech Was tytuł nie zmyli, grafika oraz dźwięk nie są złe, czasem jednak źle wykorzystane. Konfederaci mają szare stroje, a Uniści niebieskie, wyglądają szczegółowo, ale wszyscy są tacy sami, mamy wrażenie, że udział w walkach biorą armie klonów. Czy to ruski dowódca, czy amerykański żołnierz – wszyscy są jak jedna kropla wody. Trochę też kiepskawo upadają, gdy są ranni, lub umierają, ale da się to znieść. Świetnie wyglądają bronie, z muszkietów wylatuje dużo dymu i osadza się parę metrów w górze po czym nic nie widać, a z innych karabinów ulatnia się on tuż nad lufą i tańczy na wietrze. Ogień wypluwa się z dział oraz karabinów maszynowych, a pociski trafiają w ciała kalecząc je i zostawiając ślady na nich. Niekiedy gra wygląda brutalnie, można zauważyć zakrwawione twarze, czy całe ciała. Twórcy zaserwowali nam też w pewnych momentach istne trupiarnie, gdzie leżą setki ciał obu armii. Szkoda, że ciała (te niepodstawione przez autorów) szybko znikają. Roślinność jest bardzo gęsta, wygląda dość ładnie, jednak lekko surowo, a z oddali jest nieco rozmazana i rozpikselowana. Bardzo ładnie wyglądają natomiast eksplozje, np. gdy trafimy w zbiorniki z paliwem podczas misji w sterowcu, wybuch jest niesamowicie wielki i ładny. Fajnie też wyglądają trafienia z karabinów typu Mosin-Nagant. Gdy celujemy z przyrządów celowniczych broni, a po chwili strzelamy, z ciała trafionego tryska krew co też prezentuje się bardzo ładnie.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/darkestofdays-2010-04-02-15-29-36-21.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1178" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1178__540x405_darkestofdays-2010-04-02-15-29-36-21.jpg" alt="W coś takiego wchodzimy na początku i końcu misji." title="W coś takiego wchodzimy na początku i końcu misji." />
</a>

<p>Dźwięk jest równie dobry – żołnierze krzyczą coś w swoich językach, po amerykańsku czy po rosyjsku. Bronie wydają głośne dźwięki, każda zupełnie inny, a wybuchy słychać z oddali. Dexter ma typowo twardy głos, a Matka brzmi jak matka… Ranni coś jęczą, a dowódcy wydają komendy do ataku, podczas którego wszyscy wydają z siebie okrzyki bojowe. W Darkest of Days jest na co popatrzeć oraz czego posłuchać!</p>
<p><strong>Ocena końcowa</strong></p>
<p>Darkest of Days to gra dla ludzi, którzy chcieliby zobaczyć jak wyglądały walki podczas wojny secesyjnej oraz I wojny światowej. Te misje wykonane są dobrze, gorzej te ostatnie. Bohater nie ma paska zdrowia, regeneruje się ono samo, zapisy są wykonywane automatycznie przez komputer, ale punkty kontrolne rozmieszczone są dość gęsto. Tytuł oferuje też dość dobrą grafikę, która w pewnych momentach jednak prezentuje się słabo, ale spokojnie! Jest  na to patrzeć. Na pewno nie należy traktować tej gry jako coś podobnego do np. Call of Duty, gdyż Darkest of Days nie dorasta do pięt temu shooterowi, ale pograć można – i można się nawet przy tym nieźle bawić.</p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/04/podsumowanie_dod.png"><img class="size-full wp-image-3541 aligncenter" title="podsumowanie_dod" src="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/04/podsumowanie_dod.png" alt="" width="540" height="250" /></a></p>
<p style="text-align: left;">
<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-85-3542">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-1204" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/darkestofdays-2010-04-08-18-41-48-65.jpg" title=" " class="shutterset_darkest-of-days-recenzja" >
				<img title="Ogień wygląda ładnie." alt="Ogień wygląda ładnie." src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/thumbs/thumbs_darkestofdays-2010-04-08-18-41-48-65.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1203" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/darkestofdays-2010-04-08-18-39-40-00.jpg" title=" " class="shutterset_darkest-of-days-recenzja" >
				<img title="Z wrogów krew tryska na wszystkie strony." alt="Z wrogów krew tryska na wszystkie strony." src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/thumbs/thumbs_darkestofdays-2010-04-08-18-39-40-00.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1202" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/darkestofdays-2010-04-08-18-07-22-82.jpg" title=" " class="shutterset_darkest-of-days-recenzja" >
				<img title="Uciekający mieszkańcy Pompejów." alt="Uciekający mieszkańcy Pompejów." src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/thumbs/thumbs_darkestofdays-2010-04-08-18-07-22-82.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1201" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/darkestofdays-2010-04-08-18-05-59-89.jpg" title=" " class="shutterset_darkest-of-days-recenzja" >
				<img title="Ale dziwna głowa." alt="Ale dziwna głowa." src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/thumbs/thumbs_darkestofdays-2010-04-08-18-05-59-89.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1200" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/darkestofdays-2010-04-07-20-27-14-79.jpg" title=" " class="shutterset_darkest-of-days-recenzja" >
				<img title="Mam Cię!" alt="Mam Cię!" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/thumbs/thumbs_darkestofdays-2010-04-07-20-27-14-79.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1199" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/darkestofdays-2010-04-07-16-45-18-15.jpg" title=" " class="shutterset_darkest-of-days-recenzja" >
				<img title="Dziura w mapie..." alt="Dziura w mapie..." src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/thumbs/thumbs_darkestofdays-2010-04-07-16-45-18-15.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1198" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/darkestofdays-2010-04-07-16-38-52-53.jpg" title=" " class="shutterset_darkest-of-days-recenzja" >
				<img title="3 szkopy." alt="3 szkopy." src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/thumbs/thumbs_darkestofdays-2010-04-07-16-38-52-53.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1197" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/darkestofdays-2010-04-07-16-38-15-48.jpg" title=" " class="shutterset_darkest-of-days-recenzja" >
				<img title="II wojna i obóz jeniecki." alt="II wojna i obóz jeniecki." src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/darkest-of-days-recenzja/thumbs/thumbs_darkestofdays-2010-04-07-16-38-15-48.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-navigation'><span>1</span><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/04/12/darkest-of-days-pc/?nggpage=2">2</a><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/04/12/darkest-of-days-pc/?nggpage=3">3</a><a class="page-numbers" href="http://www.egames.pl/2010/04/12/darkest-of-days-pc/?nggpage=4">4</a><a class="next" id="ngg-next-2" href="http://www.egames.pl/2010/04/12/darkest-of-days-pc/?nggpage=2">&#9658;</a></div> 	
</div>

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.egames.pl/2010/04/12/darkest-of-days-pc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Call of Duty: Modern Warfare 2 (X360)</title>
		<link>http://www.egames.pl/2010/04/05/call-of-duty-modern-warfare-2-x360/</link>
		<comments>http://www.egames.pl/2010/04/05/call-of-duty-modern-warfare-2-x360/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Apr 2010 19:16:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>infamusse</dc:creator>
				<category><![CDATA[Akcji]]></category>
		<category><![CDATA[First Person Shooter]]></category>
		<category><![CDATA[Gatunki gier]]></category>
		<category><![CDATA[PC]]></category>
		<category><![CDATA[Platformy]]></category>
		<category><![CDATA[Playstation 3]]></category>
		<category><![CDATA[Promowane]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Xbox 360]]></category>
		<category><![CDATA[activision]]></category>
		<category><![CDATA[Call of Duty: Modern Warfare 2]]></category>
		<category><![CDATA[infinity ward]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.egames.pl/?p=3259</guid>
		<description><![CDATA[Call of Duty 4. Gra która wyznaczyła nowe standardy w dziedzinie gier wideo. Singiel nazywany interaktywnym filmem, a multi był jego świetnym przedłużeniem. Niedawno pojawił się sequel. Czy warto w niego zagrać? Czy Modern Warfare 2 zaspokoiło głód fanów, czy może jest tylko odgrzewanym kotletem?  Tak czy inaczej sprzedaż mówi sama za siebie.  Zapraszam do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Call of Duty 4. Gra która wyznaczyła nowe standardy w dziedzinie gier wideo. Singiel nazywany interaktywnym filmem, a multi był jego świetnym przedłużeniem. Niedawno pojawił się sequel. Czy warto w niego zagrać? Czy Modern Warfare 2 zaspokoiło głód fanów, czy może jest tylko odgrzewanym kotletem?  Tak czy inaczej sprzedaż mówi sama za siebie.  Zapraszam do przeczytania recenzji, choć z góry zaznaczę że jednoznacznej odpowiedzi na powyższe pytania nie uzyskacie. </strong></p>
<p><strong><span id="more-3259"></span></strong>Zaczynamy grę w pustynnym plenerze. Mogło by się wydawać że walczymy z terrorystami – nic bardziej mylnego. Pięć lat po śmierci Imran&#8217;a Zakhaev&#8217;a na świecie toczy się inny konflikt, a my jesteśmy w jego środku. Naszymi wrogami są&#8230; Rosjanie. Tak, nasi byli sprzymierzeńcy są wrogami nr.1. Pierwsza misja – konwój Hummer&#8217;ów wjeżdża w wąskie uliczki, kule świstają w powietrzu, nie wiadomo co się dzieje, ktoś strzela, ktoś umiera, nagle dostajemy z wyrzutni rakiet, gdy po chwili odpływamy,  schodzimy z tego świata, kumpel pomaga nam wstać i udaje nam się bezpiecznie uciec – to właśnie jest Call of Duty.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/54951_orig.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1122" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1122__540x405_54951_orig.jpg" alt="54951_orig" title="54951_orig" />
</a>

<p>Każda misja oskryptowana została niemalże do bólu. Gra się w tytuł tak, jakby oglądało się naprawdę dobry film. Choć gdy gramy w tę grę drugi raz, to wiemy już gdzie spadnie granat, znamy miejsce z którego wybiegną wrogowie. To właśnie dzięki tym skryptom akcja jest szybka i adrenalino pędna.</p>
<p>Wypada wspomnieć tu o grafice, choć to nie ona gra w tej produkcji pierwsze skrzypce. Pewnie myślicie sobie teraz: co on mówi? Przecież to nie RPG. Fakt, lecz w czasie akcji, (bardzo szybkiej zresztą) nie zwracamy uwagi na to że wrogowie są do siebie podobni, ani na to, że animacje wyglądają średnio – jesteśmy zajęci czym innym. Choć po ochłonięciu, gdy emocje związane z odpaleniem gry, na którą się czekało dwa lata miną, można dostrzec iż nic nie uległo zmianie. Niestety boli to, że autorzy nie pokusili się o nowy silnik. Grafika praktycznie nie różni się od tego co widzieliśmy dwa lata temu. Choć dalej oprawa video trzyma wysoki poziom to nasuwa się pytanie: co autorzy poprawili względem pierwowzoru, co robili przez te dwa lata?</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/call-of-duty-modern-warfare-2-multiplayer-gameplay-trailer_4.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1123" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1123__540x405_call-of-duty-modern-warfare-2-multiplayer-gameplay-trailer_4.jpg" alt="call-of-duty-modern-warfare-2-multiplayer-gameplay-trailer_4" title="call-of-duty-modern-warfare-2-multiplayer-gameplay-trailer_4" />
</a>

<p>Niestety tu przechodzimy do najmniej miłej kwestii. Jeśli miałbym podsumować nowości względem części pierwszej to zmieściłbym się w jednej wypowiedzi: wyeliminowanie oszustw SI, nowe bronie oraz bardziej rozbudowane multi (choć z tym ostatnim bywa różnie i zostawię to na koniec). Wojacy w Modern Warfare nie byli tępi, lecz wkurzało to że potrafili się spawnować za naszymi plecami oraz mnożyć w nieskończoność. W tej odsłonie serii już takiego dyskomfortu nie uświadczymy, ilość wrogów na mapie jest z góry zaplanowana przez twórców i jeśli znajdźmy sobie jakąś dobrą pozycję to spokojnie możemy pozbyć się wszystkich przeciwników, bez marnowania amunicji na wybiegających zza każdego rogu zastępów wrogów. I to cieszy. Przejdźmy teraz do tego co tygryski lubią najbardziej, czyli uzbrojenia. Tutaj poczyniono spore zmiany w doborze broni w zależności od mapy. W trudnym terenie znajdziemy sporo niezwyciężonych AK-47 (zwanych potocznie kałachami), a w brudnych slumsach w Rio postrzelamy z klasycznych obrzynów, a nawet starych myśliwskich winchesterów znanych dobrze jako broń każdego szeryfa na dzikim zachodzie. W niektórych miejscach można postrzelać sobie nawet z dwóch broni naraz, niczym w HALO. Twórcy chcąc urozmaicić nam strzelanie oddali do dyspozycji sporo rodzajów celowników oraz stosując tani chwyt z różnymi kolorami karabinów, ale niestety to też już gdzieś było.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/modern_warfare_2_screen21.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1127" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1127__540x405_modern_warfare_2_screen21.jpg" alt="modern_warfare_2_screen21" title="modern_warfare_2_screen21" />
</a>

<p>Jedną z niewielu zauważalnych nowości w grze jest tryb operacji specjalnych. Są to krótkie misje wyjęte żywcem z kampanii, lecz z jedną kuriozalną różnicą – przechodzimy je w trybie kooperacji. Mamy do dyspozycji xlive(/PSN) oraz tryb spilt screen który jest krótko mówiąc śmieszny i nadawał by się bardziej na żartobliwy screen z okazji Prima Aprilis niż część finalnego produktu. Na całym ekranie pojawiają się dwa mniejsze oraz dwie mapki – a 30% ekranu jest nieużywana. Pewnie jeśli grasz na pięćdziesięciocalowym monitorze/telewizorze lub przez łącze systemowe nie ma to dla ciebie znaczenia, lecz na mniejszych ekranach nic nie widać.</p>
<p>Teraz dochodzę do jednej z najważniejszych kwestii. Jak w tym wszystkim wypada tryb multiplayer? Odpowiedź brzmi: świetnie, choć autorzy wcale nie zasługują na pochwałę, gdyż mamy tutaj do czynienia tylko z „lepiej pokolorowanym” trybem sieciowym pierwowzoru. Mamy nowe mapy, za „jedyne” 1200MSP, lub możemy mieć stare, dodano również możliwość nadawania sobie przydomków wraz z postępem w eksterminacji kolejnych wrogów. Pozwolę sobie odbić od tego tematu i zająć się troszkę innym, nie mniej ważnym. Gra Call of Duty Modern Warfare 2 sprzedała się w ponad piętnastomilionowym nakładzie, była zrobiona najniższym kosztem jeśli idzie o wygląd, nie dostaliśmy nawet nowego silnika, więc kasy na konto wydawcy czyli Activision wpłynęło co niemiara. Co to ma wspólnego z grą? Niedawno miał premierę tytuł konkurencyjny, pomińmy to, czy nowy Battlefield jest lepszy czy gorszy od Modern Warfare 2, lecz dziwi mnie jedna kwestia – EA wydawca Bad Company 2 udostępnia nam szereg map za darmo, jako nagrodę za to że gramy w ich produkt, a Activision sępi od nas prawie siedemdziesiąt złociszy za mapy sprzed dwóch lat(?). Coś tu jest nie halo i nie chodzi tu o brak Master Chiefa w następnej części tej gry, tylko o to że ktoś tu próbuje zrobić ze mnie i z was frajera – no ale cóż taki już los gracza, wszystko toczy się wokół pieniędzy. Wróćmy jednak to trybu multi – który dalej jest genialny choć po World at War spodziewałem się większych map, na pewno zmniejszyło by to chaos panujący na ekranie, ale i tak długie godziny spędzone z trybem sieciowym gwarantowane. Cieszą również nowe &#8220;perki&#8221; oraz system klas.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/call-of-duty-modern-warfare2.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1125" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1125__540x405_call-of-duty-modern-warfare2.jpg" alt="call-of-duty-modern-warfare2" title="call-of-duty-modern-warfare2" />
</a>

<p>Ostatnią istotną kwestią jest dźwięk. Choć muzyka bardzo dobrze wpasowuje się klimat to nie zwraca się na nią większej uwagi, gdyż pochłonięci akcją słyszymy jedynie głos naszego karabinu, a te nagrane zostały również całkiem dobrze i realistycznie, co w znacznym stopniu nakręca klimat. Niektórych może ucieszy fakt że gra została zlokalizowana, choć cały czar pryska gdy uruchomimy grę. Napisy są przełożone beznadziejnie i sprawiają wrażenie jakby tłumacze byli „po kilku głębszych”. Jeśli więc umiecie cokolwiek po angielsku, natychmiast wyłączcie polskie napisy.</p>

<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/176417_s.jpg" title="" class="shutterset_singlepic1121" >
	<img class="ngg-singlepic" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/cache/1121__540x405_176417_s.jpg" alt="176417_s" title="176417_s" />
</a>

<p>Czas podsumować nową odsłonę Call of Duty. Zacznę od tego że gra to po prostu odgrzewany kotlet i nic nie zmieni tego, że gramy powtórnie w to samo. Ale jest też druga strona medalu. Grając w singla nie możemy się oderwać od ekranu za sprawą kapitalnie wyreżyserowanego filmu akcji, a multi choć niewiele zmieniony, jest w ogólnym rozrachunku świetny! Zapewnia nam zabawę na długie godziny, w przeciwieństwie do kampanii starczającej na niecałe sześć godzin. Ode mnie gra dostaje naciąganą dziewiątkę, lecz to czy jest lepsza od „jedynki” zostawiam do oceny Wam!</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/04/podsumowanie.png"><img class="size-full wp-image-3379 aligncenter" title="podsumowanie" src="http://www.egames.pl/wp-content/uploads/2010/04/podsumowanie.png" alt="" width="540" height="250" /></a></p>
<p style="text-align: left;">
<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-78-3259">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-1122" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/54951_orig.jpg" title=" " class="shutterset_call-of-duty-modern-warfare-2" >
				<img title="54951_orig" alt="54951_orig" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/thumbs/thumbs_54951_orig.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1126" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/codmw2mainhummer.jpg" title=" " class="shutterset_call-of-duty-modern-warfare-2" >
				<img title="codmw2mainhummer" alt="codmw2mainhummer" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/thumbs/thumbs_codmw2mainhummer.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1121" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/176417_s.jpg" title=" " class="shutterset_call-of-duty-modern-warfare-2" >
				<img title="176417_s" alt="176417_s" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/thumbs/thumbs_176417_s.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1125" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/call-of-duty-modern-warfare2.jpg" title=" " class="shutterset_call-of-duty-modern-warfare-2" >
				<img title="call-of-duty-modern-warfare2" alt="call-of-duty-modern-warfare2" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/thumbs/thumbs_call-of-duty-modern-warfare2.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1127" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/modern_warfare_2_screen21.jpg" title=" " class="shutterset_call-of-duty-modern-warfare-2" >
				<img title="modern_warfare_2_screen21" alt="modern_warfare_2_screen21" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/thumbs/thumbs_modern_warfare_2_screen21.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1128" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/new-call-of-duty-modern-warfare-2-screens.jpg" title=" " class="shutterset_call-of-duty-modern-warfare-2" >
				<img title="new-call-of-duty-modern-warfare-2-screens" alt="new-call-of-duty-modern-warfare-2-screens" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/thumbs/thumbs_new-call-of-duty-modern-warfare-2-screens.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1123" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/call-of-duty-modern-warfare-2-multiplayer-gameplay-trailer_4.jpg" title=" " class="shutterset_call-of-duty-modern-warfare-2" >
				<img title="call-of-duty-modern-warfare-2-multiplayer-gameplay-trailer_4" alt="call-of-duty-modern-warfare-2-multiplayer-gameplay-trailer_4" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/thumbs/thumbs_call-of-duty-modern-warfare-2-multiplayer-gameplay-trailer_4.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 		
	<div id="ngg-image-1124" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/call-of-duty-modern-warfare-2-recenzja-2_bymeh.jpg" title=" " class="shutterset_call-of-duty-modern-warfare-2" >
				<img title="call-of-duty-modern-warfare-2-recenzja-2_bymeh" alt="call-of-duty-modern-warfare-2-recenzja-2_bymeh" src="http://www.egames.pl/wp-content/gallery/call-of-duty-modern-warfare-2/thumbs/thumbs_call-of-duty-modern-warfare-2-recenzja-2_bymeh.jpg" width="120" height="90" />
			</a>
		</div>
	</div>
	 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-clear'></div>
 	
</div>

</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.egames.pl/2010/04/05/call-of-duty-modern-warfare-2-x360/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
