Hot news!
-
Dystrybucja sieciowa w Polsce
sobota, 22 Maj 2010r. 3 komentarze Dodał: Jedi
Dystrybucja sieciowa w Polsce może i nie jest specjalnie popularna, ale rynek ten coraz bardziej się rozwija. Najbardziej rozpoznawalnym serwisem dystrybucyjnym jest u nas Steam. CD Projekt wystartował też ze swoim gog.com i wspiera go CDPROgramem, a i Electronic Arts też udostępnia swoje gry przez EA Store. Zresztą nie tylko oni mają taki sklep. W miarę popularne jest też Direct 2 Drive, czy sklep Xfire.
Zacznę najpierw od Steama. Jak zapewne wiadomo program ten jest ogólnoświatowy, także ludzie z całego świata mogą grać i pobierać z niego ulubione tytuły. Wspominam o nim dlatego, że jest przetłumaczony na nasz ojczysty język, dzięki czemu ludzie nieznający języka Szekspira spokojnie się tu odnajdą. Steam oferuje całe mnóstwo gier zazwyczaj w wersji kilkujęzykowej, więc w kolejnej kwestii języka nie ma problemu. Płacić trzeba za pomocą karty kredytowej jednorazowo (za jeden tytuł), za kolejne pobranie gry nie płacimy nic, gdyż dana produkcja jest przypisana do naszego konta na stałe. Niestety nie da się płacić w złotówkach, wymagane są dolary, czy euro. Może to sprawić nieco kłopotu, lub nieznających się na rzeczy odrzucić. Serwis Steam bardzo często lubi zaskoczyć swoich klientów i to w pozytywny sposób. Nieraz można złapać super okazje, jak gry taniej niż za 10$, czy całe pakiety tytułów za marne grosze. Organizowane są też czasem darmowe weekendy – wystarczy ściągnąć daną produkcję za darmo i cieszyć się nią przez określony czas. Ostatnio na serwisie można było dostać zupełnie za darmo pełną wersję gry Portal z okazji… wejścia Steama na Mac’i.
Prócz dystrybucji sieciowej Steam ma jeszcze inną zaletę, mianowicie jest dobrym programem antycheaterskim. Na oszukującego gracza zostaje nałożony ban, przez co nie zagra na chronionych przez VAC serwerach.
Serwis posiada także funkcję przyjaciół, oraz podlicza nasze statystyki jak liczba przegranych godzin, czy ilość zdobytych achievementów. Jeśli mamy tę samą grę, co nasz znajomy, w każdej chwili możemy się do niego dołączyć, o ile on w nią gra. Achievementy dostępne są dla prawie każdej gry, a dostaje się je za wykonanie pewnego zadania jak np. zabicie w pojedynkę Tanka w Left 4 Dead, czy spadanie z wysokości 30,000 metrów w Portalu, oraz o wiele, wiele, wiele więcej. Same osiągnięcia do rozgrywki nie wnoszą nic, możemy być tylko z nich dumni, oraz chwalić się nimi znajomym.
Dobrze, że do każdej gry jaką mamy na koncie pobierane są automatycznie aktualizacje, dzięki czemu nie musimy szukać na różnych stronach łatek i patchy. Jest to bardzo wygodne i godne pochwały.
Wada Steama natomiast może być dla niektórych osób posiadających słabe łącze internetowe znacząca – mianowicie pobiera gry i aktualizacje bardzo wolno. Fajnie, że można ten proces przerwać w każdej chwili, i wznowić kiedy się chce. Czasem jednak serwis nas zaskoczy i będzie pobierał z nadzwyczajnie dużym transferem.
Podsumowując Steam jest dobrym serwisem, obsługuje też gry pudełkowe, które instalujemy z płyty, a później pobieramy aktualizacje. W dodatku pobierając narzędzia np. Source SDK mamy możliwość zagrania w darmowe mody, które się tu również znajdą. Posiadając jakąkolwiek grę z silnikiem Source (L4D, Portal, Half – Life 2, CS: Source) również możemy cieszyć się darmowymi i jakże wspaniałymi modyfikacjami. Polecam na przykład Pirates, Vikings, and Knights II.
Dalej jest serwis Direct 2 Drive, czy sklep popularnego programiku Xfire. Ten pierwszy robi za konkurencję Steama. Od dość niedawna platforma ta została utworzona dla europejczyków. Gry kupujemy podobnie jak u wyżej wymienionego serwisu, płacimy również w euro. Także i tutaj są organizowane różne promocje, jednak gracze narzekają na wysokie ceny. Jak na razie, dla nas Polaków, nie jest to nic interesującego. Xfire natomiast, prócz naliczania godzin przegranych w grach, łapania screenów, czy nakręcania filmów oferuje sklepik z grami. Niestety również i tu ceny w euro powalają. Np. u nas w sklepach internetowych Call of Duty 2 kosztuje ok. 40 zł, a na Xfire całe 20 euro, czyli 80 zł. Zdecydowanie nie opłaca się.
Za to coś co może zainteresować fanów starszych gier to serwis gog.com. Skrót GOG oznacza Good Old Games, czyli Stare Dobre Gry. Właścicielem i założycielem GOG-a jest nasza rodzima firma CD Projekt. Jak nazwa serwisu wskazuje nabyć tu można stare, ale jare gry, np. Fallout 2, Heroes of Might & Magic 3 i wiele innych. Jednak nowsze produkcje się tu również znajdą, np. Praetorians, czy choćby Far Cry. Wadą podobnie jak w Steamie jest waluta – dolary, oraz wersje językowe tytułów, które są tylko po angielsku. Często jednak w Internecie znaleźć można oficjalne (lub i nie) spolszczenia. W dodatku spece od optymalizacji GOG-a pracują nad każdą grą, która trafia do serwisu, dzięki czemu działają one na systemach Windows XP, Vista, nawet na nowych komputerach. Jest to wielka zaleta serwisu. Tak samo jak i w Steamie zakupiona raz gra jest udostępniona do wielokrotnego pobrania i użytku, tylko tu możemy sobie instalator skopiować np. na płytkę – te gry nie posiadają żadnych zabezpieczeń! Bardzo ładnie wygląda „wirtualna” półka na tytuły, wykonana z „drewna”, na której stoją nasze zakupione produkcje.
Pewną formą reklamy GOG-a jest CDPROgram, który pozwala pobrać gry z tego serwisu prawie za darmo. Prawie, bo aby ją pobrać , trzeba mieć odpowiednią ilość CDPunktów (150, albo 300), a te zbiera się za zarejestrowanie kolejnych gier CD Projektu. Jeśli ktoś ma wystarczającą ilość punktów, to polecam pobrać jakąkolwiek grę – myślę, że każdy znajdzie tam coś dla siebie – by sprawdzić jak działa gog.com, do którego cały czas dochodzą nowe tytuły.
W dwóch zdaniach warto wspomnieć o wydawcach, którzy mają swoje sklepy udostępniające tytuły za pomocą sieci. W przypadku Electronic Arts jest to EA Store, a Ubisoft ma swój Ubishop. Wystarczy przelać pieniądze, pobrać, i cieszyć się grą. Sklep Elektroników ma też zwyczaj wydawania gier w pudełkach, ale bez płyty, tylko z kodem udostępniającym „zassanie” danej gry. Tak zrobiono np. z booster packami do Battlefielda 2 – Armored Fury i Euro Force, oraz z Battlefieldem 1943.
Na koniec dodam od siebie, że mimo to, iż dystrybucja sieciowa nie jest u nas jeszcze tak bardzo popularna, to analitycy twierdzą, że zmieni się to na przestrzeni lat. Jednak wydawcy pudełkowych wydań już planują, aby utrzymać je jak najdłużej na szczycie np. wyszukanymi edycjami kolekcjonerskimi. Ja jednak jestem za pudełkami, a Wy?
« DLC z kooperacją do Battlefield Bad Company 2
Drugie DLC do Alana Wake’a zapowiedziane »
Autor: Jedi
Poczytaj także
Napoleon: Total War- darmowe DLC
Modern Warfare 2 Multiplayer za darmo!
Muzyka z Fallout 1 i 2 za darmo
PORTAL ZA DARMO!
Prasówka #7 – 30 czerwca 2009
Tagi
cdprogram, cdprojekt, direct 2 drive, dystrybucja cyfrowa, dystrybucja sieciowa, gog.com, pc, steam, xfire
Kategorie
Gatunki gier Informacje prasowe PC Platformy Promowane Publicystyka Teksty
Komentarze















Ja osobiście korzystam ze Steama i GOGu, ale nie lubie dystrybucji cyfrowej. Muszę czuć, że mam grę, uwielbiam dotykać pudełka, przeglądać instrukcję w czasie instalacji i wsadzać płytę do napędu.
Co do tekstu to treściwy i wyczerpałeś chyba do końca temat.
Ja nie korzystam z systemu dystrybucji cyfrowej. Również muszę czuć pudełko z grą i cieszyć się, że stoi sobie na półce
Pudełko, pudełko i jeszcze raz – pudełko. Pomijając czysto estetyczny powód (świetnie wyglądają na półce, od razu widać, kto jest prawdziwym graczem), wersje box’owe mają jeszcze praktyczną zaletę: papierową instrukcję, do której nieraz trzeba zajrzeć w trakcie gry.
Ja również nie korzystam z dystrybucji cyfrowej – za dużo zamoty, za wysokie ceny (na ogół). Wolę sobie sprawdzić promocje w normalnych sklepach albo na allegro.
A co do artykułu – dobry i wyczerpujący temat z punktu widzenia gracza. Właśnie czegoś takiego tutaj brakowało!