Hot news!
-
[recenzja] Fable II (Xbox 360)
środa, 12 Maj 2010r. Komentarze są wyłączone Dodał: marcin213
Pierwszy Fable gdy wyszedł parę lat temu zaskoczył wiele osób, a przede wszystkim swoją swobodą. Gra oferowała duży otwarty świat i co za tym idzie sandboxową rozgrywkę. W tej grze po raz pierwszy pojawiał się bardzo rozbudowany system moralności. Nasze wybory mogły na zawsze zmienić i tu uwaga WYGLĄD naszego bohatera. Mogliśmy stać się chodzącym po ziemi aniołem z aureolą, ale także mogliśmy być diabłem z piekła rodem dosłownie. W grze musieliśmy ocalić świat – typowe dla tego gatunku produkcji. Gra zawodziła pod tym względem, że była dość krótka pomimo mnogości rozwiązań w niej zawartych.
Teraz nadchodzi Fable II, Albion znowu staje w obliczu niebezpieczeństwa i znowu to nasz bohater ma go uratować . Główny wątek fabularny obraca się wokół Lorda Luciena, człowieka o czarnym charakterze, który postanowił zaprzedać się mrocznym mocom. Nie wszystko poszło po jego myśli, lecz mimo to nie poddawał się, dążąc po trupach do celu. Jedyną przeszkodą na jego drodze byli czterej Bohaterowie, którzy mogli pokrzyżować jego niecne plany. W czwartego heroesa wciela się gracz, a jego zadaniem jest odnalezienie trzech pozostałych i skłonienie ich do współpracy. W tym zadaniu pomaga nam tajemnicza Teresa, służąc nieustannie radą i pomocą w trudnych sytuacjach. Różnicą, którą zauważymy po pewnym czasie gry jest to, że dzieckiem jesteśmy o wiele, krócej niż w pierwszej ”bajce”. Każdy kto grał w Fable doskonale pamięta, że kierowana przez nas postać stopniowo wchodziła w dorosły okres życia. Tutaj natomiast dzieje się to bardzo gwałtownie, więc przez resztę gry towarzyszymy dorosłemu mężczyźnie.
Kolejną nowością jest to, że przez cały czas gry pomijając samouczek, którym jest owe szybkie dorastanie towarzyszy nam pies. To oczywiste, że każdy bohater powinien mieć jakiegoś towarzysza podróży, a w naszym wypadku jest to właśnie pies. Tyle, że nie jest to zwyczajny kundel, lecz bardzo zdolna bestia. Nie tylko walczy u naszego boku, ale jest również doskonałym tropicielem, który wywęszy każdy skarb oraz zakopany przedmiot. Gdy pies zacznie szczekać, to znak, że coś znalazł. Wtedy nad jego głową pokazuje się ikona skarbu. Wystarczy iść za nim, a doprowadzi nas do porzuconego kufra lub zakopanej sakiewki ze złotem. Psa, rzecz jasna, podobnie jak w prawdziwym życiu, można tresować. O ile zdobędziemy odpowiednią książkę, jesteśmy w stanie zwiększyć jego zdolności tropiciela, a także nauczyć różnych śmiesznych sztuczek, które wykona równocześnie z jego właścicielem. Przyznaję jest to nieco zabawne. Jego poczynaniami kieruje niezwykle rozwinięta sztuczna inteligencja, więc nie wydajemy mu żadnych komend, a on i tak wie co ma robić – zmyślny jest prawda? Zwierzaka musimy od czasu do czasu gdy oberwie leczyć, robimy to poprzez mikstury uzdrowienia psa, których generalnie podczas gry nam nie brakuje. W pierwszym Fable położono duży nacisk na stosunki międzyludzkie tutaj jest podobnie. Jeśli będziemy dla ludzi dobrzy, przyniesie to całkiem wymierne korzyści. Nie tylko pozwoli zdobyć żonę i założyć rodzinę (a potem patrzeć jak dzieci dorastają), ale też pomoże obniżyć ceny kupowanych towarów, a więc jest do dość przydatna cecha. Oczywiście jeśli wybierzemy ścieżkę zła, będziemy zarabiać znacznie więcej pieniędzy, lecz ludzie w miastach i wioskach będą się nas bać, a ceny towarów osiągną naprawdę kosmiczny pułap.
Ekonomia również jest bardzo ważnym elementem gry. Pieniądze możemy zarabiać na wiele różnych sposobów, nie tylko wykonując powierzone nam zadania i zgarniając za nie nagrody. Można podejmować w mieście różne, dość proste prace, które tak naprawdę są zręcznościowymi minigrami, ale też można stać się prawdziwym biznesmenem. Jeśli mamy odpowiednią ilość gotówki, nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy stali się właścicielami paru sklepów, które potem przez cały czas gry (a nawet jeśli nie gramy) przynoszą określony dochód (jesteśmy w stanie regulować ceny towarów). Oprócz sklepów kupujemy również domostwa, przy czym jak prawdziwy playboy, możemy je kupić na własny użytek lub zabawić się w rentiera i posiadłości wynajmować, czerpiąc z tego całkiem spore korzyści. Pieniędzy zarabiamy naprawdę dużo i, szczerze mówiąc, w dalszej części gry nie ma co z nimi robić.
Rozwój bohatera jest również ważnym elementem gry. Doświadczenie zdobywamy w postaci różnego koloru kulek: zielone to ogólne doświadczenie, które dostajemy za pokonanie danego wroga, niebieskie dostajemy za zabijanie ich mieczem, żółte kuszą, a czerwone magią. Dane kulki pozwalają na kupowanie umiejętności, które dzielą się na siłę: rozwijane za uzbieranie danej ilości kulek niebieskich. Zręczność czyli kulki żółte i umiejętności magiczne czyli te czerwone. Wbrew pozorom jest to bardzo proste i przyjazne użytkownikowi rozwiązanie. Interfejs użytkownika jest bardzo przejrzysty i łatwy w obsłudze. Ze specjalnego menu możemy natychmiast przejrzeć dostępne misje (i teleportować się na miejsce), oferty pracy, aktualne wyprzedaże oraz pozyskać wiele przydatnych informacji. W dodatku wykonywanie misji ułatwiono tak jak to tylko możliwe, bowiem do celu, który można sobie wcześniej ustalić, prowadzi nas specjalny świetlisty szlak, pokazujący drogę lepiej niż najlepszy GPS. Sterowanie także nie nastręcza żadnych trudności. Wszystkie najważniejsze akcje rozplanowano tak, że już po kilku minutach wykonujemy je intuicyjnie. Zresztą tam gdzie jakąś akcję można wykonać (np. zeskoczyć, przeskoczyć itp.), zawsze pojawia się ikona odpowiedniego klawisza.
Pierwsza część Fable pod względem grafiki prezentowała dość wysoki poziom i w Fable 2 jest podobnie, a może nawet lepiej. Co prawda, zrezygnowano z wielu fajerwerków, które wcześniej zapowiadano, takie jak chociażby wzrost drzew. Mimo to gra wygląda doskonale. Nie ma wielu elementów, do których można się przyczepić, poza sporadycznym chrupaniem animacji. Są tu pięknie wykonane modele postaci, świetne otoczenie z szumiącymi lasami, płynącymi strumyczkami, ale też ponure lochy pełne różnych bestii. Animacje bohaterów stoją na przyzwoitym poziome, choć ilość klatek nie jest wystarczająca, i jeśli przyjrzymy się jakiejś postaci, zauważymy że szybko zaczyna powtarzać swe ruchy. Oprawa dźwiękowa jest natomiast perfekcyjna. Idealnie dobrane głosy postaci to wielka zaleta Fable 2, bo w innych grach ten element ma zawsze jakąś skazę. Do tego dochodzi świetna ścieżka muzyczna wykonana z muzyką orkiestrową. Po prostu poezja. Fable 2 nie jest grą wolną od błędów, zresztą takiej jeszcze nie udało się zrobić. Postaci zdarza się utknąć w bliżej nieokreślonym powodzie lub po prostu wśród innych ludzi, nierzadko uwolnienie się zajmuję nam kilka dobrych sekund. Może to nie są jakieś wielkie bugi, ale zdarzają się na tyle często że irytują. Wysoką jakością grafiki użytkownik płaci tym, że co chwila są doczytywanie jakieś dane, które trwają większą chwilę. Świetlisty szlak prowadzący postać, pojawia się dopiero po kilku sekundach od dogrania kolejnych danych. Jest jeszcze kilka drobnych wpadek, ale nie są to błędy wpływające w jakiś znaczący sposób na zabawę.
Niewątpliwie Fable 2 jest godnym następcą „jedynki”. Nie ma tu żadnych wielkich i wybitnych zmian ale wcześniej wspomniany pies lub kupowanie domów i sklepów ma wpływ na rozgrywkę. Na plus trzeba też zaliczyć polską lokalizację co prawda kinową, ale osobom słabo znającym język angielski tłumaczenie naprawdę się przydaje. Wprawdzie gra nie ustrzegła się paru drobnych wpadek, ale nie jest na szczęście tak źle. Grze wystawiam uczciwe 80%.
« BĘDZIE BETA TEST DRIVE UNLIMITED 2!
Autor: marcin213
Poczytaj także
Fable III: zapładnianie przyjaciół w co-opie
Fable III na PC!
Resident Evil na 3DS z super grafiką
Alpha Protocol – kolejny trailer, tym razem o głównym bohaterze
Half-Life 2: Episode 3 – bohater bez zmian
Tagi
fable II, lionhead studios, recenzja, xbox 360
Kategorie
Akcji Gatunki gier Platformy Promowane Przygodowe RPG Recenzje Teksty Xbox 360
Komentarze















