Hot news!
-
[zapowiedź] Split Second: Velocity – zapowiedź
sobota, 3 Kwiecień 2010r. 3 komentarze Dodał: Larone
Szybkooość szybkoość i jeszcze raz szybkość…
Split second… – ułamek sekundy… Ta nazwa daje wiele do myślenia (nie tak dawno w sieci pojawił się przy niej podtytuł – Velocity). Przejdźmy jednak do rzeczy. Split second: Velocity będzie samochodówką opierająca się na “samochodowych wyczynach zręcznościowych” (już w przedszkolu odkryto moją zdolność do rymowania). Gierka tworzona jest przez studio Disney Interactive (a raczej pod przykrywką Disneya: Black Rock Studios). Jak napisałem na wstępie, już sam tytuł mówi sam za siebie (podobnie jak w przypadku “Blura”). Ma być niebezpiecznie, efektownie i emocjonująco…
Jazda bez hamulców…
Ktoś zapytałby : “A to niby dlaczego? Jak dla mnie to zwykła ściganka”.
Rzecz w tym, że nie jest ona taka zwyczajna i nudna jak np. zakupy w Biedronce. Według twórców rozgrywce towarzyszyć będzie niezapomniany klimat stworzony dzięki wartkiej i dynamicznej akcji zapewnianej przez, uwaga: możliwość wysadzania elementów otoczenia. Tak! Oznacza to, że np. jadąc koło stacji benzynowej po odpaleniu pewnej sekwencji (coś w rodzaju QTE) stacja wraz z twoją konkurencją zamieni się w gigantyczną kulę ognia. Naprawdę już na Gameplayach czuć wzrastający poziom adrenaliny.
Aha, żeby było ciekawiej Disney osadził całą fabułę w telewizyjnym show (cóż się dziwić, w końcu telewizja to ich działka ). W gierce pojawiło się również bardzo ciekawe rozwiązanie polegające na zamieszczeniu licznika punktów, zajmowanego w wyścigu miejsca oraz liczby okrążeń (podobnie jak specjalnego licznika mówiącego jak duży BUM! możemy wywołać) na tylnym zderzaku naszego samochodu. U góry ekranu co jakiś czas pojawiać się będą istotne informacje dotyczące gry (np. okrążenie, jakieś super combo, czy kombinacje klawiszy potrzebne do spowodowania wybuchu).
Gaz do dechy!
Co do modelu jazdy, będzie on prawdopodobnie charakterystyczny dla produkcji tego typu (jak np. Blur lub Burnout). Oprócz wysadzania innych zawodników, dzięki sianiu destrukcji możemy odkrywać nowe skróty i przejścia dające nam możliwość uzyskania sporej przewagi nad pozostałymi uczestnikami wyścigu. Co osobiście mnie zdziwiło, to fakt, że auta w Split Second odznaczają się niezwykłą wytrzymałość techniczną. Dopiero po mocniejszych kraksach bryki poddawały się odkształceniu. Natomiast uderzenia innych zawodników nie pozostawiały na nich żadnego śladu. Oczywiście po mocniejszym walnięciu w ścianę/bandę jak na pobratymca Burnouta przystało pojawia się generowany przez silnik fizyczny “filmik”, po którym to z powrotem zostajemy puszczeni w szaleńczy wyścig.

Poruszyć trzeba również kwestię map, które są są po prostu piękne i dopracowane w najmniejszych szczegółach. Naprawdę przyjemnie patrzy się na otaczającą trasę przestrzeń, szczególnie kiedy towarzyszy jakiś gigantyczny wybuch lub spadająca część rozwalonej budowli, które znacznie utrudniają życie naszym “przepisowym” kierowcom. Jak pewnie wiadomo, gierka będzie miała nieco dziwną, aczkolwiek piękną grafikę. SS: Velocity będzie ponoć posiadał najlepszy system zniszczeń otoczenia wszech czasów. Oczywiście fani realizmu raczej w Splita nie zagrają. Często spotykane będą również akcje, żywcem wyjęte z filmów sensacyjnych z Bondem w Roli głównej, jak np. przejazd naszego wozu przez chmarę ognia czy ucieczka przed jakąś inną “goniącą nas niespodzianką”. Takich emocji nie dostarczyła nam na razie chyba żadna gra tego typu .

Kolejna sprawą jest Al przeciwników, które nawet na najwyższym poziomie nie jest zbyt zaskakujące, przez co rozrywka traci trochę na efektywności. Niestety w wyścigówce zabraknie również licencjonowanych samochodów podobnie jak w “nowym” Burnoucie: Paradaise. Na pocieszenie twórcy sprawili, że będziemy mogli modyfikować nasze wozy, dodając różne bajery jak np. naklejki czy inne popierdółki. Jeżeli jesteśmy już przy samochodach, to jak już wcześniej napisałem – aut oryginalnych brak , pojawiły się natomiast trzy klasy pojazdów – Supercars, Muscle i “półciężarówki”. Każdy z nich ma inne właściwości np. Supercars są bardzo szybkie zaś Muscle niezwykle wytrzymałe, co odrobinę zróżnicowuję rozgrywkę. Właśnie… Prawie zapomniałbym o trybie multi! Prawdą jest, że pojawi się w gierce, jednak wątpię, że oprócz możliwości wysadzania delikwentów w powietrze wprowadzi jakieś innowacyjne rozwiązania. Z innych trybów na uwagę zasługuje szczególnie jeden – przetrwanie (z ang. Surival), polegający na jeździe za dwiema ciężarówkami z których raz po raz wypadają wybuchowe lub spowalniające beczki (oczywiście zetknięcie z nimi owocuje nieciekawymi dla nas konsekwencjami).

Byle do mety…
Sam zawsze marzyłem o takim tytule jak Split Second: Velocity, dlatego też ciekawy jestem czy moje marzenie wreszcie się spełni… Czy Split Second sprosta zadaniu i okaże się samochodową produkcją roku? Czy uda mu się pobić swojego konkurenta Bluara. Przekonamy się o tym dopiero po premierze, która zapowiedziana została na 18 maja 2010 roku (w Europie 21 maja) . Niektórzy twierdzą nawet, że Split Second stanie się legendarnym pogromcą Burnouta… Ale jak mówią: poczekamy zobaczymy.
« Far Cry (PC) – z serii “Jeszcze nie RETRO”!
Autor: Larone
Poczytaj także
Zobacz co potrafi Split Second: Velocity!
Split Second: Velocity demo na PC
Uncharted 2 – wersja z dubbingiem
Firmware 2.80 dla PlayStation 3
Złota edycja Resident Evil 5 wzbogacona o nowych wrogów
Tagi
Disney Interactive, split/second, Wyścigowe, zapowiedź
Kategorie
PC Platformy Playstation 3 Promowane Wyścigowe Xbox 360 Zapowiedzi
Komentarze















Bardzo fajny tekst, miło się czyta. A co do samej gry, to faktycznie, aż miło będzie zagrać i posiać trochę paniki na miejskich szosach :D.
ja bardziej skłaniam się w strone Blur – świetna beta, pozatym jest on bardziej nastawiony na rozgrywkę online co zwiększa jego żywotność :D
Ja osobiscie czekam na obydwie gry, chociaz skłaniam sie troszke bardziej w stronę Splinta :D
PS: Fajny artykuł ;>