Hot news!

  • Ewolucja FPS-ów.

    niedziela, 28 Marzec 2010r. 7 komentarze Dodał: FireStorm
    Ewolucja FPS-ów.

    Ile to już razy mówiono Wam:,, Kiedyś było lepiej”? Na pewno wiele. Mówiono także dużo o tym w perspektywie świata gier. Że kiedyś były bardziej wymagające, że liczyła się fabuła, że  były robione nie tylko dla pieniędzy, dlatego były lepsze. Ale czy na pewno? Spróbujmy przejrzeć historie First Person Shooterów (nie mylić z First Person Perspective) i dowiedzieć się, czy rzeczywiście kiedyś było lepiej.


    Wolfenstein 3D-rok 1992(ID Software)

    Za ojca wszystkich FPS-ów uznaje się właśnie Wolfenstein`a 3D. Nie był on co prawda pierwszą grą FPP, ale ojcem FPS już można go nazwać. Produkcja była w 3D, co wtedy znaczyło, że możemy się obracać dookoła własnej osi i dowolnie przemierzać poziom. W grze wcielaliśmy się w Williama „B.J” Blazkowicza-agenta sił alianckich. Naszym zadaniem jest wydostanie się z więzienia i tytułowego zamku Wolfenstein. Pukawek mieliśmy, jak na tamte czasy, sporą ilość, a konkretnie 4: nóż i trzy bronie palne. Twórcy w każdym z poziomów umieścili masę znajdziek (biżuteria, złoto, amunicja, broń), jednak nie pomyśleli o mapie, przez co znalezienie drzwi, dzięki którym skończymy poziom, było nie lada wyczynem. W Wolfenstein`ie coś takiego jak AI oczywiście nie istniało-wrogowie byli po prostu tępi. Najlepsze jest to, że tytuł jest nadal bardzo grywalny i każdy fan FPS-ów powinien po niego sięgnąć.

    wolfenstein-3d

    Doom-rok 1993 (ID Software)

    Drugim ważnym FPS-em był Doom. W grze wcielamy się w bezimiennego marines przebywającego na Marsie. Tak, akcja Doom`a dzieje się w przyszłości, a ludzie zdążyli skolonizować Marsa i jego dwie satelity. Na satelitach Marsa prowadzono badania z bramami do innych wymiarów-miały one służyć do szybszego przemieszczania się. Jak można się domyślić, coś poszło nie tak. Z bram zaczęły wypełzać potwory niczym z piekła i oczywiście ty musisz je wszystkie pokonać. Również jak w przypadku Wolfensteina, liczyła się tylko rzeź, a AI nie istniało. Jednak w przeciwieństwie do „Ojczulka”, gra miała pokaźny arsenał broni(broń palna, rakietowa, energetyczna i piła łańcuchowa) oraz posiadała fenomenalną – jak na ówczesne czasy – grafikę. Wszystko było pokryte cudnymi teksturami. Żeby lepiej wczuć się w klimat, twórcy postarali się i dodali również bardzo dobrą muzykę.

    doom

    System Shock-rok 1994 (Looking Glass Technolgies)

    System Shock był chyba pierwszym FPS-em z prawdziwą fabułą! W przeciwieństwie do Doom`a, w produkcji mogliśmy patrzeć w górę i w dół, kucać oraz jest to prawdopodobnie pierwsza gra z działającą fizyką! W rzeczywistości SS nie był typowym FPS`em. Gra miała wiele zagadek, co bardziej było domeną przygodówek. W produkcji wcielaliśmy się w hakera, któremu wszczepiono chip po czym zapadł w śpiączkę na pół roku. Gdy sie budzi, odkrywa, że stacja na której się znajdował, jest kompletnie pusta. Okazało się, że władzę nad nią przejęła sztuczna inteligencja Shodan i teraz gracz musi walczyć o przetrwanie. Podobnie jak w Doom`ie, do eksterminacji wrogów oddano nam pokaźny arsenał broni.

    system-shock

    Doom II:Hell on Earth-rok 1994 (ID Software)

    Po ogromnym sukcesie pierwszego Doom`a, kontynuacja była tylko kwestią czasu. Po wykonanym zadaniu na Marsie, chcesz wrócić do domu-na Ziemię. Wszystko zapowiada się pięknie, jednak nie na długo. Okazało się, że potwory dotarły również na Ziemię i wybiły niemal całą populację. Próbujesz pomóc ocalałym, jednak oni również giną. Zostałeś sam-jedyny człowiek we wszechświecie. Teraz czas zemścić się na wrogach. W grze dodano kilka nowych broni oraz potworów i oczywiście nowe mapy. O oprawie audio-video nie można mówić – jak w przypadku pierwszej części -  o ogromnym skoku technologicznym. Wszystko zostało po prostu delikatnie poprawione. Doom II: Hell on Earth to po prostu ulepszona „jedynka”.

    doom2f

    Duke Nukem 3D-rok 1996 (3D Realms)

    Duke Nukem 3D jest niesamowitym skokiem jakości, jeśli chodzi o gry FPS (jest to co prawda 3 część gry, jednak poprzednie były platformówkami).  Dostaliśmy w pełni trójwymiarowy świat z przepiękną grafiką oraz, co najważniejsze, w końcu postać z imieniem i charakterem! Nie bez powodu w końcu Duke`a nazywa się księciem. Te jego odzywki… ach. Po prostu warto zagrać w grę chociażby z tego powodu. W produkcji mieliśmy również pokaźny arsenał broni oraz wiele gadżetów, jak chociażby jetpack. Jeśli o fabułę chodzi, to jak w przypadku poprzednich części, nie była zbyt wyszukana. Ziemię zaatakowali kosmici, którzy zaczęli infekować ziemian. Twoim zadaniem jest oczywiście powstrzymanie ataku obcych.  Gra posiadała, obok wspaniałego single`a, również tryb multiplayer, co było jeszcze wówczas nowością.

    duke-nukem-3d

    Quake-rok 1996 (ID Software)

    Kilka miesięcy później, pałeczkę znów przejmuje ID Software, tworząc jedną z najbardziej znanych serii gier-Quake. Fabuła znowu beznadziejna, tj. bronimy Ziemi przed hordą potworów. Gra nie odznaczała się jakąś cudną grafiką, ani muzyką, jednak posiadała niespotykaną grywalność, z trybem multiplayer, będącym wisienką na torcie. Oczywiście do eksterminacji wrogów mieliśmy ponownie niezły arsenał broni. Wielu graczy zarwało nie jedną noc dla tego tytułu.

    quake

    Quake II-rok 1997 (ID Software)

    Tak, kolejna część znakomitej gry, która stała się fenomenem! Fabuły, jak w poprzedniej części, po prostu nie ma (znowu bronimy Ziemi przed atakiem Obcych), jednak nie przeszkadza to graczom przechodzić jej dziesiątki, jak nie setki razy. Być może przyczyniła się  do tego grafika, która wtedy powała na kolana, a ID Engine II, na którym działał QII, można znaleźć w masie produkcji. Myślę jednak, że za sprawą fenomenu Quake`a II stoi tryb multiplayer. Wierzcie lub nie, ale do dzisiaj wielu graczy zagrywa się w niego!

    quake-ii

    Unreal-rok 1998 (Epic Games)

    I mamy wielką trójcę FPS-ów w komplecie (Quake, Doom, Unreal). Gra posiada bardzo dobrą fabułę, jak na FPS-a z tamtych czasów. Daleka przyszłość, dla ludzkości podróże w kosmosie to chleb powszedni. Twój starek rozbił się na tajemniczej planecie Na Pali (nie powinno być Na Pal!? :P). Miejsce jest zamieszkane przez pokojową rasę Nali, jednak najeźdźcy z Imperium Skaarj zniewolili ich. Ty musisz oczywiście pomóc Nali wydostać się z jarzma Imperium. Gra posiadała na prawdę ładną oprawę graficzną oraz muzyczną. Do dyspozycji mieliśmy 10 narzędzi śmierci, a to wszystko oblane pysznym sosem z dobrego AI! Oczywiście nie mogło zabraknąć dość rozbudowanego multiplayera.

    unreal

    Half-Life-Rok 1998 (Valve Software)

    Kolejny FPS z dobrą fabułą, co wskazuje na koniec bezmyślnego strzelania(do czasu:D). Nazywasz się Gordon  Freeman i jesteś naukowcem pracującym w tajnym laboratorium Black Mesa. Na początku nie mamy z kim walczyć. Dopiero potem, po nieoczekiwanym wypadku, wszystko się zmienia. Wybuch zmienia ludzi w potwory, ale nie tylko one są naszym przeciwnikiem. Również Marines uprzykrzają nam życie, których zadaniem jest pilnować, by nikt nie wyszedł z laboratorium. Grę cechuje bardzo dobra Sztuczna Inteligencja, oraz bardzo ładna grafika i klimat niczym z filmu grozy. Do tego oczywiście dodano multiplayer… Można rzec, że wówczas kończy się era wyłącznie single`owych FPS-ów.

    half-life-logo-c1bd5

    Quake III:Arena-rok 1999 (ID Software)

    Kolejna część Quake`a, była nastawiona w głównej mierze na tryb multiplayer. Tryb Single polegał na grze z botami, a nie na rzeczywistym trybie dla pojedynczego gracza. Multiplayer tej gry jest dalej żywy i  bardzo grywalny, jednak początkujący gracze, teraz nie mają już czego szukać. Produkcja posiada również masę MODów, które bardzo zmieniają rozgrywkę. Największym rywalem trzeciego Quake`a jest Unreal Tournament, wydany w tym samym roku. Również w tej grze, tryb single w zasadzie nie istnieje.

    quake-3-arena

    Counter-Strike-rok 2000 (Valve Software)

    Counter-Strike jest chyba najbardziej popularnym sieciowym FPS-em. Miliony graczy w każdej sekundzie toczą setki tysięcy meczy w tej produkcji. Wielu, w tym ja, nie rozumie fenomenu CS`a. Słaba – jak na te czasy- grafika, tylko jeden tryb(!) i masa cheaterów… Mimo to gracze dalej w t0 graja i to na prawdę dobrze! Do dziś istnieje nawet liga CS`a. Podobnie jak Quake III, „Kanter Strajk” nie posiada trybu single. Ma za to bardzo pokaźny arsenał broni oraz wiele skinów postaci.

    09046_counter-strike-otaku_logo

    Serious Sam:The First Encounter-rok 2001 (Croteam)

    Wracamy do gier bez fabuły w wielkim stylu! Serious Sam jest grą praktycznie bez fabuły (znowu kosmici atakują Ziemię, a przy okazji wysyłają nas do starożytnego Egiptu), w której trzeba eksterminować setki wrogów. I powiem Wam, że mimo wszystko, jest to bardzo grywalne! Do rozwalania wrogów (ponad 50 rodzajów!) na części oddano nam niezły skład broni. Gra miała teren o łącznej powierzchni 1000km2, cudną grafikę, dźwięk przestrzenny, multiplayer i edytor poziomów. Po prostu cudo!

    serious-sam-cover-art

    Operation Flashpoint-rok 2001 (Bohemia Interactiv Studios)

    Gra przenosi nas w realia Zimnej Wojny, choć nie pokazuje jej prawdziwego przebiegu. NATO wysłało specjalną grupę uderzeniową, która ma obalić zatwardziałych komunistów. My oczywiście jesteśmy w tej grupie. Gra daje nam bardzo dużo rodzajów broni (snajperki, strzelby, karabiny maszynowe etc.) oraz około 30 pojazdów. Wszystko to ubrane w piękną grafikę i … nigdy wcześniej niespotykany realizm! Wystarczy jeden strzał i giniesz! Nie ma biegania kilometrami, po chwili się męczysz i musisz dłuższą chwilę odpocząć. To po prostu niezapomniane przeżycie (lub nie:D). Dodano oczywiście tryb multiplayer do 100(!) osób.

    operation-flashpoint

    Red Faction-2001 (Volition Inc.)

    Red Faction jest grą z rozbudowaną fabułą, jednak nie dlatego się tutaj znalazła. Ten zaszczyt zawdzięcza rewelacyjnemu Geo-Mod`owi, czyli silnikowi pozwalającemu niszczyć bez przeszkód otoczenie! Szukasz drzwi do wyjścia? Rozwal ściany! Jednak wracając do fabuły. Jest rok 2100. Ludzkość skolonizowała czerwoną planetę, by wydobywać z niej minerały. Władze tam sprawuje zła korporacja Ultor. Wybucha rebelia, robotnicy mają już dość pracy w kopalniach. Ty, Parker, stajesz się jednym z nich i masz pomóc obalić tyranię. Do podkreślenia argumentów dostaliśmy 15 rodzajów śmiercionośnej broni. Oczywiście nie mogło się również obyć bez multiplayera.

    red-faction

    Return To Castle Wolfenstein-rok 2001 (Grey Metter Interactiv Studios)

    Sequel pierwszego FPS-a! Znowu wcielamy się w agenta Blazkowicza, by zbadać co Niemcy szykują w zamku Wolfenstein. Okazało się, że prowadzą eksperymenty, dzięki którym mają stworzyć super-żołnierzy. My, oczywiście, mamy temu zapobiec. Do niszczenia wrogów mamy spory arsenał broni, m.in. miotacz ognia, czy MP40 Schmeisser. Gra dalej ma klimat pierwowzoru (świadczą o tym np. komnaty ze skarbami, jak w W3D) i posiada dodatkowo… tryb multiplayer!

    1

    Medal of Honor:Allied Assault-rok 2002 (2015)

    Nie jest to pierwsza część (pierwsza została wydana w 1999 roku na PSX), jednak zdecydowanie najlepsza. Oczywiście, niezmiennie, zostajemy wysłani do Europy pogrążonej w II Wojnie Światowej. Naszym zadaniem jest walka z Hitlerowskimi Niemcami, jako amerykański żołnierz Mike Powell. Gra dostarczała niezapomniane przeżycia, jak np. lądowanie na plaży Omaha. Wszystko to było ubrane w śliczną grafikę oraz bardzo dobrą animację i wspaniałą, klimatyczną muzykę.  Do walki mieliśmy 21 typów broni i 18 pojazdów. Naturalnie był jeszcze multiplayer, w którego gracze zagrywają do dnia dzisiejszego.

    medal-of-honor

    Wolfenstein:Enemy Territory-rok 2003 (Splash Damage)

    Gra była darmowa, bez single`a i na nowo przedefiniowała multiplayer. Gracze do dzisiaj się zagrywają w zwykłych trybach jak i na różnorakich MODach. Arsenał broni był lekko rozszerzony od tego z RtCW. Gracze mieli dostępnych 5 klas oraz system rang, dzięki którym zdobywali nowe uzbrojenie. Gra działała na tym samym silniku co RtCW.

    wolfenstein-enemy-territory

    Call of Duty-rok 2003 (Infinity Ward)

    Gra podobnie jak Medal of Honor, pozwalała przeżyć ważne chwile z okresu II Wojny Światowej, z tą różnicą, że zamiast wcielać się w jednego amerykańskiego żołnierza, mogliśmy pokierować Rosjaninem, Brytyjczykiem i oczywiście Amerykaninem. Mogliśmy spojrzeć na największy konflikt w dziejach z kilku różnych perspektyw. Mieliśmy dobrze odwzorowane środowisko, broń oraz postacie. Z oczywistych względów CoD jest największym rywalem Medal of Honor.

    call-of-duty-logo

    Doom III-rok 2004 (ID Software)

    Trzecie część Doom’a była zapowiadana jako rewolucja. Przepiękna grafika generowana w czasie rzeczywistym, wspaniały dźwięk i ciemność, tworzą bardzo gęsty klimat. Gra skupia się głównie na trybie dla pojedynczego gracza. Fabuła jest niemal identyczna jak w pierwszej części, jednak o wiele bardziej rozbudowana. Mars i zagrożenie otwarcia bram piekieł. Uczucia nieustającego strachu jest wszechobecne. Latarka i spluwa to Twój jedyny przyjaciel. Mimo iż to głównie single`owa produkcja, jest również tryb multiplayer, który jednak nie odniósł większego sukcesu.

    doom3qj3

    Battlefield 2-rok 2005 (DICE)

    Następna gra nastawiona głównie na tryb multiplayer.  Produkcja przedstawia fikcyjny konflikt USA, Chin i Koalicji Państw Bliskowschodnich. Każda ma bogaty arsenał broni oraz łącznie ok. 30 pojazdów takich jak: czołgi, śmigłowce, samoloty czy jeepy. W grze występuje system rang i odznaczeń. Dodatkowo środowisko jest bardzo podatne na zniszczenia. Trzeba również wspomnieć, że produkcja jest nastawiona na grę drużynową. Dzieło DICE jest bardzo popularne i doczekało się kilku dodatków.

    battlefield-2

    Bioshock-rok 2007 (Irrational Games)

    Kolejny tytuł z gęstym klimatem. Bioshock ma wspaniały, wciągający i tajemniczy świat oraz piękną grafikę. Nie walimy tu w co popadnie, gdyż amunicja jest bardzo ograniczona. Musimy myśleć, by przeżyć. Nasz bohater ma na imię Jack. Z rozbitego samolotu trafia to utopijnego miasta Rapture. Zostało ono zniszczone przez swoich mieszkańców walczących o substancje ADAM. Przez to ludzie stracili swoje człowieczeństwo i sensem ich istnienia jest walka o ADAM. Na domiar złego pojawili się tajemniczy Big Daddy, strzegący Little Sister. Tak, fabuła Bioshocka to jego największy atut. Arsenał broni nie jest jakiś ogromny, ale grze starcza. Trzeba wspomnieć, że to jedna z niewielu produkcji bez multiplayera.

    bioshock_2

    Call of Duty 4:Modern Warfare-rok 2007 (Infinity Ward)

    Czwarta częśc Call of Duty zrywa z realiami II Wojny Światowej, a przenosi nas do czasów współczesnych w fikcyjny konflikt NATO z Ultranacjonalistami. Jak w każdej części Call of Duty, tutaj również kierujemy więcej niż jedną postacią. Naszymi bohaterami są Soap MacTavish i Paul Jackson. Fabuła jest ciekawa i na prawdę widowiskowa, a wszystko to przez wszędobylskie skrypty. Multiplayer w tej grze jest niesamowicie grywalny. Mamy spory arsenał broni, achievementy, system rang, dużo map i trybów oraz masę modów (Promod, Paintballmod, Zombiemod itp.). Boli jednak fakt… Mianowicie, gra nie ma jakichkolwiek pojazdów w mutli, a w singlu możemy jedynie zasiąść za sterami działka. Nie zmienia to jednak faktu, że produkcja jest dalej bardzo grywalna i, jak CS, posiada ligę eSportową.

    call-of-duty-4logo

    Crysis-rok 2007 (Crytek Studios)

    Crysis fabularnie powraca do pierwszego Doom`a i Quake`a, ponieważ znowu mamy atak kosmitów na Ziemię. Oczywiście fabuła jest głębsza niż we wspomnianych produkcjach, jednak nie zmienia to faktu, że bardzo przewidywalna. To co wyróżnia Crysis`a, to jego wygląd. Ta gra, 3 lata po premierze, dalej jest najładniejszą produkcją jaka powstała. Dżungla wygląda po prostu świetnie, a do tego dodano bardzo dobrą fizykę i model zniszczeń. Ekwipunek bohatera jest nietypowy. Jeśli o samą broń chodzi to standardowo (strzelby, karabiny maszynowe, snajperskie itp), jednak bohater dysponuje jeszcze nanoskafandrem, który pozwala na zwiększenie wytrzymałość, szybkości, siły lub stanie się niewidocznym. Multiplayer jest jednak słaby i nie zdobył dużej popularności. Mała ilość trybów i dość słabi gracze zepsuli go.

    rough_metal_crysis_logo

    Call of Duty: Modern Warfare 2-rok 2009 (Infinity Ward)

    Patrząc na wybrane przeze mnie tytuły myślicie pewnie, że idzie łatwo i FPS-y stają się coraz lepsze. Niestety pojawiła się ta gra. Jest ona kontynuacja pierwszego Modern Warfare. Single ma jeszcze więcej skryptów, przez co fabuła jest jeszcze bardziej filmowa. Niestety, jest filmowa, ale i debilna. Pierwszy Doom miał już lepszą, bo nie próbował zrobić z nas debili. Multiplayer to też cofnięcie się w wstecz. Nie dość, że na PC został pozbawiony serwerów dedykowanych(!), to jeszcze jest banalnie prosty, przez to iż gra jest megacasualowa. Produkcja na PC bez dedyków i bez modów, a na dodatek casualowa szybko upadnie. Już to widać, chociażby na spisie godzin na serwisie xfire.com. Miało być więcej i lepiej, a zostało tylko więcej.

    modern-warfare-2-logo

    Battlefield:Bad Company2-rok 2010 (DICE)

    Kolejny Battlefield okazał się strzałem w dziesiątkę. Fabuła przenosi nas w fikcyjny konflikt USA z Rosją. My kierujemy poczynaniami jednego z członków Parszywej Kompanii-najlepszej drużyny w historii gier komputerowych. Gra ma bardzo wiele akcentów humorystycznych. Fabuła co prawda nie jest jakaś wybitna, ale trzeba przyznać, że wciąga. Do dyspozycji w single`u mamy spory arsenał broni oraz kilka pojazdów (m.in. quady i czołgi). Multiplayer jest bardzo nastawiony na grę drużynową. Mamy kilka trybów, które do zwycięstwa potrzebują zgrania drużyny. Wszystko toczy się na potężnych mapach z masą broni, pojazdów i umiejętności specjalnych. Dodatkowo gra posiada system rang, które nie zdobywa się tak łatwo, więc jest wymagająca. Produkt urozmaica system zniszczeń, który nie jest tak dobry jak w Red Faction, jednak nadal imponujący.

    bfbc2-logo

    Z pewnością można powiedzieć, że FPS-y na pewno się rozwinęły. Od bezmyślnych strzelanin z brakiem fabuły i w fałszywym 3D, do taktycznych shooterów z dobrą fabułą i fotorealistyczną grafiką. Niestety, wraz ze zwiększeniem się liczby odbiorców i pojawieniem się konsol, FPS-y przechodzą widoczną casualizacje. Nie ma już męczenia się i satysfakcji, tylko bezmyślne klikania jednego przycisku i koniec misji. Na szczęście są jeszcze gry, które wymagają nieco więcej od gracza.
    Teraz tylko odpowiedzmy sobie na pytanie, czy ,,kiedyś było lepiej”? Moim zdaniem-nie. Teraz gry mają więcej głębi, nie jest to bezmyślne strzelanie do wszystkiego co sie rusza. Mamy wciągające fabuły, vide Bioschock, gre drużynową, vide Bad Company 2, ale również, niestety, postępującą casualizacje, vide Modern Warfare 2. Nie pozostaje nam już teraz nic, tylko trzymać kciuki, by twórcy wreszcie zmądrzeli.

     «

      »

    Autor: FireStorm


    Poczytaj także


    Tagi

    , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,


    Kategorie

    First Person Shooter Gatunki gier Platformy Promowane Publicystyka Teksty


    Komentarze

    1. Zoran mówi:

      1 komentarz :D! Musze przyznac, jestem pod wrażeniem :) Świetny text, fajnie się czyta. Długi ale nie zniechęca, lecz wciąga zawartościa. Może porównacie jak rozwijały się RPG :D? Z pewnością 1 przeczytam :D

    2. Jedi mówi:

      Rzeczywiście bardzo fajny artykuł. Dobrze się czyta, a sam sporo się o tych grach dowiedziałem.

    3. mil1on mówi:

      :) Podzielam opinie kolegów … gratuluje !

    4. Paweł mówi:

      Popieram przedmówców. Świetny text, fajnie się czyta :) No na prawdę, graty ;D

    5. Michał mówi:

      Moim zdaniem jest niekompletnie. Zapomnieliście o Hexenie – pierwszym FPS-ie fantasy, Far Cry-u – przełomowym ze względu na otwartość świata, rozmach i A.I (chociaż z tym ostatnim można się spierać), a był przecież jeszcze S.T.A.L.K.E.R – czerpiący sporo z rozgrywki RPG. Znawcy gatunku napewno znaleźliby jeszcze kilka tytułów, o których warto wspomnieć.
      Pozdrawiam

    6. FireStorm mówi:

      Michał:
      Wiesz, to jest moje zestawienie i logiczne, że możesz się z nim nie zgadzać. Hexen niczego praktycznie nie wniósł, więc po co? Pierwszy fantasy FPS to nic nadzwyczajnego. Far Cry-jakoś też nie wydał mi się przełomowy pod żadnym względem. STALKER-tą grę można pokochać albo znienawidzić. Ma wiele błędów, bugów itp. , a sam klimat nie wystarczy na by znaleźć się w tym zestawieniu. :)

    7. Szymon mówi:

      Zapomniałeś chyba o Quake 4 – połączeniu świetnego multiplayer’a z Quake 3, silnika graficznego z Doom 3 i fabuły zapożyczonej z Quake 2.



Najnowsze video

Hot news