Hot news!

  • Cała prawda o grach: brutalność – część 1

    sobota, 27 Marzec 2010r. 1 komentarz Dodał: Adicreed
    Cała prawda o grach: brutalność – część 1

    Cała prawda o grach: brutalność

    Brutalność w grach, problem który nęka tą formę elektronicznej rozrywki już od paru(nastu?)lat. Niekończące się ataki na gry i graczy przeprowadzane przez różnych ludzi ze skrótami mgr lub dr przed nazwiskiem doprowadziły do licznych dyskusji na wielu forach internetowych i nie tylko. Lecz w całym tym zgiełku i zamieszaniu warto przystanąć i pomyśleć: jaka gra jest zdefiniowana jako brutalna? Co powinna zawierać aby dostać ów przydomek?

    Może przyjrzyjmy się najpierw samym początkom gier aby prześledzić ich ewolucję do takiego stanu w jakim są teraz. Otóż pierwsze gry były bardzo proste i nie było mowy  o jakiejkolwiek brutalności w nich zawartej. Technologia z początku lat 70-tych ubiegłego wieku uniemożliwiała stworzenie bardziej złożonej produkcji niż zwykły czarnobiały Pong. Z czasem gdy ta stosunkowo młoda forma rozrywki zdobywała coraz większą rzeszę fanów, udawało się tworzyć bardziej złożone gry np. liczne kosmiczne strzelanki  gdzie kierując małym stateczkiem mieliśmy za zadanie przemierzać przestrzeń kosmiczną i eksterminować kolejne fale wrogów. Wszystko do tej pory było jasne, gry były tworem przede wszystkim dla dzieci, a brutalnością nie przewyższały nawet kampanii wyborczej na prezydenta małego państewka w Ameryce Południowej. Ta growa sielanka trwałaby do dziś gdyby nie pojawienie się nowego gatunku gier: FPS-ów. Powstawały pierwsze produkcje tego typu jak Doom czy Quake i wtedy było wiadomo, że zmienią na zawsze świat gier, którym już nie będą rządzić proste, dwuwymiarowe platformówki. I tutaj zaczęła się cała batalia. Coraz większa liczba ludzi zagrywała się w nowe tytuły i to nie tylko osoby pełnoletnie. Wkrótce z prasy dochodziły do nas coraz bardziej makabryczne historie w stylu: dzieciak ciężko ranił rodziców po tym jak grał w Dooma. Gry to zło! Oczywiście media rozdmuchują i urozmaicają historię wprowadzając liczne przekłamania i ze zwykłego wypadku powstaje scena żywcem wyjęta z rasowego horroru.

    Patrząc obiektywnie na dzisiejsze gry jak i te z poprzednich dekad to nie odbiegają one brutalnością od przeciętnych filmów akcji, a mimo to fakt, że pozwalają wczuć się głęboko w wykreowany przez nie świat powoduje, że oddziałują na psychikę ludzi (tych młodych w szczególności) w bardziej destrukcyjny sposób. Mordowanie, przejeżdżanie, zabijanie ludzi i zwierząt – to wszystko może w nieodpowiednich dawkach i wieku spowodować nieodwracalne zmiany w psychice człowieka, który wczuwając się w rolę mordercy, przenosi wrażenia i emocje z wirtualnego świata w ten realny, zapominając, że konsola czy komputer są już dawno wyłączone. A wszystko przez ograniczenia wiekowe gier, które mogą co najwyżej zasugerować odbiorcy czy dana produkcja jest dla niego przeznaczona, lecz nie zakazać jej. W niektórych krajach już owe zakazy są wprowadzane, lecz rzadko są przestrzegane. Wraz z rozwojem elektronicznej rozrywki gry będą nas przenosiły na nowe poziomy nie tylko grywalności, lecz także brutalności, która jak wiemy jest eksponowana przez twórców dla lepszej sprzedaży ich tytułu. Jak długo będą istniały gry, tak długo będą borykały się z problemem brutalności.

    I na tym chciałbym zakończyć moje rozważania, które i tak są tylko czubkiem góry lodowej jaką są przemoc i brutalność w grach. A już niedługo zapraszam na część drugą, w której zaprezentuję 10 najbardziej brutalnych gier w historii gamingu.

     «

      »

    Autor: Adicreed


    Poczytaj także


    Tagi

    ,


    Kategorie

    Gatunki gier Platformy Promowane Teksty


    Komentarze

    1. Jedi mówi:

      Bardzo fajny artykuł.



Najnowsze video

Hot news