Hot news!
-
[recenzja] Fuel
środa, 23 Wrzesień 2009r. Komentarze są wyłączone Dodał: Nikon
To najnowsza gra wyścigowa ze stajni Codemasters. Stajni która wychowała wiele wspaniałych okazów, dzięki którym rzesze fanów radośnie spędzały czas przed ekranami telewizorów i monitorów. GRID i DiRT dość dokładnie ogarnęły rozmaite typy wyścigów, poczynając od terenowych rajdów, na zawodach bolidów Formuły 3000 kończąc.
Jednak Fuel nie robili ci sami ludzie co te gry lecz wzięto francuzów z Osobo Studio. Firmy co z grami wyścigowymi nie mieli nic wspólnego.
Fuel jednak ma fabułe akcja dzieje się na ogarniętej kryzysem energetycznym Ziemie, więc jedynym wartościowym surowcem jest paliwo czyli tytułowe Fuel. Zmiany pogodowe zaostrzyły klimat , więc odwiedzimy tereny opustoszone przez tornada ,zalane przez sunami oraz wulkany których eksplozje zmieniły teren w spalone zgliszcza drzew.
Świat gry, który przez swoje rozmiary trafił do Księgi Rekordów Guinessa, jest otwarty i można próbować po nim jeździć do woli. Próbować, bo znacznie łatwiej jest korzystać z automatycznego systemu przenoszenia się pomiędzy obozami. Rzeczywiście, tak jak obiecywali autorzy, da się dojechać niemal wszędzie. Po drodze można zrobić wyzwania polegająca na np. polowania na ciężarówki dzięki czemu możemy odblokować nowe skórki dla samochodów. Fani symulatorów, liczący na DiRTa w klimacie Mad Maxa nie mają tu czego szukać. To nie jest DiRT, ale bardziej coś w rodzaju Motorstorma. jazdy jest bardzo zręcznościowa, zderzenia nie mają tak wielkiego wpływu na zachowanie pojazdu i brak tu mieszania w ustawieniach. Wybiera się po prostu samochód, motocykl, albo ciężarówkę i rusza do walki o pierwsze miejsce. Nie ucieszy to też tych, którzy, jak ja, czekali na grę pełną akcji, zderzania się i bezpardonowej walki na drodze
Świat gry jest prosty – Cały teren podzielono na sektory, w których rozmieszczono tak zwane obozy. Każdy obóz to kilka wyścigów i wyzwań, w których można wziąć udział. Wyścigi różnią się od siebie zasadami i samochodami. By przenieść się do kolejnego obozu trzeba uzbierać okresloną liczbę gwiazdek. Gwiazdki otrzymuje się za wygranie wyścigów na różnych poziomach trudności. Podczas wyścigó można jeździć gdzie się chce lecz treba wjechać w wybrane bramki. GPS w grze jest bardzo przejrzysty i przydatny.
FUEL miesza elementy fajne, z bardzo słabymi. Z jednej strony chwilami trudno nie poczuć radochy z terenowej jazdy, gdy pędzimy nad urwiskiem, skaczemy nad rwącą rzeką, kluczymy między drzewami, albo umiejętnie wykorzystujemy nierówności, by nie stracić zdobytego pędu. Z drugiej strony brak funkcji w które każde przyzwoite samochodówki nie mogłyby się obejść. Nie ma dopalacza , nie można spojrzeć do tyłu (!!!), brak widoku z kabiny który był znakiem firmowym Codemasters.
Oprawa jest taka, jak reszta gry. Ma swoje momenty, są tu całkiem niezłe patenty, ale jako całość w niczym nie przypomina oszałamiających obrazków, które prezentowano nam w zeszłym roku. Największe wrażeni robi bezsprzecznie ogromne pole widzenia. Tu rzeczywiście można pojechać, gdzie człowieka oczy poniosą. Teren zmienia się w zależności od regionu w którym się ścigamy, ale nigdy nie poraża jakoś specjalnie swoim pięknem. Ot przeciętne widoczki, które gdyby nie wspomniane pole widzenia, prezentowałyby się gorzej, niż wydany w zeszłym roku Pure. Modele pojazdów są ciekawie zaprojektowane, ale niestety nie są już równie dokładnie wykonane. Autka wyglądają sztucznie i zabawkowo i tak samo reagują na otoczeniePlusy:
Olbrzymi teren
Ciekawe samochodyMinusy:
Średnia grafika
Słabe wyścigi oraz ……
NudneOcena : 55%
Grafika 2/5
Dźwięk 3/5
Miodność 3/5
God of War III – pełna polska wersja »
Autor: Nikon
Poczytaj także
Frontlines: Fuel of War (PC)
Dobre wyniki sprzedaży Splinter Cell: Conviction
Powstaje multiplayer do Just Cause 2 !
BLUR w 2010 roku …
Cała prawda o grach: Grafika – część 1
Tagi
Codemasters Software, fuel, recenzja
Kategorie
Gatunki gier PC Platformy Recenzje Teksty Wyścigowe
Komentarze














