Hot news!
-
[recenzja] Kurczaki X
sobota, 20 Czerwiec 2009r. 2 komentarze Dodał: SETH
Kurczaki X to kolejna odsłona Moorhuhn – serii, która zdobyła ogromną popularność na całym świecie. Na fali oryginalnego Moorhuhna powstało wiele podobnych gier, w których strzelało się do ptaków, jednak żadna z podróbek nie powtórzyła sukcesu oryginału.
Taki oto akapit możemy przeczytać w pudełku z grą. Czy Kurczaki X naprawdę są taką dobrą grą? O tym dowiecie się z mojej recenzji.
Na czym polega ta gra? Zasady są proste. Mamy przesuwany na boki ekran, w którym znajdują się kurczaki. Jedne latają, drugie się ukrywają, a jeszcze inne łowią ryby. Naszym zadaniem jest zestrzelenie jak największej liczby jajoniosek i tym samym zapisanie się do księgi rekordów z naprawdę ogromnym wynikiem.

Za każdego kurczaka dostajemy odpowiednią ilość punktów. Zazwyczaj jest tak, że im bliżej nas jest kurczak tych punktów jest mniej. Najlepiej więc zestrzeliwać kokoszki, które latają gdzieś nad horyzontem. Oprócz typowych dziobaków, mamy też kury specjalne, za których zabicie dostajemy troszkę więcej punktów niż za zwykłe. Także oprócz samych kur, na planszy znajdziemy też inne zwierzęta, np. ślimaka, a także przedmioty, za których zniszczenie dostaniemy dodatkowe punkty.
Jak dotąd wszystko jest łatwe i przyjemne. Jednak oprócz punktów dodatnich, mamy też punkty ujemne. Jeśli zabijemy kurczaka w nieodpowiednim momencie – od naszego wyniku odejmowana jest odpowiednia liczba punktów. Także, za uzupełnienie magazynku odejmowane są punkciki. Nie możemy więc strzelać gdzie popadnie, bowiem pod koniec gry możemy mieć na koncie wielkie zero.

Przejdźmy teraz do grafiki. Nie jest ona zbyt rewelacyjna. Plansza niezbyt duża, scrollowana, ładnie wymodelowana i nawet ciesząca oko. Sami bohaterowie również nie są źle wykonani, ich animacja jest na bardzo przyzwoitym poziomie. W sumie nie ma się do czego przyczepić, wszystko jest ok. I tylko ok. Nic nadprzeciętnego, ale dzięki temu gra ma bardzo małe wymagania sprzętowe. Pentium 450 z typowym akceleratorem 3D wystarczy do miłego giercowania.
Dźwięk i muzyka średniej jakości i brzmienia. Na pewno nie wpada w ucho, bo pisząc tą recenzję, za nic nie mogę przypomnieć sobie motywu z gry. Tak więc przeciętnie jeśli chodzi o oprawę dźwiękową.
Miodność? Początkowo nawet gdzieś tam jest. Ale tylko przez 15 minut. Chyba, że Twoim powołaniem jest nabijanie punktów i chwalenie się wynikami z innymi graczami w Kurczaki X. W przeciwnym wypadku do tej gry będziesz wracał niezbyt często, ot tak dla oderwania się od codziennej pracy, lub poważniejszej gierki. Po prostu Kurczaki X są strasznie nudne. Nie oferują nic oprócz strzelania. I to non stop na tej samej planszy. Chyba, że uda Ci się dostać na poziom bonusowy. Filozofię gry można opisać w następujący sposób: strzelaj, strzelaj, strzelaj.
Jeśli szukasz gry, w którą chcesz sobie pograć dla odprężenia, to Kurczaki X są dla Ciebie. Ta gra to również wymarzony prezent dla kilkuletniego kuzyna, który w zbyt skomplikowane gierki pogrywać nie potrafi. Jeśli jednak jest inaczej, to trzymaj się od tej gry z daleka, bo po pół godzinie zabawy rzucisz ją w kąt.
Wyłącznym dystrybutorem gry w Polsce jest: Play.
Pogromca kurczaków – SETH
Ocena ogólna: 4/10
Need for Speed Undercover (PSP) »
Autor: SETH
Poczytaj także
Battlefield:Bad Company 2(PC)
Far Cry (PC) – z serii “Jeszcze nie RETRO”!
Szykują się porty z Wii na X360 i PS3?
Call of Juarez Więzy krwi
Gears of War 3 zapowiedziane!
Tagi
kurczaki x, Moorhuhn, pc, Play, recenzja
Kategorie
Akcji Gatunki gier PC Platformy Recenzje Teksty
Komentarze















ile ta gra zaimuie
Pewnie sporo. ;)