Hot news!

  • [recenzja] World of Goo

    piątek, 30 Styczeń 2009r. Komentarze są wyłączone Dodał: ericdRaven
    World of Goo

    Gluty i ja
    Czy mieliście kiedyś wrażenie, że proste jest najlepsze? Jeśli tak to ta gra jest dla was idealna. World of Goo (z angielskiego świat substancji kleistych, dla potrzeb recenzji niech to będą gluty :D) jest niesamowicie prostą i wciągającą grą z kulkowatymi i kleistymi bohaterami.

    1 (10)
    Glut za glutem
    Już sam proces uruchamiania pokazuje nam, że będziemy mieli do czynienia ze specyficznym humorem twórców. Napisy informujące o ładowaniu do pamięci takich elementów jak: (uzupełnić) od początku zapowiada produkcję z humorem. Menu gry jest bardzo proste. Wybieramy pierwszą kampanię za pomoc kursora myszki który przypomina czrną kometę z ogonem i zostajemy przeniesieni na pierwszą planszę. Następnie wybieramy glutowatą kałuże i zaczynamy rozwiązywać zagadkę.
    Całość rozgrywki polega na umożliwieniu dotarcia do odpływu jak największej ilości naszych lepkich kulek. Coś na tej samej zasadzie co Lemingi. Nawet mamy wydzielony limit glutów, które mają przeżyć. Do wyboru mamy dwa ich podstawowe rodzaje: czarne i zielone. Czarne wyróżniają się tym, iż jeśli już gdzieś je umieścimy, to nie ma możliwości przeniesienia ich w inne miejsce. Zasięg możliwego „glutowatego” połączenie ukazany został za pomocą białej nitki – jeśli ją widać można śmiało ustawić element konstrukcji. Zielone można dowolnie ustawiać i przemieszczać na planszy. W trakcie rozgrywki spotkamy „ładniejszą odmianę” glutów, baloniki i wiele innych, które mają nam pomóc w rozgrywce. Główna kampania podzielona jest na cztery części. Przesuwamy się na każdej z plansz by po pokonaniu kolejnych zagadek przejść do kolejnej części kampanii. Wraz z postępem w grze spotykamy coraz to nowsze i trudniejsze wyzwania które skutecznie przykuły mnie na długie godziny do monitora. Ilekroć myślałem, że poprzedni odpływ jest masakrycznie trudny, to twórcy zaskakiwali mnie jeszcze bardziej w kolejnej planszy.

    1 (11)
    Graficzne gluty
    W świecie rządzonym przez gluty rządzi glutowata grafika (to akurat jest cechą wszelkich gier logicznych) i glutowata niemożność zmiany rozdzielczości. Jednak brak możliwości zmiany rozdzielczości nie jest tu takim problemem. Gra wygląda całkiem dobrze w rozdzielczości 1680×1050. Sam styl graficzny jest bardzo specyficzny – wygląd kulek, tło tabliczki z podpowiedziami. Wszędzie widać poczucie humoru twórców. Fajnym elementem są przerywniki filmowe i wstawki, które” zgłębiają” fabułę gry. Nie wszystkim pewnie przypadną do gustu ale można się pośmiać.

    1 (3)

    Gluty wydają dźwięki
    Po tak małej grze logicznej nie spodziewajcie się udziału orkiestry symfonicznej z San Francisco. Każdy glut wydaje charakterystyczne odgłosy w zależności od sytuacji w której się znajduje. Wydaje się, że kulkowate gluty żyją :) Tło muzyczne to melodyjki, które nie przeszkadzają w zabawie i miło się ich słucha. Można nawet pobrać całą ścieżkę dźwiękową za darmo z Internetu.

    1 (5)
    Gluty są super … ale nie te z nosa
    O grach logicznych nie ma co pisać – w nie się gra albo nie. Każdy sam musi zdecydować. Jak dla mnie gra była miłym przerywnikiem pomiędzy rozwałką w Call of Duty 5 i bieganiem w Mirror’s Edge czy ogólnej radości w GTA IV. Polecam ją wszystkim, którzy czasem lubią rozruszać szare komórki zamiast non stop klikać w myszkę wyżynając kolejne tabuny wrogów. Należy również wspomnieć, ze gra otrzymała nagrodę na Independent Games Festival za najlepszą grę logiczno – zręcznościową. Warto więc przekonać się o co tyle szumu ;)

    podsumowanie_goo

     «

      »

    Autor: ericdRaven


    Poczytaj także


    Tagi

    , ,


    Kategorie

    Galerie Gatunki gier Logiczne PC Platformy Recenzje Strategiczne


    Komentarze

    Comments are closed.



Najnowsze video

Hot news